W Opolu wzrosły opłaty na targowiskach

fot. Krzysztof Świderski
Bronisław Minkiewicz i Edward Maliszewski są oburzeni podwyżką. - Drobny handel zniknie z targowisk - mówią.
Bronisław Minkiewicz i Edward Maliszewski są oburzeni podwyżką. - Drobny handel zniknie z targowisk - mówią. fot. Krzysztof Świderski
Podwyżki opłat na targowiskach najbardziej dotknęły drobnych kupców. Od grudnia nie płaci się już za metr kwadratowy zajmowanej powierzchni, ale dzienną stawkę.

- Dla mnie oznacza to podwyżkę z 4,4 na 13 zł - żali się Edward Maliszewski, od wielu lat kolekcjonujący monety. - Ktoś może powiedzieć, że to niedużo. Tak, ale nie dla mnie i moich kolegów.

- Przychodzimy na targowisko głównie po to aby pogadać, spotkać się a nie robić pieniądze. Zainteresowanie monetami i znaczkami spada z roku na rok - opowiada Bronisław Minkiewicz.

Nowa forma opłat dotknęła najbardziej drobnych kupców, handlujących starociami albo starsze panie sprzedające warzywa z ogrodu.

- Czasem przez cały dzień sprzedam jedną rzecz za kilka złotych, a opłata to teraz kilkanaście złotych. Muszę jeszcze doliczyć kolejnych kilka na bilet - wylicza Danuta Galus, handlująca m.in. dewocjonaliami.
- Choć opłaty podwyższono to warunki mamy wciąż fatalne. Dachy stoisk, na których handlujemy przeciekają, i sami zatykamy je tekturą. - W takiej sytuacji jakakolwiek podwyżka to czyste zdzierstwo ze strony miasta! - denerwuje się pan Marian, sprzedający znaczki i stare odznaczenia.

Andrzej Czajkowski - prezes Zakładu Komunalnego, administrującego miejskimi targowiskami przyznaje, że nowe opłata mogą być dotkliwe. - Zyskali więksi kupcy, mali stracili - ocenia Czajkowski.

To jednak nie spółka podniosła opłaty targowe, ale radni.

- Zostali do tego zmuszeni, bo okazało się, że zgodnie z prawem nie możemy już pobierać opłat od metra - tłumaczy Czajkowski. - Radni nie mieli więc innego wyjścia. Zresztą ta zmiana uderzy także w nasz dochód. Pierwsze dni obowiązywania nowych opłat pokazały, że do kasy wpływa nam mniej pieniędzy.

Czajkowski przyznaje, że dla drobnych kupców jedyną nadzieją jest prezydent.
- Najubożsi mogą napisać podanie o zwolnienie z pobierania od nich opłaty targowej - radzi Czajkowski.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~opolanin~
Ten Bangladesz powinien być zlikwidowany do czego to jest podobne w centrum miasta, handel tan zagraża życiu i handlujący i przebywających tam ludzi nie wspomnę o estetyce, a jak komuś za drogo nie ma przymusu handlu. Druga sprawa to parking, a może jezioro dlaczego miasto nie zrobi z tego równego miejsca parkingowego podobno brakuje ich w mieście, a może gondole żeby nad nim przelecieć.
g
gość
Spotkać się i pogadać to można w domu albo w kawiarni, a jak stanie bez sensu przez cały dzień na targowisku się komuś nie opłaca, TO NIECH SIĘ WEŹMIE DO UCZCIWEJ ROBOTY
Dodaj ogłoszenie