Uważajcie, żeby mandat nie zepsuł zagranicznych wakacji

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
sxc.hu
Udostępnij:
Nie wystarczy rozsądna jazda i stosowanie się do znaków. Warto wcześniej sprawdzić przepisy obowiązujące w innych krajach.

Można oczywiście ryzykować i teoretycznie mamy szansę przejechać kilka krajów, unikając mandatów. Ale to raczej kwestia szczęścia, bo niemal w każdym kraju obowiązują bardzo specyficzne przepisy - mówi Maciej Wroński ze stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, które ostrzega o zasadzkach czekających na polskich kierowców za granicą.

Pierwszy z brzegu przykład: - Mało kto wie, że w niektórych państwach, głównie na Bałkanach, trzeźwy musi być nie tylko kierowca, ale i jego pasażer z przedniego fotela - przypomina Maciej Wroński.

Kłopotów możemy sobie narobić, wjeżdżając do niektórych krajów z uszkodzoną karoserią - tak jest np. w Rumunii czy Czarnogórze. Jeżeli nie zgłosimy tego przy wjeździe i zostanie to odkryte przy wyjeździe, możemy mieć problem z ich opuszczeniem.

Przykładowe mandaty

Przykładowe mandaty

Hiszpania: brak pasów - 800 zł

Słowenia: przejazd na czerwonym świetle - 1200 zł

Szwajcaria: przekroczenie prędkości do 30 km/h - do 2 tys. zł

Włochy: korzystanie z telefonu komórkowego - do 2,5 tys. zł

Chorwacja: przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h - do 9 tys. zł

Innym problemem są przewinienia drogowe, które rzadko można opłacać przelewem - tak jak w Polsce. W Czechach, Holandii, na Litwie czy we Francji płaci się na miejscu. A np. w Chorwacji, gdzie można opłacić je w banku, policja ma prawo zatrzymać nam prawo jazdy do momentu przedstawienia dowodu zapłaty.

W dodatku kary bywają drastyczne - za przekroczenie prędkości we Francji można zapłacić nawet 6 tys. zł, w Czechach mandat za szybką jazdę może nas kosztować 850 zł, a w Holandii równowartość 1200 zł zapłacimy za przekroczenie prędkości już o 30 km/h.
Na pierwszy rzut oka najwyższe wydają się mandaty w Finlandii czy Szwajcarii, ale tu zależne są one od dochodów kierowcy. Najbogatsi Helweci mogą zapłacić nawet... 600 tys. zł kary.

Co zrobić, żeby się w tym wszystkim nie pogubić, szczególnie jeśli w drodze np. nad Adriatyk musimy przejechać kilka państw? Otóż są już bezpłatne aplikacje na telefony, takie jak "Autem za granicę", gdzie mamy dość dokładne informacje o podstawowych przepisach i obowiązkach w kilkudziesięciu europejskich krajach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie