W Gwardii wrze

Norbert Galon
Udostępnij:
Podczas walnego zebrania klubu okazało się, że statut jest niezgodny z ustawą o stowarzyszeniach.

Przed zebraniem delegatów przedstawiciele sekcji piłki ręcznej przekazali zarządowi klubu pismo od prezydenta Opola, jako organu nadrzędnego, na temat bezprawności zebrania.
- W piśmie jest informacja, że statut klubu jest niezgodny z ustawą o stowarzyszeniach i trzeba go zmienić - powiedział Stanisław Strzęp, wiceprezes Gwardii, przedstawiciel szczypiornistów. - To zebranie powinno być przekształcone w zebranie członków klubu. Wszelkie decyzje w razie czego podważymy w sądzie.

W związku z pismem od prezydenta miasta, którego treść zaskoczyła kierownictwo klubu, przed rozpoczęciem walnego zebrania odbyło się posiedzenie zarządu. Postanowiono, mimo wszystko, przeprowadzić walne zabranie delegatów, ograniczając je tylko do zatwierdzenia bilansu klubu za rok 2001.
- Nie moglibyśmy odwlekać zebrania, ponieważ musimy sprawozdanie przyjąć do końca miesiąca - powiedział Robert Czechowski, członek zarządu Gwardii. - Nie wiem, dlaczego statut okazał się wadliwy. Nie byłem w klubie, gdy go uchwalano. Na następnym walnym, które odbędzie do końca października, zmienimy go na nowy.
Działacze sekcji piłki ręcznej obawiali się, że podczas zebrania poruszony będzie temat ewentualnej likwidacji pierwszej drużyny piłkarzy ręcznych.
- Nie wiem, skąd pojawiły się plotki na temat likwidacji drużyny - powiedział Marian Masztalerz, prezes Gwardii. - Spotkam się w ciągu najbliższych kilku dni z działaczami, trenerami oraz piłkarzami i wyjaśnię im wszystko. Zapewniam, że drużyna nie będzie rozwiązana.

Mimo tych zapewnień, sympatycy szczypiornistów obawiają się, że może być inaczej.
- Mamy podstawy sądzić, że drużyna może być rozwiązana - twierdził prezes Strzęp. - Nie podpisano do tej pory kontraktów z kilkoma zawodnikami, a według zarządu właśnie nasza drużyna przynosi najwięcej strat.
Tuż przed rozpoczęciem zebrania delegaci z sekcji piłki ręcznej postanowili, że nie będą uczestniczyć w zebraniu. Nawet wyjście do nich przedstawicieli zarządu nie przekonało ich.
- Nie będziemy sankcjonować tego, co się tam będzie działo - argumentowali wzburzeni członkowie sekcji ręcznej. Dlaczego nie zmienią charakteru tego zebrania. Jak możemy walczyć na jakiekolwiek argumenty, skoro nas z ręcznej będzie tylko sześciu, a przedstawicieli judo prawie trzydziestu. Przegłosują wszystko, co będą chcieli. My jednak nie pozwolimy zlikwidować drużyny.

Zarząd klubu rozpoczął obrady bez przedstawicieli piłkarzy ręcznych.
- Zawsze było sześciu delegatów z ręcznej, bo tak mówi statut klubu - uważa Tomasz Błach, dyrektor Gwardii. - Do tej pory nie było z tym problemu i nikt nie oponował. Plotki o likwidacji drużyny są wyssane z palca. Nie mogliśmy zmienić charakteru zebrania, bo wszyscy członkowie nie zmieściliby się na sali.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie