Uwaga na opolskie windy!

fot. Sławomir Mielnik
- Zanim wejdę do windy, sprawdzam, czy kabina jest na miejscu - mówi Grażyna Łomny.
- Zanim wejdę do windy, sprawdzam, czy kabina jest na miejscu - mówi Grażyna Łomny. fot. Sławomir Mielnik
Większość działających na Opolszczyźnie wind ma ponad 30 lat. Konserwatorzy zapewniają jednak, że są sprawne.

Pani Grażyna z ul. Batalionu Zośka 3 w Opolu do końca życia, nim wsiądzie do windy, sprawdzi, czy jest w niej podłoga. W poniedziałek, 1 października, tego nie zrobiła. Otworzyła drzwi i... wpadła do szybu.

- W naszej windzie często nie ma światła, bo żarówka się przepala, a ja jestem odrzutowiec i nawet się nie zatrzymałam - przyznaje.

- Dobrze, że to był parter, a nie siódme piętro, gdzie mieszkam. Obiłam się tylko. Gdybym spadła z siódmego, nie byłoby co zbierać...

Pani Grażyna padła ofiarą "dowcipnisia", który odblokował drzwi szybu tak, że otwierały się, mimo że windy nie było. Zablokowała się dwa piętra wyżej.

- Byłam przerażona, że zacznie zjeżdżać, więc wrzeszczałam ile sił w płucach - opowiada kobieta.
Na Batalionu Zośka 3, tak jak w większości bloków na Opolszczyźnie, winda liczy sobie już ponad 30 lat.

- Psuć się niby nie psuje, ale wygląda, jakby się na kilku małych śrubkach trzymała - mówi Piotrek.

- Wszystko się w niej trzęsie i trzeszczy.

- No i światła nie ma prawie w każdy weekend - dodaje Grażyna Łomny.
- Jak z psem wychodzę, zawsze najpierw nogę wstawiam do środka, żeby sprawdzić, czy kabina jest, bo nic nie widać.

- W starej windzie, która ma tylko jedne drzwi, dla kogoś, kto wie, jak to zrobić, wystarczy chwila i zwykły klucz - przyznaje Marian Kierepa z firmy Dźwig-Bud, która serwisuje opolskie windy. Dlatego konserwatorzy są przekonani, że tę na Batalionu Zośka ktoś uszkodził specjalnie. Przypominają, że w ubiegłym roku podobny przypadek był na ul. Fieldorfa. Tam też do pustego szybu wpadła kobieta.

Policja z II komisariatu na Chabrach zajmuje się sprawą z Batalionu Zośka i innymi uszkodzeniami szybów, które miały miejsce w ostatnich tygodniach na ul. Szarych Szeregów i Dąbrowszczaków (byłe osiedle ZWM). Na szczęście nikomu nic się nie stało.

- Przesłuchujemy mieszkańców bloków i konserwatorów - mówi Małgorzata Madej, naczelnik sekcji dochodzeniowo-śledczej.
- Sprawdzaliśmy też, jak można takie drzwi otworzyć.
Mieszkańcy osiedla wątpią jednak, że sprawców uda się złapać.
- To szukanie igły w stogu siana - uważają.

- Dlatego prosimy, by zgodnie z ostrzeżeniem wiszącym na drzwiach każdej windy sprawdzać, czy ona jest za tymi drzwiami - apeluje Jan Polaczek z administracji Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej.

Tadeusz Górski, też administrator z b. osiedla ZWM mówi, że w zarządzanych przez niego budynkach takich niebezpiecznych sytuacji dotąd nie było.
- Ale kilka lat temu zdarzały się kradzieże elementów wind z metali kolorowych, takich, które można sprzedać w skupie - wspomina.
- Wymieniliśmy je na wykonane z innych materiałów.

Pracownicy spółdzielni zapewniają, że choć większość wind rzeczywiście jest stara, mechanizmy mają sprawne.
- Każdą raz w miesiącu sprawdzają nasi konserwatorzy, a raz w roku przegląd robi Urząd Dozoru Technicznego - mówi Ryszard Klusa, wiceprezes Spółdzielni Przyszłość w Opolu.

- Stopniowo wymieniamy stare urządzenia. Ze 135 wind w naszych budynkach nowych jest ok. 40 procent.

- Zainstalowanie nowej windy to spory koszt, około 150 tysięcy złotych - dodaje Janusz Kmieciak ze spółdzielni "Chemik" w Kędzierzynie-Koźlu.
- W ostatnich latach wymieniliśmy ich kilkanaście.

Ekspert

Ewa Dorobińska, rzecznik Urzędu Dozoru Technicznego:

- Windy, tak jak samochody, obligatoryjnie muszą przechodzić przeglądy techniczne. Dlatego co najmniej raz w roku każdą windę kontroluje inspektor Urzędu Dozoru Technicznego. Sprawdza wszystkie elementy zabezpieczeń i bada, czy mechanizm dźwigu jest sprawny.

Jeśli wykryje jakiekolwiek uchybienia, nakazuje ich usunięcie, a w przypadku poważniejszych zagrożeń wyłącza urządzenie z eksploatacji do czasu, aż winda zostanie wymieniona lub gruntownie naprawiona. Na około 1200 działających na Opolszczyźnie wind w tym roku wymieniono 10, a w ubiegłym - 18.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Soultys
W dniu 06.10.2008 o 20:17, san napisał:

HEHEH śmkiech na sali hehehTosz to polskie partactwo !Jak to możliwe aby ktos odblokował drzwi windy ?Widziałem napisy na drzwiach i sie zastanawiałem jak to mozliwe aby najpier sprawdzić czy klatka windy jest na miejscu ?heheh teraz już wiam hehehu nas w Niemczech jest to niedopomyslenia aby w windzie niebyło żarówki heh hno chyba że mieszkają w bloku Polacy i muzyni hehehe



Pewnie macie takie same windy jak i w Polsce tylko gdyby Niemiec chciał dla głupiego kawału coś takiego zrobić to by tempol nie umiał, a Polak potrafi. A mimo wszystko taki polski pseudoniemiec jak pojedzie do reichu to jest jeszcze głupszy od przeciętnego Niemca.

A tak serio: windy są dobrze zabezpieczone ale jak jakiś idiota zechce zrobić kawał to ominie każde zabezpieczenie.
s
san
HEHEH śmkiech na sali heheh
Tosz to polskie partactwo !
Jak to możliwe aby ktos odblokował drzwi windy ?
Widziałem napisy na drzwiach i sie zastanawiałem jak to mozliwe aby najpier sprawdzić czy klatka windy jest na miejscu ?
heheh teraz już wiam heheh
u nas w Niemczech jest to niedopomyslenia aby w windzie niebyło żarówki heh hno chyba że mieszkają w bloku Polacy i muzyni hehehe
Dodaj ogłoszenie