Ustawy o ratownictwie nie ma, ale życie ratować trzeba

RedakcjaZaktualizowano 
- Choć brakuje przepisów, nie możemy sobie pozwolić, aby nie wyjeżdżać do pacjentów - mówi ratownik medyczny Robert Czochara.<br>
- Choć brakuje przepisów, nie możemy sobie pozwolić, aby nie wyjeżdżać do pacjentów - mówi ratownik medyczny Robert Czochara. Fot. Paweł Stauffer
Po 10 latach wygasła stara ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Od 1 stycznia miały obowiązywać nowe przepisy, ale ich nie ma.

Robimy to, co robiliśmy wcześniej, nie mamy innego wyjścia - podkreśla Ireneusz Sołek, dyrektor Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego. - Przecież nie powiem ratownikom, żeby do chorych nie wyjeżdżali, bo ktoś się spóźnił z wydaniem nowego rozporządzenia. Ja rozumiem, że personel karetek, co dotyczy całego kraju, się burzy, ale nie wyobrażam sobie, byśmy przez jakichś urzędników zaprzestali pracy.

W poprzedniej ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym, która obowiązywała od 29 grudnia 2006 r. do 1 stycznia 2016, była podana lista czynności, jakie ratownik medyczny może sam wykonać, oraz lista leków, jakie ma prawo podać. Liczyła ok. 20 pozycji.

- Według wcześniejszych przepisów mogliśmy samodzielnie zaintubować pacjenta, u którego doszło do zatrzymania krążenia - mówi Robert Czochara, ratownik medyczny z OCRM z 20-letnim stażem. - A nie mieliśmy prawa zaintubować osoby, która jest przytomna, a tego wymaga, np. ma poparzone górne drogi oddechowe, bo trzeba najpierw chorego znieczulić, wprowadzić w stan śpiączki farmakologicznej, podać leki, których akurat nam stosować nie wolno. Nowe przepisy miały to zmienić.
Według znowelizowanej ustawy, nad którą rozpoczęło pracę Ministerstwo Zdrowia pod poprzednim kierownictwem, ratownicy mieli uzyskać jeszcze więcej samodzielności z zakresu czynności ratunkowych, jak i podawanych leków. Zmieniła się jednak władza, ustawa na jakiś czas utknęła i dopiero teraz prace nad nią kontynuuje nowy minister zdrowia.

Z powodu opóźnienia ratownicy medyczni są jednak zawieszeni w próżni, bo, jeśli trzymać się przepisów, nie wiedzą, co im wolno, a czego nie. Obawiają się, że jeśli coś pójdzie nie tak, pacjenci lub rodziny będą mieli do nich pretensje o przekroczenie zakresu kompetencji. Jakie widzą wyjście z sytuacji?

- Nie zmieniamy nic w postępowaniu - zapewnia Robert Czochara. - Nie dostaliśmy jasnych wytycznych, ale też nie możemy sobie pozwolić, żeby nie wyjeżdżać do pacjentów. Ich bezpieczeństwo jest najważniejsze. Osobiście uważam, że nie można ulegać niezdrowej panice, chociaż rozumiem niepokój kolegów. Jeśli nie popełnimy błędu, dochowamy wszelkiej staranności, to nikt nam niczego nie zarzuci. Gdy zaczynałem pracę w Opolskim Centrum Ratownictwa Medycznego, czyli dawnym pogotowiu, ten zawód nie był wtedy unormowany prawnie. Radziliśmy sobie, ratowaliśmy ludzi. Teraz też musimy robić swoje. Jeśli ratownik powie: „nie wsiądę do karetki, nie wyjadę”, to za to również grożą mu konsekwencje prawne.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł uspokaja natomiast i pacjentów, i ratowników, wyjaśniając , że przyspieszone prace nad ustawą trwają, co jednak zajmie kilka tygodni, bo jest to zbyt poważna sprawa.

- Podobno czekają nasz zawód duże zmiany, czego po części się obawiamy - mówi anonimowo jeden z opolskich ratowników. - Bo nie mamy ambicji zastąpienia w karetkach lekarzy.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3