W nocy zmiana czasu. Czy jest potrzebna?

Mirela Kaczmarek
Specjaliści twierdzą, że to z oszczędności. Ludzie mówią, że to głupota.

- Jaka to oszczędność? Co z tego, że kiedy wstanę rano do pracy będzie już na tyle jasno, że nie muszę włączać światła, skoro wieczorem zapalę je o godzinę wcześniej? - pyta pan Wojciech, którego majstrowanie przy czasie wyraźnie irytuje.

Z autorytetami, my - prości zjadacze chleba - nie mamy co dyskutować. Już Benjamin Franklin w XVIII wieku wyliczył, że ludzie mogliby zaoszczędzić sporo świec, gdyby dostosowali rytm dnia do promieni słońca. W Polsce zmianę czasu stosuje się nieprzerwanie od 1977 roku, aby oszczędzać na energii a nie na świecach.

W to, że dziś na zmianie czasu faktycznie można zaoszczędzić, nie wierzy prof. Krzysztof Malik, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej.

- W PRL-u uważano, że wpływa ona na niższe zużycie energii. W przypadku, gdy ludzie oświetlali domy i mieszkania żarówkami np. 100-watowymi, które dziś niemal całkowicie zniknęły ze sprzedaży, ta godzina faktycznie miała znaczenie. Teraz natomiast użytkownicy coraz częściej stawiają na oświetlenie energoszczędne, więc zmiana czasu nie jest już tak uzasadniona - tłumaczy.

Godziny pracy również stały się bardziej elastyczne niż w czasach słusznie minionych, co sprawia, że zmieniając czas z letniego na zimowy chyba bardziej kierujemy się przyzwyczajeniem, niż rachunkiem ekonomicznym. - Kiedyś większość osób pracowała od 8.00 do 16.00, wiec ta zmiana im się opłacała. Teraz ludzie pracują w różnych godzinach. Pewnie ktoś, kto musi siedzieć w biurze do 17.00, powie, że jemu bardziej odpowiadał czas letni, bo dłużej było jasno - przekonuje naukowiec.

Zmiana czasu odbije się czkawką pasażerom pociągów PKP Intercity, które w niedzielę o godzinie 3 nad ranem zatrzymają się na najbliższej stacji i w dalszą drogę wyruszą dopiero po godzinie, aby... nie wprowadzać chaosu w rozkładach jazdy. Spać spokojnie mogą za to pasażerowie Przewozów Regionalnych, których pociągi w momencie zmiany czasu nie będą w trasach.

Entuzjazm tych, którzy zacierają ręce, bo z soboty na niedzielę pośpią dłużej, studzą lekarze. Bo zmiana czasu rozreguluje nasz biorytm. - Po niej człowiek czuje się trochę tak, jakby przyleciał z Polski do Chicago. Nie potrafi się pozbierać, chodzi rozbity i dopiero po kilku dniach sytuacja wraca do normy. Tutaj na szczęście różnica czasu nie będzie aż tak dużo, więc przystosowanie powinno nam przyjść mniej boleśnie - tłumaczy dr Mirosław Małowski, lekarz internista.

To, jak szybko organizm przystosuje się do zmiany zależy od jego indywidualny predyspozycji. - Są osoby, które pewnie odczują ją w niewielkim stopniu. U innych może natomiast wystąpić drażliwość, senność, apatia, problemy z koncentracją, a nawet potliwość i przyspieszone bicie serca - wylicza internista. - Tym, którym ciężko się przystosować zalecam relaks i dużo spacerów na świeżym powietrzu. Po tygodniu przykre objawy powinny ustąpić - mówi.

Krótkie jesienno-zimowe dni mogą powodować też skłonności do depresji, ale i na to, można znaleźć sposób. - Możemy się ratować dobrym jedzeniem. Nie żałujmy sobie zwłaszcza czekolady i bananów, które zawierają endorfiny, nazywane hormonami szczęścia - mówi lekarz.

W nocy z soboty na niedzielę cofniemy zegarki z godziny 3 na 2, co na pewno cieszy śpiochów. Zła wiadomość jest taka, że “ukradzioną" godzinę trzeba będzie "oddać" w marcu, kiedy znów przejdziemy na czas letni.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

*
Jeszcze w mieście mozna się przyzwyczaić ,ale na wsi -jak ludzie pracują w polu dzień sie tak szybko kończy ,że mało co mozna zrobić !

Wstawaj o świcie,nie o 7.
M
Malczik
No widzicie, a w Rosji już nie nie zmieniają czasu na letni. Trochę prędzej zmądrzeli niż zachodnia Europa.
P
POPIERDZIELIŁO KOGOŚ
Jeszcze w mieście mozna się przyzwyczaić ,ale na wsi -jak ludzie pracują w polu dzień sie tak szybko kończy ,że mało co mozna zrobić !
L
Leopold
Pradawni ludzie juz mówili ze czs to pieniądz,wiec dlaczego nas okradacie?
j
ja
Tak to prawda ten czas zimowy to prawdziwa godzina ,jak powinno byc .
c
czytelnik
Ta zmiana czasu to czysta glupota, niby madrych ludzi hahaha ,tylko nam uprzykszaja życie ,a nic na tym jeszcze nie zaoszczedzili bo jest coraz gorzej,inne kraje juz odstapily od tej zmiany czasu ,a u nas to jeszcze jak za komuny .
l
leo
Może jeszcze samoloty w powietrzu by tak na godzine zatrzymać.A politykom czas kadencji skrócić...
k
kokoryko
Po co ta zmiana, korzyści pozorne, a jeśli już to można by było go zmienic tydzień później, po Wszystkich Sw. ludzie odwiedzają cmentarze i musza wracać już po ciemku.
k
kryspina
Można by ten czas zmienić np.3 listopada, byłoby bezpieczniej wracać z cmentarzy.
Cóż człowiek się nie liczy tak było jest i będzie.
c
considered, Phooky
Właściwym dla nas czasem jest czas zimowy do którego właśnie wracamy. Artykuł sugeruje jakoby właściwym czasem był czas letni, a nie jest to prawdą.
Dodaj ogłoszenie