W opolskich aptekach brakuje insuliny. Chorzy są w szoku

Redakcja
Chodzi o popularny wśród cukrzyków humalog. – W tej chwili mamy tylko 5 opakowań, a potrzeby są dużo większe – mówi Maria Pająk, kierownik apteki przy ul. Licealnej w Opolu.  Ta apteka jak wiele innych zapisuje się na ten lek w hurtowniach.
Chodzi o popularny wśród cukrzyków humalog. – W tej chwili mamy tylko 5 opakowań, a potrzeby są dużo większe – mówi Maria Pająk, kierownik apteki przy ul. Licealnej w Opolu. Ta apteka jak wiele innych zapisuje się na ten lek w hurtowniach. Paweł Stauffer
Cukrzycy mają problem z zakupem humalogu. Ten nowoczesny lek w tajemniczy sposób znika z polskiego rynku. Prawdopodobnie trafia za granicę.

Już kilka razy byłam w dramatycznej sytuacji, bo insuliny starczało mi na styk, i miałam nadzieję, że już się to więcej nie powtórzy - mówi Maryla Kobiałka z Opola, która stosuje humalog od 6 lat. - Choruję na cukrzycę od dawna, wystąpiły już u mnie poważne objawy uboczne, m.in. zaburzenia wzroku. A gdy zaczęłam stosować humalog, choroba wyhamowała.

Pani Maryla ma jeszcze zapas leku, ale on też się powoli kończy. - Jedno opakowanie liczy pięć ampułek, a ja muszę sobie wstrzykiwać insulinę cztery razy dziennie - zaznacza opolanka. - Właśnie wybieram się na wędrówkę po aptekach, może gdzieś jakieś opakowanie dostanę.

Humalogu brakuje w aptekach i hurtowniach nie tylko na Opolszczyźnie, w całym kraju. Już nie po raz pierwszy.

- Dochodzi do dramatycznych sytuacji, ponieważ hurtownie tę insulinę limitują - podkreśla Marek Tomków z apteki "Na zdrowie" w Oleśnie. - Dostaję od nich np. tylko trzy opakowania leku, a czeka osiem recept pacjentów. Pięciu cukrzykom muszę więc odmówić, ale według jakiego kryterium mam to zrobić?

- Praktycznie, jak wynika z sygnałów, jakie otrzymujemy z aptek, taka dramatyczna sytuacja jest wszędzie - podkreśla Marek Brach, wojewódzki inspektor farmaceutyczny w Opolu. - Brakuje zarówno humalogu, jak i niektórych pasków do glukometrów. Widzę, że Ministerstwo Zdrowia sobie z tym problemem nie radzi. Już się wydawało, że opracowało skuteczny monitoring, żeby insulina nie "wypływała" za granicę. Ale nic z tego.

Humalog uchodzi za polski hit eksportowy. Jego cena detaliczna w Polsce wynosi 136 zł, na Zachodzie jest trzykrotnie droższy.

- To tzw. odwrócony łańcuch dystrybucji - tłumaczy Marek Tomków, farmaceuta. - Niektóre hurtownie sprzedają aptekom ogromne ilości pewnych leków, w tym właśnie insuliny, czy równie chodliwych preparatów przeciwzakrzepowych, np. clexane, a potem je odkupują i wysyłają za granicę. Część tych leków do aptek w ogóle nie trafia, bo transakcje są tylko na papierze.

Z informacji ujawnianych przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny oraz firmy monitorujące rynek leków wynika, że w proceder ten są zamieszane setki aptek w Polsce. A zysk z takiego eksportu sięga nawet miliarda zł rocznie.

Okazuje się, że zamieszane w to mogą być też niektóre apteki na Opolszczyźnie.
- Właśnie wyjaśniamy te podejrzenia, tylko tyle mogę ujawnić - mówi wojewódzki inspektor farmaceutyczny w Opolu. - Nie jest łatwo to udowodnić, bo nikt nikogo nie złapał za rękę. Dlatego całe postępowanie trochę potrwa. Myśmy na to wpadli w trakcie rutynowej kontroli tych aptek.

Z faktur wynikało, że apteki te zamówiły duże ilości insuliny oraz innych chętnie kupowanych leków za granicą, tymczasem sprzedały ich pacjentom niewiele opakowań, a reszta zniknęła.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w kręgu podejrzenia są niektóre apteki w Brzegu i Kluczborku oraz jedna z hurtowni farmaceutycznych na Dolnym Śląsku.
Uczciwie pracujące apteki robią natomiast, co mogą, by zapewnić insulinę pacjentom.

- Wydzwaniamy do hurtowni po całej Polsce i pytamy, ile opakowań mogą nam dać - opowiada Maria Pająk, kierownik apteki "Na dobre i na złe" w Opolu. - Ostatnio prosiłam przynajmniej o sześć, ale przysłali tylko pięć. Jeszcze większy dramat jest z zaopatrzeniem w leki przeciwzakrzepowe. Dostałam tylko 10 ampułek poszukiwanego preparatu, a recepta tylko od jednego pacjenta opiewała na 30 sztuk.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

jak sie ustala komunistyczne ceny to trzeba zamknac granice

K
Katarzyna

Humalog jest dostepny na stronie internetowej apteki DOZ. Składa się zamówienie przez internet a odbiera w "prawdziwej" aptece z tej sieci (którą wybiera sie z listy aptek w danej miejscowości). Nieraz korzystałam i polecam!!!

j
jojo

to jest reforma zus a;la ubeckie po wiecej kasy bedzie do rozkradzenia

p
popo

Czy jest jakaś dziedzina, z którą POradził sobie ten nie-rząd ?

s
stary Hanys
W dniu 27.02.2014 o 11:18, POcjent napisał:

hodzi o to rzeby POddani zdyhali szypciej w bulu i nendzy   

... i analfabetyzmie.

z
z Niemodlina

By żyło się lepiej ??

G
Gość

Pod numerem telefonu pełna informacja w sprawie leku:

77 402 01 00

 

P
POcjent

hodzi o to rzeby POddani zdyhali szypciej w bulu i nendzy   

 

 

Dodaj ogłoszenie