Uczniowskie wyjście awaryjne

Redakcja
Do pierwszych dni lipca dyrekcje szkół ponadgimnazjalnych nie będą wiedziały, czy w pierwszych klasach zbierze się komplet uczniów.

OSTATECZNY TERMIN
Datę podjęcia przez uczniów ostatecznej decyzji związanej z wyborem przyszłej szkoły ustala kuratorium oświaty. Zostanie ona podana do wiadomości pod koniec maja. Prawdopodobnie uczniowie będą mogli decydować się do 3 lipca.

JAKIE SĄ ZASADY
Dokumenty można składać do 16 czerwca, tydzień później rozpocznie się rekrutacja. O przyjęciu do szkoły decyduje liczba punktów uzyskanych przez kandydata za świadectwo oraz liczba punktów za wyniki egzaminu gimnazjalnego, które będą znane za kilka tygodni. Dyrektorzy poszczególnych placówek ustalają zasady rekrutacji. Określają, ile punktów trzeba zdobyć by zostać uczniem danej szkoły. Na przykład by dostać się do II LO w Opolu, trzeba zdobyć min. 70 pkt na 100, natomiast by zostać przyjętym do Liceum Profilowanego przy ZSZ nr 4 w Opolu, wystarczy 40 pkt. Określona jest także ilość miejsc w pierwszych klasach. Kiedy zostaną wywieszone listy z nazwiskami osób przyjętych, może się okazać, że połowa z nich nie zamierza rozpocząć nauki w danej szkole. Uczniowie będą mieli kilka dni na podjęcie ostatecznej decyzji.

Uczeń ostatniej klasy gimnazjum może złożyć podanie o przyjęcie do kilku szkół średnich. W znakomitej większości przypadków młodzież z takiej możliwości skorzysta. W gimnazjum nr 5 w Opolu ponad 80 procent uczniów zadeklarowało chęć złożenia dokumentów do więcej niż jednej szkoły. Przeważnie będą starali się o przyjęcie do lepszego liceum, a w razie porażki, dzięki dodatkowym dokumentom, zostaną uczniami szkoły stojącej niżej w ich rankingu.
- Nasi uczniowie wykorzystują tę możliwość i będą próbowali dostać się do kilku szkół. Tak naprawdę nie zdają sobie sprawy ze swoich możliwości i dlatego składają dokumenty do szkół ich zdaniem lepszych i gorszych. Przygotowują sobie wyjście awaryjne - wyjaśnia Wiesława Nosek, dyrektor gimnazjum.

- To oznacza spore zamieszanie i bałagan. Jeżeli okaże się, że uczniów będzie mniej, niż zakładamy, mamy dwa miesiące na wprowadzenie korekt do programu szkoły. Może w przyszłym roku zostanie to rozwiązane w inny sposób - powiedział Jerzy Poliwoda, dyrektor ZSZ nr 4.
O przyszłość swojej szkoły nie martwi się Piotr Szafors, wicedyrektor II LO.
- Mamy świadomość, że jeżeli uczeń składa dokumenty do dwóch szkół i zostanie do obu przyjęty, to zdecyduje się na naukę w tej lepszej, dlatego możemy spać spokojnie. Powinniśmy mieć komplet w pierwszych klasach - twierdzi dyrektor.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie