W Prudniku–Lesie dziękowano za beatyfikację kardynała Stefana Wyszyńskiego

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Pod przewodnictwem biskupa Andrzeja Czai w klasztorze franciszkanów w Prudniku Lesie odprawiono mszę dziękczynną za beatyfikację Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego.

Diecezjalne uroczystości dziękczynne odbyły się tydzień po uroczystościach beatyfikacyjnych - w niedzielę 19 września w sanktuarium św. Józefa w Prudniku Lesie.

To miejsce szczególnie związane z Prymasem Tysiąclecia

Internowany i bezprawnie uwieziony przez komunistyczne władze kardynał Stefan Wyszyński spędził w zrujnowanym i pilnowanym klasztorze rok, od 6 października 1954 do 27 października 1955.

Było to trzecie miejsce uwięzienia, o którym nie wiedzieli nic mieszkańcy miasta. Nawet sam więzień nie wiedział gdzie jest przetrzymywany. Jak mówił w słowie powitalnym bp. Andrzej Czaja, w Prudniku Prymas dał świadectwo wytrwania.

Niedzielne uroczystości rozpoczęły się odczytaniem przez burmistrza Prudnika Grzegorza Zawiślaka aktu ustanowienia kardynała Wyszyńskiego patronem miasta i gminy Prudnik. Decyzję podjęła rada miejska i biskup opolski stosownym dekretem, po uzyskaniu zgody Konferencji Episkopatu Polski. Inicjatywa należy natomiast do prudnickiej poseł PiS Katarzyny Czochary.

- Historycy jednogłośnie oceniają, że właśnie tu, w Prudniku było najtrudniejsze miejsce odosobnienia kardynała – mówił w homilii biskup gliwicki Jan Kopiec. – Może w tym też znajduje część odpowiedzi, że po uwolnieniu ksiądz prymas nigdy oficjalnie nie zawitał do Prudnika. (…) Patrząc na te zabudowania z całą mocą trzeba stwierdzić, że czas tutaj spędzony nie był stracony. Uwięziony tutaj Prymas wzmocnił się duchowo.

Biskup Jan Kopiec wspominał, że tu w Prudniku powstały wstępne plany roku liturgicznego, więzień napisał kilkutomowy list do kapłanów.

- Najbardziej się cieszymy, że tym w tym miejscu Prymas rozważał, aby na 300 lecie ślubów jasnogórskich króla Jana Kazimierza ponowić to samo zawierzenie Maryi i odnowić oblicze tej ziemi, co znamy jako późniejsze śluby narodu, złożone 26 sierpnia 1956 roku, jeszcze bez udziału prymasa, ale z jego tekstem – mówił w homilii bp. Jan Kopiec. - Przed 1,5 milionowym tumem wiernych odczytał je na Jasnej Górze ówczesny przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski bp. Michał Klepacz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - M. Maląg o najnowszych danych dotyczących bezrobocia

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie