Tym żyli nasi przodkowie. Niezwykłe archiwum prasy śląskiej: ”zrabowali pieniądze, rzeczy wartościowe i ubrania”

Krzysztof Marcinkiewicz
Krzysztof Marcinkiewicz
Udostępnij:
Wiadomości sprzed 100 lat niewiele różniły się od dzisiejszych. Rządziły: strzelaniny, wypadki, napady, hieny cmentarne. Dzięki portalowi internetowemu, który w 2020 r. został uruchomiony przez Instytut Śląski, znaleźć możemy wiadomości z praktycznie każdej miejscowości naszego regionu. Obecnie baza danych liczy dziewięć tytułów prasowych, ponad 6 tys. stron i ponad 30 tys. wycinków z archiwalnych gazet.

„Katolik” z 21 lutego 1918 roku donosi o niebezpiecznym zdarzeniu w Łączniku koło Prudnika. Trzech chłopców w wieku 3-8 lat bawiło się materiałami wybuchowymi. Doszło do wybuchu, w którego wyniku zginął jeden z chłopców, a dwóch zostało ciężko rannych. Ojciec chłopców był już w drodze na front, ale kiedy otrzymał informację o wypadku, zdążył jeszcze wrócić do domu.

Głośne morderstwa wstrząsnęły spokojną przecież Nysą na początku 1920 roku. Najpierw zamordowano majstra szewskiego Klaję i jego żonę. Niedługo potem zabita została wdowa po radcy rachunkowym Krause.

Warunki pracy przed 100 laty były o wiele bardziej niebezpieczne, niż dzisiaj. W wapiennikach Edlingera koło Strzelec (dzisiejsze Strzelce Opolskie) doszło do przysypania kamieniami robotnika Bekholda, które bardzo ciężko go okaleczyły.

W lutym 1923 roku powiesił się robotnik Jerzy Panek z Bierawy, który odsiadywał karę więzienia w Raciborzu. W tym samym czasie nieszczęśliwy wypadek przydarzył się w sąsiednim Starym Koźlu. Wieczorem do miejscowej oberży przyjechał mieszkaniec Starej Kuźni. Około godz. 21 wsiadł na rower, żeby wrócić do domu. W kieszeni miał nabity rewolwer, który wystrzelił po przejechaniu zaledwie 300 metrów.

8 lutego 1923 roku Odra wyrzuciła w okolicach Wielkiego Dobrzynia (dzisiaj Dobrzeń Wielki) na brzeg ciało. Zmarłym okazał się robotnik Kurcz z Opola, który pracował w cegielni miejskiej. Zaginął 2 miesiące wcześniej, przed Bożym Narodzeniem.

W lutym 1923 roku do zuchwałej kradzieży doszło w Groszowicach. W nocy z 10 na 11 lutego złodzieje zakradli się do kupca Pawła Lizurka i ukradli mu towarów na ponad 3 mln marek. Towar odnaleziono u pewnego mieszkańca Polskiej Nowej Wsi.

Zapraszamy do niezwykłej galerii, gdzie znajduje się więcej wycinków z prasy śląskiej z lat 1917-1923. Całe archiwum, które wykorzystano przy tworzeniu artykułu, znaleźć można NA TEJ STRONIE.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Samsung

Samsung QE55QN85A

6 317,30 zł3 949,00 zł-37%
miejsce #2

Philips

PHILIPS 43PFS5505

1 626,79 zł1 099,00 zł-32%
miejsce #3

Kruger & Matz

Kruger&Matz KM0224

732,00 zł540,00 zł-26%
miejsce #4

TCL

TCL 50P615

2 092,99 zł1 594,00 zł-24%
miejsce #5

LG

LG OLED48C11LB

4 790,00 zł3 999,00 zł-17%
miejsce #6

Samsung

Samsung UE50TU7092

1 889,00 zł1 569,00 zł-17%
Materiały promocyjne partnera

Wystawa "Postawy" - sztuka z wartościami w dzisiejszym świecie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie