Belgijska firma Umicore wybuduje w Nysie nowoczesny zakład za ponad 1,38 mld zł. i zatrudni ponad 400 osób. Produkcja ma ruszyć pod koniec 2020 r. Takie deklaracje złożyli w Nysie prezes Umicore Marc Grynberg, minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz i burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz.

Decyzja o inwestycji belgijskiej firmy w Polsce zapadła jeszcze w czerwcu. W piątek (13 września) została uroczyście potwierdzona na konferencji w Nysie z udziałem minister przedsiębiorczości, dwóch wiceministrów, trzech parlamentarzystów i nowego ambasadora Belgii Luca Jacobsa.

- Jestem pod wrażeniem inwencji polskiego rządu. Polska jest liderem nowoczesnych technologii – mówił prezes Umicore Marc Grynberg, dziękując wszystkim za współpracę w sprawie nyskiej inwestycji.

Jeszcze w lipcu Umicore uzyskała zezwolenie na działalność w specjalnej strefie ekonomicznej.

- Podejmując decyzję rozważaliśmy wiele lokalizacji w Polsce i Korei. Zdecydowała bliskość do naszych klientów, dostępność do źródeł energii i wykwalifikowanych pracowników. Mamy ambicję zacząć produkcję za dwa lata.

- W imieniu 60 tysięcy mieszkańców gminy chciałbym podziękować prezesowi Umicore, że ta kluczowa dla polskiej gospodarki inwestycja trafiła do Nysy – mówi burmistrz Kordian Kolbiarz. - Po uruchomieniu tej produkcji w Nysie już nie będzie bezrobocia.

– Ta inwestycja doskonale wpisuje się w cele naszego rządu. Mówimy o technologiach stosowanych w elektromobilności. Rozwój tego sektora to jeden z naszych flagowych projektów – podkreśliła minister technologii i przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz. - Wokół Umicore w ciągu kilku lat wyrośnie wiele lokalnych firm, które będą z nim współpracować.

Belgijska firma zamierza wykupić 70 hektarów terenu Wałbrzyskiej Strefy Przemysłowej w Radzikowicach pod Nysą, przy nowej obwodnicy miasta. Zbuduje tam fabrykę produkującą katody do akumulatorów litowo – jonowych dla branży motoryzacyjnej.

Powstanie także centrum badawczo rozwojowe firmy i farma fotowoltaiczna.

To będzie trzecia taka fabryka na świecie po Chinach i Korei Południowej. Cała inwestycja ma kosztować prawie 1,4 miliarda złotych. W nowym zakładzie pracę znajdzie ok. 400 osób na stanowiskach wymagających wysokich kwalifikacji, ale też dobrze opłacanych.

- Teren inwestycji jest już wyposażony w wodę i gaz. Jest też elektryczność, ale w ilości niewystarczającej na potrzeby nowego zakładu – mówi wiceburmistrz Nysy Marek Rymarz. - Gmina wzięła na siebie wykonanie dokumentacji projektowej Głównego Punktu Zasilania, która będzie potem odsprzedana Tauronowi. Kończymy też przygotowanie do ogłoszenia przetargu na wykonanie kanalizacji, wybudowania dróg i oświetlenia na strefie. My zdążymy w 2019 roku wykonać pozostałą część infrastruktury technicznej. Firma może zresztą zacząć budowę wcześniej, na czas budowy wykonamy tam drogi tymczasowe.

- Właścicielem gruntu jest krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który przystępuje do sprzedaży. Obecnie trwa wycenianie terenu – mówi Krzysztof Drynda, wiceprezes WSSE.

FLESZ. Mały ZUS - duże oszczędności dla firmy