W opolskim schronisku przybywa kociąt

Mirela Mazurkiewicz
Maluchy bez pomocy ludzi nie mają szans na przeżycie.
Maluchy bez pomocy ludzi nie mają szans na przeżycie. Fot. materiały schroniska
Bezdomne maluchy to zwykle skutek bezmyślności ludzi, którzy dokarmiają koty wolnożyjące, ale nie zapobiegają ich rozmnażaniu.

- W tej chwili mamy osiem kociąt, a sezon na nie dopiero się rozpoczął - mówi Dorota Skupińska, kierownik Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Opolu. - Najwięcej maluchów trafia do nas z ogródków działkowych. Te, które ostatnio przyjęliśmy straciły mamę, więc aby przeżyły musimy je dokarmiać ręcznie.

Bezdomne kocięta to skutek ludzkiej bezmyślności. - Bo ludzie dokarmiają koty, ale nie robią nic, aby zapobiec ich rozmnażaniu - mówi Dorota Skupińska. - Koty wolnożyjące można wysterylizować w Opolu za darmo. Wystarczy tylko zadać sobie odrobinę trudu. Warto, bo dzięki temu nie wskazujemy rodzących się maluchów na poniewierkę.

Część z nich nie dożywa dorosłości. Inne trafiają do schroniska. W sumie wszystkich kotów jest w opolskim schronisku blisko siedemdziesiąt, a za moment - jak co roku - zapewne pojawią się kolejne. - Spodziewamy się, że przekroczymy setkę - mówi Dorota Skupińska. - Koty znoszą pobyt w schronisku gorzej niż psy, więc warto pomyśleć i nie fundować im takiego losu.

O bezpłatną sterylizację pytajcie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami pod numerem tel. 77 44 10225.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Opol
A co na to klauzula sumienia?
t
tobias

To fakt jest to problem, akurat przez przypadek trafiłem na tą stronę, u nas w Rybniku był ten sam problem w zimie ale miasto wprowadziło program adopcyjny i temat się ,,rozszedł'' po okolicznych wioskach. Sam dla teściowej w Głuchołazach jednego wziąłem. Super kociak jak przyjeżdżamy raz na tydzień to nas poznaje a na odchodne wskakuje do auta i każe się synowi odnosić do jego legowiska. Tak jak w Rybniku proponuję radiową akcję - ,, Zamiast kupować lepiej adoptować''

k
kolo

Urząd Miasta Opola finansuje kastracje dla wolnożyjących kotów.

Niestety wybór lekarzy wet. to porażka, jeden wycina tylko jajniki, a drugi nie robi sterylizacji aborcyjnych, tym samym przyczyniajac się do wzrostu bezdomnosci kotów.

Taki paradoks, bo przecież program sterylizacji to program zapobiegania bezdomności!!!

Ale liczy się cena, a jak jest niska, to nie ma co oczekiwać cudów.

Może redaktor Mirela Mazurkiewicz zajmie się tym tematem, bo samo pisanie o sterylizacji nic nie da.

 
G
Gość

Aktualnie prowadzona jest akcja bezpłatnej sterylizacji kotów, nie tylko bezdomnych przez fundację Azyl Nadziei w Opolu. Akcje nie dotyczy tylko kotów z terenu miasta, również z pozostałych miejscowości.

Dodaj ogłoszenie