W Starym Oleśnie od prawie 30 lat stoi samolot Antonow. Drugi taki ciągle lata! [ZDJĘCIA]

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
AN-24 na lotnisku w Odessie. Taki sam Antonow stoi na kąpielisku w Starym Oleśnie.
AN-24 na lotnisku w Odessie. Taki sam Antonow stoi na kąpielisku w Starym Oleśnie. Filip Stasiak
Wrak samolotu jest znakiem charakterystycznym kąpieliska Anpol w Starym Oleśnie. Filip Stasiak z Kluczborka znalazł drugi taki samolot na Ukrainie. AN-24 ciągle lata i wozi pasażerów!

Niedawno samolotem ze Starego Olesna zachwycała się dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. Wrak samolotu stojący na wyspie kąpieliska robi rzeczywiście wrażenie!

Jest to Antonow An-24, który do Starego Olesna prosto z lotniska na Okęciu przywiózł Andrzej Nowak, nieżyjący już współwłaściciel ośrodka wypoczynkowego Anpol.

AN-24 na terenie kąpieliska w Starym Oleśnie
AN-24 na terenie kąpieliska w Starym Oleśnie Foto Chudy

Radziecki AN-24 nie jest produkowany od ponad czterdziestu lat (ostatni egzemplarz opuścił hale produkcyjne w 1979 r.), ale okazuje się, że samoloty te nadal latają!

- Przy okazji pobytu na Ukrainie zobaczyłem takiego samego Antonowa na lotnisku w Odessie - mówi Filip Stasiak z Kluczborka, pasjonat lotnictwa.

- Jedyną linia na świecie, która wciąż obsługuje loty samolotem AN-24, jest Motor Sich Airlines z Ukrainy. Linia posiada trzy takie maszyny - dodaje Filip Stasiak. - Antonowy obsługują połączenia międzymiastowe na Ukrainie. Latają m.in. z Kijowa-Żuliany do Lwowa, Odessy i Zaporoża. Ciekawostką jest, że maszyny te mają zakaz lotów na terenie Rosji

Egzemplarz Antonowa AN-24 widoczny na zdjęciu ma znaki rejestracyjne UR-BXC. To samolot z 1973 roku.

AN-24 produkowany był w latach 1959-1979. Jest to niewielki samolot pasażerski, mogący pomieścić 44 pasażerów. Napędzany jest dwoma turbośmigłowymi silnikami. Maszyna ma 23,5 metra długości, a rozpiętość skrzydeł samolotu to 29 metrów.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gapcio
Justyna Katarzyna Jonek z normalnością problem !!!
J
Justyna Katarzyna Jonek
Bawimy się.

Ja jestem lotniczką czechosłowacką, po mojej prawej stronie leci lotnik polski, a po lewej kanadyjski.

Walczymy o Anglię.

W przestworzach.

[…]

Przychodzą inni.

Też chcą się bawić.

– Ale wszystkich lotników już mamy obsadzonych – mówię.

– Prosiiimyyy, plizzz!, my też się chcemy z wami bawić.

Kapituluję.

– Ale jesteście lotnikami Luftwaffe!

– Nieee… my nie chcemy być lotnikami Luftwaffe…

– Ktoś musi…

A potem to już bułka z masłem. Wystarczy zestrzelić wszystkich lotników Luftwaffe i fertig!

https://blisskierki88.wordpress.com/2018/06/24/aces-in-szpitales/
J
Justyna Katarzyna Jonek
Per ardua ad astra!!!

Łaaa aaa aaa!!!
J
Justyna Katarzyna Jonek
A mój pradziadek Roman latał w RAFie.

Czy jakoś tak to było...

Z fajf o clock'ami herbatę w deszczu pił!
Dodaj ogłoszenie