W 2018 roku przybyło dróg ekspresowych, ale mniej niż planowano. Co nas czeka w przyszłym roku?

AIP
Paweł Relikowski / Polska Press
Eksperci z Multiconsult Polska, zaangażowani w różne inwestycje jako inżynier kontraktu, wskazują, że oprócz problemów wynikających z błędów lub niedostatecznego przygotowania inwestycji na etapie przedprojektowym lub projektowym, opóźnienia w budowie dróg szybkiego ruchu są także spowodowane przez rosnące wyzwania organizacyjno-prawne.

Brak kompletu aktualnych decyzji niezbędnych do realizacji wszystkich elementów inwestycji, zwłaszcza wobec wielokrotnie poprawianego już prawa wodnego, nierozpoznane dostatecznie warunki geologiczne i archeologiczne, utrudnienia związane z przekazaniem placu budowy – to tylko niektóre z nich.

Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014–2023 (z perspektywą do 2025) przewiduje realizację ok. 3900 km autostrad i dróg ekspresowych. Pod koniec 2018 roku mieliśmy mieć niemal 369 kilometrów nowych dróg szybkiego ruchu, w tym prawie 20 kilometrów autostrad. Plany te zostały zrealizowane częściowo.

Na intensyfikację prac nad dokończeniem sieci autostrad niewątpliwie wpłynęły tegoroczne wybory samorządowe. Wybrano prawie komplet wykonawców do ukończenia osi A1. W tym roku nie uda się oddać do użytku dwóch fragmentów autostrady A1: Blachownia – Zawodzie (4,7 km) i Woźniki – Pyrzowice (15,150 km). Jeśli wszystko pójdzie dobrze to do roku 2021 roku ta trasa będzie gotowa w całości.
Ogłoszono także przetargi na przygotowanie koncepcji programowych ostatnich trzech odcinków A2. Wyłoniono projektanta dla odcinków Mińsk Mazowiecki – Siedlce oraz Siedlce – Biała Podlaska. Jesteśmy niezmiernie dumni, że to nam przypadła ta rola. Czekamy na potwierdzenie wyboru naszej firmy na wykonawcę dokumentacji dla ostatniego odcinka autostrady z Białej Podlaskiej do granicy państwa – wskazuje Jarosław Wielopolski, prezes Multiconsult Polska. Po zakończeniu budowy A1 i A2 będziemy dysponowali całym szkieletem systemu dróg najwyższej klasy.

Oceniając postępy w realizacji inwestycji drogowych w Polsce trzeba pamiętać, że parametry jezdne naszych autostrad są jednymi z najwyższych w Unii. Budowane są przecież według najwyższych standardów technicznych i środowiskowych. Wysoki koszt ich wykonania, w dużej mierze wynika właśnie z konieczności stosowania najnowszych rozwiązań technicznych i środowiskowych takich jak: rozbudowane systemy przejść dla zwierząt, wygrodzenia, szersze bo związane z wyższą klasą dróg pasy ruchu czy konieczność stosowania pasów awaryjnych.
Pod uwagę trzeba także wziąć oczekiwania lokalnych społeczności odnośnie ochrony przed hałasem (ekrany dźwiękochłonne) oraz ograniczenia wynikające z wymogów programu Natura 2000. Warto też porównać się z Norwegią, docenianą za zrównoważony rozwój. W ich systemie drogowym jednojezdniowa autostrada jest zjawiskiem normalnym, a dopuszczalna prędkość to 110 km/h. Norwegia ma swoje wyzwania choćby w postaci konieczności drążenia tuneli, ale porównując obie sieci drogowe nie mamy powodu do kompleksów – dodaje Jarosław Wielopolski, prezes Multiconsult Polska – polskiej spółki wchodzącej w skład grupy Multiconsult ASA, notowanej na giełdzie w Oslo.

Sytuacja na drogach ekspresowych

- W ostatnich miesiącach znacząco wzrosła także aktywność przy budowie dróg ekspresowych. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami rząd szczególną uwagę skierował na Polskę Wschodnią i jej najważniejszy korytarz komunikacyjny Via Carpatia. Jego polskim początkiem jest graniczący ze Słowacją Barwinek. Nasza spółka przygotowuje koncepcję programową dla odcinka Dukla-Barwinek. I choć faktycznie to początek drogi, to w postępowaniach przetargowych był ostatnim procedowanym fragmentem trasy. W tej chwili cały szlak jest już w przygotowaniu – mówi Jarosław Wielopolski, prezes Multiconsult Polska.

Brak dróg we wschodnich województwach naszego kraju jest jednym z elementów stanowiących o ich mniejszej konkurencyjności gospodarczej. Szansą na poprawę sytuacji w tym regionie jest dokończenie trasy S8, bo na szlaku tym wciąż widnieje pokaźna luka w postaci brakującego ringu Warszawy. Trwają także prace między Warszawą a Lublinem, które też przebiegają z trudnościami, są opóźnienia na kilku ważnych odcinkach spowodowane na przykład koniecznością uzyskiwania od nowa pozwoleń i zmian w projektach. Zakończenie prac planowane jest dopiero z końcem obecnej perspektywy finansowej. Skoordynowanie prac kilku firm wykonawczych pracujących równolegle na wschodnich obrzeżach Warszawy będzie nie lada wyzwaniem.

W najbliższym czasie nie zostaną zakończone także następujące inwestycje: odcinek S5 z Białych Błot do Szubina (9,726 km), obwodnica Koszalina i Sianowa na S6/S11 (20,122 km), odcinek S7 – Lubień – Naprawa (7,590 km) i Skomielna Biała – Rabka Zdrój (z trasą do Chabówki - 6,067 km), oraz obwodnica Wałcza (17,825 km). Wprawdzie trasa Przeszkoda – Paszków na S8 (11,621 km) jest już przejezdna, ale termin oddania całej inwestycji został przesunięty do połowy 2019 roku. W przypadku tych inwestycji też mamy do czynienia ze skumulowaniem trudności, takich jak problemy z uzyskiwaniem decyzji środowiskowych, niedostępność placu budowy w związku z nieprzekazanymi działkami czy aura w 2017 roku niesprzyjająca pracom budowlanym.

Wyzwania i kłopoty

Eksperci z Multiconsult Polska, zaangażowani w różne inwestycje jako inżynier kontraktu, wskazują, że oprócz problemów wynikających z błędów lub niedostatecznego przygotowania inwestycji na etapie przedprojektowym lub projektowym, opóźnienia w budowie dróg szybkiego ruchu są także spowodowane przez rosnące wyzwania organizacyjno-prawne. Brak kompletu aktualnych decyzji niezbędnych do realizacji wszystkich elementów inwestycji, zwłaszcza wobec wielokrotnie poprawianego już prawa wodnego, nierozpoznane dostatecznie warunki geologiczne i archeologiczne, utrudnienia związane z przekazaniem placu budowy – to tylko niektóre z nich.

- Wykonując dokumentacje przedprojektowe i projektowe widzimy, że bolączką każdej inwestycji jest uzyskiwanie zgód i pozwoleń od podmiotów trzecich. Należy jeszcze wspomnieć o opóźnieniach leżących stricte po stronie wykonawcy wynikające z tzw. „górki inwestycyjnej” – problemy z kontraktacją materiałów budowlanych, które nie przyjeżdżają na czas na plac budowy, niedostateczne zaangażowanie podwykonawców i brak rąk do pracy – dodaje Renata Mordak, Dyrektor Pionu Transportu w Multiconsult Polska.

- W zasadzie mamy do czynienia z powtórką z poprzedniej perspektywy finansowej – ogromne spiętrzenie robót, wzrost cen materiałów oraz brak płynności na rynku wykonawców. „Nowy” jest dotkliwy brak siły roboczej, a co za tym idzie wzrost kosztów budowy. Suma tych zjawisk odbija się niekorzystnie na rentowności firm, przekładając się na ich ogólną kondycję. Brak decyzji politycznej w zakresie waloryzacji kontraktów jest de facto strzałem w kolano – powoduje znaczące zwiększenie wycen w ofertach podmiotów biorących udział w nowych postępowaniach. A na rynku skutkuje to gwałtownym wypływem gotówki we wszystkich firmach wykonawczych próbujących ratować płynność swoich podwykonawców – ocenia Jarosław Wielopolski, prezes Multiconsult Polska.

Wideo

Materiał oryginalny: W 2018 roku przybyło dróg ekspresowych, ale mniej niż planowano. Co nas czeka w przyszłym roku? - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie