W Kluczborku na lekcji uratowali życie kolegi. Dostali za to medale, uratowany Mateusz podziękował kolegom osobiście

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Mateusz (drugi z lewej) osobiście podziękował kolegom i razem z wicestarostą Rafałem Neugebauerem wręczył im medale za uratowanie życia.
Mateusz (drugi z lewej) osobiście podziękował kolegom i razem z wicestarostą Rafałem Neugebauerem wręczył im medale za uratowanie życia. fot. ZSP nr 2 CKU Kluczbork
Udostępnij:
7 nastolatków i nauczyciel Piotr Makiela szybką i fachową akcją reanimacyjną uratowali życie Mateuszowi Szewczykowi. Zostali za to odznaczeni Medalami Powiatu Kluczborskiego. To żywy dowód, że warto uczyć się pierwszej pomocy.

W listopadzie 2018 r. podczas lekcji w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Kluczborku doszło do zatrzymania akcji serca u jednego z uczniów, Mateusza.

Na szczęście w klasie miał kolegów, którzy są strażakami ochotnikami. Służą w jednostkach OSP Biadacz i OSP Łowkowice i na szkoleniach uczą się ratowania życia.

Do tego szkoła od kilku lat w ramach innowacji współpracuje z komendą straży pożarnej w Kluczborku. Dodatkowo tydzień przed wypadkiem uczniowie ZSP nr 2 mieli kolejny kurs udzielania pierwszej pomocy!

Dzięki temu uczniowie razem z nauczycielem Piotrem Makielą fachowo i bez przerwy prowadzili na zmianę akcję reanimacyjną aż do przyjazdu ratowników i lekarza.

Koledzy ze szkoły uratowali życie Mateusza. Zostali za to uhonorowani najwyższym odznaczeniem powiatowym: Medalami Powiatu Kluczborskiego.

- Wszyscy zostali wyróżnieni w obecności całej szkoły, podczas apelu na zakończenie roku szkolnego - mówi wicestarosta kluczborski Rafał Neugebauer (ciekawostką jest, że on też na początku czerwca jako strażak ochotnik OSP Wołczyn uratował życie dwutygodniowego noworodka!).

Medalami zostali odznaczeni:

  • Maciej Uchański,
  • Kacper Reszczyński,
  • Tobiasz Moś,
  • Wojciech Bieniaszewski,
  • Tomasz Janek,
  • Wojciech Ambroziak,
  • śp. Juliusz Gronek
  • oraz nauczyciel Piotr Makiela.

Cała szkoła uczciła minutą ciszy pamięć Juliusza Gronka, jednego z bohaterskich uczniów, który - niestety - zginął w marcu w tragicznym wypadku na motocyklu.

Mateusz jest już po operacji serca. Na pokrycie kosztów leczenia złożyło się kilka tysięcy darczyńców!

Ratowników było 8, ale do pomocy dołączyło prawie 3 tysiące darczyńców

Mateusz jest już po operacji. Lekarze wszczepili mi kardiowerter-defibrylator, który będzie go chronił przed nagłym zgonem sercowym. Taka operacja nie jest refundowana przez NFZ, dlatego zorganizowano zbiórkę internetową.

W niecałe cztery tygodnie 2779 darczyńców wpłaciło w sumie 87.089 zł!

- Kiedy zawiodły instytucje państwowe i wydawało się, że nic nie można już zrobić, Wy udowodniliście, że zawsze trzeba mieć nadzieję i wierzyć w ludzi, w ich dobroć - napisał na stronie zbiórki pan Krzysztof, wujek Mateusza.

19-latka z Kluczborka czeka jeszcze długa rehabilitacja, ale najważniejsze, że jego życiu nic już nie zagraża.

- Po wakacjach w naszej szkole będziemy mieli kolejne zajęcia ze strażakami z udzielania pierwszej pomocy. Uczestniczyć w nich będą także uczniowie pierwszych klas. Mamy żywy dowód, jak bardzo jest to potrzebne i że przynosi to wspaniałe efekty: uratowanie życia! - mówi Marzena Perucka, dyrektorka ZSP nr 2 w Kluczborku.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PrzemykOP
Wielki Szacunek dla Was Panowie.
O
O
2019-06-29T11:47:15 02:00, Gość:

Ludzie jak wszczepienie kardiowertera może być nie refundowane , autor jakieś bzdury pisze . Od 10 lat mam wszczepione takowe urządzenie jak do tej pory grosza nie wydałem . No chyba że dojazdy na kontrolę urządzenia .

Owszem masz wszczepiony standardowy kardiowerter ICD , Mateusz ma wszczepiony podskorny kardiowerter S-ICD ktory byl nierefundowany przez NFZ. Roznica polega na tym ze twoje urzadzenie jest dwuelektrodowe wszczepione pod obojczyk , a Mateusz ma jednoelektrodowe urządzenie wszczepione podskornie . Wszelkie koszty dojazdu na kontrolę ponosi z wlasnej kieszeni , zbiorka ktora byla prowadzona byla celowa na konkretne urzadzenie . Czasami warto przeczytac cel zbiorki a nie pisac glupoty

G
Gość
Ludzie jak wszczepienie kardiowertera może być nie refundowane , autor jakieś bzdury pisze . Od 10 lat mam wszczepione takowe urządzenie jak do tej pory grosza nie wydałem . No chyba że dojazdy na kontrolę urządzenia .
M
Mama
Wzruszyłam się. Wspaniali ludzie. Niech Was Bóg Błogosławi.
Dodaj ogłoszenie