W Krapkowicach chcą oddać hołd ofiarom Tragedii Górnośląskiej

Witold Rożałowski
Członkowie zarządu powiatu krapkowickiego i radni złożyli kwiaty pod pomnikiem ofiar na cmentarzu w Otmęcie.
Członkowie zarządu powiatu krapkowickiego i radni złożyli kwiaty pod pomnikiem ofiar na cmentarzu w Otmęcie. Witold Rożałowski
Zarząd Powiatu Krapkowickiego jednomyślnie przyjął projekt uchwały w sprawie uczczenia ofiar Tragedii Górnośląskiej i skierował go pod obrady najbliższej sesji rady powiatu.

Rada Powiatu Krapkowickiego składa hołd tysiącom niewinnych i bezbronnych mieszkańców Górnego Śląska, w tym obecnego powiatu krapkowickiego, którzy od stycznia 1945 roku stali się ofiarami masowych zbrodni Armii Czerwonej i komunistycznego aparatu bezpieczeństwa: zamordowanym, deportowanym do ZSRR, osadzonym w więzieniach i obozach - czytamy m.in. w dokumencie.

- Gdyby Sejmik Województwa Opolskiego przyjął rezolucję w sprawie uczczenia ofiar Tragedii Górnośląskiej, pewnie nie widzielibyśmy potrzeby uchwalenia własnej - mówi Maciej Sonik, starosta krapkowicki i pomysłodawca uchwały. - Ale w tej sytuacji chcieliśmy dać dobry przykład. Rada powiatu zbierze się 9 lutego. Ale już mamy zapewnienia z klubów PO, SLD i MN, że poprą ten projekt. Bo też nie ma on nic wspólnego z polityką. Jest formą uczczenia ofiar, póki nie jest za późno i jeszcze żyją ci, którzy tamte czasy pamiętają.

Dziś członkowie zarządu powiatu krapkowickiego i radni złożyli kwiaty pod pomnikiem ofiar na cmentarzu w Otmęcie.

Wideo

Komentarze 137

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Konrad Walenrod

Zawiła jest nasza historia.
osobiście podobał mi sie ten fragment:
"Widocznie poza Odrą czujemy się dostatecznie bezpieczni, gdyż mamy nareszcie tak upragniony przez wszystkich odpoczynek. Dobrze nam tutaj, bo ludzie odnoszą się do nas bardzo życzliwie, a co najważniejsze mówią jeszcze po polsku. Przekonuję się, że zupełnie słusznie żądamy oparcia naszych granic na Odrze i Nysie Łużyckiej - jeżeli po tylu latach niewoli i walki z polszczyzną potrafiły tu przetrwać takie wyraźne ślady przynależności do narodu polskiego.".
Świadczy to o tym, że polskość w powiecie krapkowickim obecna jest od wielu pokoleń, a nie jak usiłują wmówić niektórzy rozpoczęła się w 45 r. z nadejściem Armii Czerwonej.

G
Gość
Jeżeli ktoś się struł na weselu , to chyba tylko Kargul z Pawlakiem żłopiąc samogon . Tak wygląda obraz mniejszości kałamuckiej doprawiony nie świeżym oddechem cebuli i gumofilcami !!!

Porozmawiaj z kimś starszym z SANEPID-u, to Ci dokładniej opowie ile to uroczystości, które miały być weselne, kończyły się z powodu szpajzy, nawet pobytem w szpitalu - co do gorzały, to należy oddać jej sprawiedliwość, ponieważ bardzo często ci, którzy się podczas picia nie oszczędzali, o wiele łatwiej znosili zakażenie salmonellą, a czasami wychodzili z opresji nawet całkiem zdrowo.
G
Gość
MNiejszość jest jak "szpajza" w śląskiej kuchni, wielu weselników musiało się nieźle struć, by wreszcie z niej ostatecznie znikła.

Jeżeli ktoś się struł na weselu , to chyba tylko Kargul z Pawlakiem żłopiąc samogon . Tak wygląda obraz mniejszości kałamuckiej doprawiony nie świeżym oddechem cebuli i gumofilcami !!!
G
Gość
Przykład polskiego poczucia honoru.
Kreatura skrywająca się za węgłem nicka i obrzucająca błotem ludzi, także tych, którzy od nas odeszli.
Należysz zapewne do tych "honornych", którzy namawiają do uczczenia pamięci ofiar wojny i kretyńskiej powojennej polityki, i do koegzystencji?
Czy wiesz, co to znaczy umieć pochylić głowę, żeby uczcić pamięć ofiar?

A przez ileż to lat dzieliłeś Janie polityczne, nieprawe łoże z MNiejszością i cóż to za czarci pomiot zostawiłeś po sobie, który potrafił miasto i powiat doprowadzić na skraj katastrofy ? Pochyl się najpierw nad samym sobą, a tym o jeszcze w miarę twardych kręgosłupach daj święty spokój, bo to już ostatnie, cenne okruchy spośród tych, których jeszcze jakoś nie udało się wam przywiązać do swojego pajacowego sznurka.
G
Gość
Przykład polskiego poczucia honoru.
Kreatura skrywająca się za węgłem nicka i obrzucająca błotem ludzi, także tych, którzy od nas odeszli.
Należysz zapewne do tych "honornych", którzy namawiają do uczczenia pamięci ofiar wojny i kretyńskiej powojennej polityki, i do koegzystencji?
Czy wiesz, co to znaczy umieć pochylić głowę, żeby uczcić pamięć ofiar?

"Kreatura skrywająca się za węgłem nicka i obrzucająca błotem ludzi" - wypisz wymaluj o sobie pan piszesz. Trochę samokrytyki nie zaszkodzi.
G
Gość
Panie Janie ,pan czuje się ofiarą?

Czyżby odezwał się współczujący Henryk ze strzeleckiego KRUS-u ?
H
Henryk

Panie Janie ,pan czuje się ofiarą?

J
JaN46
Ile lat byłeś Janie z Krollem w PZPR? W czasie gdy on działał aktywnie w RSP i PZPR to ty byłeś na etacie Sekretarza w Komitecie Powiatowym PZPR w Krapkowicach a po 1975 roku w KG-M PZPR? Za co tam odpowiadałeś? Pochwal się.

Przykład polskiego poczucia honoru.
Kreatura skrywająca się za węgłem nicka i obrzucająca błotem ludzi, także tych, którzy od nas odeszli.
Należysz zapewne do tych "honornych", którzy namawiają do uczczenia pamięci ofiar wojny i kretyńskiej powojennej polityki, i do koegzystencji?
Czy wiesz, co to znaczy umieć pochylić głowę, żeby uczcić pamięć ofiar?
G
Gość
Podtrzymuję, żałosny i politowania godzien jesteś. Masz jakiś kompleks albo skrzywienie psychiczne. Sam się nakręcasz swoimi absurdalnymi wywodami, które oprócz pokrętnej formy mają w sobie tylko jeden motyw, szkalowanie ludzi z mniejszości niemieckiej. Może jeszcze tego nie zauważyłeś, ale zatrzymałeś się mentalnie i psychicznie w epoce Gomułki i dalej dajesz odpór niemieckiemu rewizjonizmowi. Jeśli Ci to pomaga, daj Ci Boże zdrowie, ale na dyskusję z tobą szkoda czasu.

MNiejszość jest jak "szpajza" w śląskiej kuchni, wielu weselników musiało się nieźle struć, by wreszcie z niej ostatecznie znikła.
G
Gość

Niezłe "gniazdo" ...
Ciekawe co faktycznie oni wszyscy robili od 1939-1945 ?

m
mytusom

Podtrzymuję, żałosny i politowania godzien jesteś. Masz jakiś kompleks albo skrzywienie psychiczne. Sam się nakręcasz swoimi absurdalnymi wywodami, które oprócz pokrętnej formy mają w sobie tylko jeden motyw, szkalowanie ludzi z mniejszości niemieckiej. Może jeszcze tego nie zauważyłeś, ale zatrzymałeś się mentalnie i psychicznie w epoce Gomułki i dalej dajesz odpór niemieckiemu rewizjonizmowi. Jeśli Ci to pomaga, daj Ci Boże zdrowie, ale na dyskusję z tobą szkoda czasu.

G
Gość
Żałośni i śmieszni jesteście. Robicie zarzuty Niemcom że byli w PZPR, gdy równocześnie należało do tej partii w pewnym okresie nawet 3 miliony Polaków. Nie żadnych komunistów, tylko Polaków. Nikt wtedy w partii, może za wyjątkiem samej wierchuszki, nie mówił o sobie komunista. Nawet oficjalna propaganda nie budowała wtedy państwa komunistycznego, ale używano pojęcia - socjalizm. Wśród liderów demokratycznych zmian w Polsce po 1989 roku nie brakowało przecież ludzi należących wcześniej do PZPR i nikomu dzisiaj nie przychodzi do głowy, żeby ich za to napiętnować. Przeciwnie, cieszą się zasłużonym autorytetem, jak choćby sławny minister finansów, z nazwiskiem którego kojarzona jest cała polska reforma gospodarcza. Więc nie wytykajcie źdźbła w oku Niemcom, mając we własnym oku belkę.

Chcesz przyrównać tapetową przynależność do PZPR prof. Balcerowicza, do służalczej kariery MNiejszościowych prominentów ?
To nie Balcerowicz szukał możliwości zrobienia kariery w partyjnych strukturach, ale partia szukała i przykleiła sobie do kolekcji jego nazwisko. Natomiast MNiejszościowi geniusze sami szukali możliwości robienia kariery, poprzez partyjne układy, ponieważ była to jedyna droga na której potrafili rozwinąć swoje zaspane talenty - absolutną dyspozycyjność, egocentryzm i ciąg na kasę tak silny, że niemieckość potrafiła budzić u nich nawet ostentacyjny wstręt. Akurat w takim szczególnym kontekście demonstrowany później hajmatowy, niemiecki patriotyzm zamienia się w groteskę i właśnie tak jest dzisiaj najczęściej postrzegany, jeśli dobrze zestawimy fakty.
m
mytusom

Zmiana frontu? Teraz spróbujemy skłócić RAŚ z MN ? Kurde, płacą wam za to, czy to tak z poczucia patriotyzmu?

R
RAŚtaman

Mieszkam na tej ziemi od pokoleń ale nie czuję się Niemcem lecz Ślązakiem. Wyjaśnijcie mi, czemu RAŚ na Opolszczyźnie nie może się rozwinąć, tylko całą śmietankę spija MN.

H
Hans

Żałośni i śmieszni jesteście. Robicie zarzuty Niemcom że byli w PZPR, gdy równocześnie należało do tej partii w pewnym okresie nawet 3 miliony Polaków. Nie żadnych komunistów, tylko Polaków. Nikt wtedy w partii, może za wyjątkiem samej wierchuszki, nie mówił o sobie komunista. Nawet oficjalna propaganda nie budowała wtedy państwa komunistycznego, ale używano pojęcia - socjalizm. Wśród liderów demokratycznych zmian w Polsce po 1989 roku nie brakowało przecież ludzi należących wcześniej do PZPR i nikomu dzisiaj nie przychodzi do głowy, żeby ich za to napiętnować. Przeciwnie, cieszą się zasłużonym autorytetem, jak choćby sławny minister finansów, z nazwiskiem którego kojarzona jest cała polska reforma gospodarcza. Więc nie wytykajcie źdźbła w oku Niemcom, mając we własnym oku belkę.

Dodaj ogłoszenie