Urządzenie nagrywające w misiu. Afera podsłuchowa w żłobku [wideo]

Redakcja

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Taśmy z nagraniami rozmów naszych polityków kilka miesięcy temu wstrząsnęły sceną polityczną. A okazuje się, że mamy kolejną aferę podsłuchową - tym razem w żłobku. Do prywatnej placówki w Zielonej Górze dziecko przyniosło misia, w którym ukryte było urządzenie nagrywające. Do założenia pluskwy, którą odkryły opiekunki przyznała się matka dziecka. Chciała sprawdzić, czy panie dobrze zajmują się maluchami. Pytanie - czy legalnie?

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ABP

Legalnie, nielegalnie... Jakbym podejrzewał, że mojemu dziecku może się dziać krzywda, to też bym chciał sprawdzić jak jest w rzeczywistości. I zrobiłbym to nie zastanawiając się nad tym czy to legalne czy nie.

l
lolo
He he dobre, dobre:)) Przykład idzie z góry:))
Dodaj ogłoszenie