W tym roku pomyślimy o emeryturach

Maciej Badowski AIPZaktualizowano 
Częściej brak planów finansowych deklarują mężczyźni (67,5 proc.) niż kobiety (55,4 proc.).
Częściej brak planów finansowych deklarują mężczyźni (67,5 proc.) niż kobiety (55,4 proc.). 123RF
Stan naszych budżetów domowych systematycznie się poprawia. Płace są coraz wyższe i wszystko wskazuje na to, że będą nadal rosnąć w kolejnych miesiącach. Na poprawę nastrojów – przynajmniej jego beneficjentów - wpływa też program Rodzina 500+. Mimo to, większość z nas nie planuje w przyszłym roku podejmowania żadnych działań związanych z finansami. Jeśli już mamy taki zamiar, najczęściej są to plany dotyczące samodzielnego odkładania ma emeryturę, a także otwarcie lokaty oszczędnościowej.

Chociaż ostatnie dane GUS pokazują, że wzrost gospodarczy zmniejszył się w trzecim kwartale 2016 r. o 2,5 proc., wobec 3,1 proc. w kwartale poprzednim, to według NBP spowolnienie to jest przejściowe1. Według banku centralnego wraz ze startem nowych inwestycji związanych z wykorzystaniem środków z nowej perspektywy unijnej, dynamika PKB przyspieszy, a głównym motorem wzrostu, podobnie jak w 2014 i 2015 r., będzie konsumpcja oraz nakłady brutto na środki trwałe. Okazuje się jednak, że mimo zapewnień ekspertów, Polacy nie patrzą zbyt optymistycznie w najbliższą przyszłość2 - jak pokazało badanie IBRIS co drugi z nas źle ocenia sytuację ekonomiczną kraju.

Niewykluczone, że te dosyć minorowe nastroje Polaków przekładają się na przyszłoroczne plany związane z finansami, o które jak co roku zapytał w swoim sondażu Deutsche Bank. Okazuje się, że w porównaniu z rokiem ubiegłym wzrósł odsetek osób, które takich planów nie mają (z 60 do 67 proc.).

– Z jednej strony mamy do czynienia z rekordowo niskim bezrobociem i rosnącymi płacami, jednak z drugiej strony Polacy mogą mieć poczucie niepewności i braku sprawczości spowodowane zmiennością na rynkach globalnych i wpływem decyzji politycznych na gospodarkę. W związku z tym przybywa osób, które nie są wstanie przewidzieć, jakie działania finansowe będą dla nich korzystne, wolą więc unikać jakichkolwiek deklaracji dotyczących konkretnych planów – wyjaśnia Monika Szlosek, Dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej Deutsche Bank. – Taka postawa niestety często nie pozwala na skuteczne zarządzanie domowymi finansami i regularne odkładanie nadwyżek finansowych z myślą o bliższej i dalszej przyszłości naszej rodziny – dodaje.

Częściej brak planów finansowych deklarują mężczyźni (67,5 proc.) niż kobiety (55,4 proc.). W podziale na grupy wiekowe, najczęściej taką postawę można zaobserwować u najmłodszych respondentów (68 proc. badanych w wieku 18-24 lata) oraz u osób najstarszych (aż 76 proc. osób powyżej 65 roku życia).

Zdaniem prof. Małgorzaty Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej, nie najlepsze oceny co do kształtowania się sytuacji w kraju zawsze przekładają się na zachowania konsumentów.

– Po pierwsze starają się zachować jak najrozsądniej w niepewnych warunkach ekonomicznych. Część konsumentów o nastawieniu „ostrożnościowym” po prostu nie planuje niczego, co mogłoby zaburzyć ich obecne funkcjonowanie – nie zamierzają nic robić ze swoimi finansami. Mamy także dosyć liczną grupę o poczuciu własnej sprawczości. Stąd też wzrastająca (choć nadal niewysoka w stosunku do całej populacji) liczba osób myślących o długoterminowym odkładaniu na bezpieczną przyszłość – także tę emerytalną - komentuje. – Swoistą awangardę stanowią osoby skłaniające się do niestandardowych możliwości pomnażania majątku – to poszukujący rozwiązań w inwestycjach alternatywnych. Przy dosyć niskim stopniu wiedzy ekonomicznej Polaków nie należy oczekiwać, że grupa ta będzie się dynamicznie zwiększać, chyba, że zaufa wyspecjalizowanym doradcom- dodaje.

Emerytura zamiast lokaty?

Z tegorocznej edycji badania Deutsche Bank wynika, że spośród tych, którzy planują czynności związane z finansami, największa część ma zamiar długoterminowo odkładać na emeryturę we własnym zakresie – odpowiedziało tak 13,4 proc. ankietowanych. Co prawda odpowiedź ta zajęła pierwsze miejsce w sondażu (przed rokiem znalazła się na drugiej pozycji), jednocześnie jednak sam odsetek osób mających taki zamiar niemal się nie zmienił od ubiegłego roku (spadek o niecały 1 p.p.). Znacząco mniejszym zainteresowaniem cieszą się natomiast lokaty terminowe (spadek z 16 do 12 proc.).

Zdaniem Moniki Szlosek z Deutsche Bank, wyniki badania ukazują pozytywną prawidłowość. – Wśród części z nas nastąpiło pewne przewartościowanie priorytetów. Na znaczeniu zyskują rozwiązania długoterminowe, które pomogą nam zapewnić bezpieczeństwo finansowe na emeryturze – zauważa Monika Szlosek. – Może to być również rezultat kolejnych zmian w systemie emerytalnym. W wyniku głośnej debaty komunikat o nieuniknionej potrzebie odkładania na emeryturę poza obowiązkowymi składkami przebił się do świadomości szerszej grupy ludzi – mówi. – Z drugiej zaś strony obserwujemy wyraźny spadek zainteresowania lokatami, czyli typowym narzędziem umożliwiającym krótkoterminowe pomnażanie oszczędności.

Zamiar odkładania na emeryturę najczęściej deklarowały zarówno osoby mieszkające w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców (39 proc.), jak i osoby w wieku 35-44 lat (33 proc.). Im respondent był młodszy lub starszy, tym odsetek wskazań na tę odpowiedź był mniejszy.

- Utrzymujący się już od bardzo długiego czasu rekordowo niski poziom stóp procentowych wpływa bezpośrednio na rynek lokat – przypomina Monika Szlosek z Deutsche Bank. – Ich oprocentowanie jest zazwyczaj na tyle niskie, że nie pozwala na osiągnięcie wysokich zysków. Dodatkowo, lokaty jako produkty krótkoterminowe z samej swojej natury nie powinny być traktowane jako jedyne rozwiązanie służące budowaniu kapitału, którym można się posiłkować w dłuższej, wieloletniej perspektywie. A jak pokazują badania z lat poprzednich, to przede wszystkim właśnie lokaty, traktowane były przez Polaków jako najbardziej opłacalna forma pomnażania oszczędności - przypomina.

Oszczędzanie na lokacie terminowej jest najbardziej popularne wśród osób pomiędzy 35. a 44. rokiem życia. Tę formę wybrało 21 proc. badanych w tej grupie wiekowej. To również ta generacja najchętniej odkłada na emeryturę, np. w ramach planów długoletniego oszczędzania. Deklaruje tak 33 proc. ankietowanych w wieku 35-44 lat.

Inwestycje tak, ale… alternatywne?

Trzecim najczęściej deklarowanym przez respondentów działaniem z obszaru finansów planowanym w przyszłym roku, są inwestycje alternatywne, np. w wino, grunty, dzieła sztuki, itd. Taki plan ma 4 proc. badanych. – To naturalne, że część osób poszukuje nieoczywistych form inwestycji, które mogą przynieść większą stopę zwrotu niż te najbardziej popularne – mówi ekspert. – Należy jednak równocześnie pamiętać, że skuteczne inwestowanie w tego typu aktywa nie jest łatwe i wymaga bardzo dużego doświadczenia w danym obszarze lub pomocy profesjonalnego doradcy. W innym wypadku, inwestycja taka może się okazać niewypałem. Istotna jest także ich niska płynność – przestrzega. – Warto ją traktować jedynie jako element dywersyfikujący nasz portfel, a nie jednorazowy „strzał” inwestycyjny, w którym ulokujemy wszystkie nasze oszczędności – dodaje ekspert Deutsche Bank.

Jeśli chodzi o pozostałe cele inwestycyjne, to ich popularność niewiele się zmieniła w ciągu ostatniego roku. Jednostki funduszy inwestycyjnych ma zamiar zakupić niecałe 4 proc. badanych, zakup złota planuje ok. 3 proc., a akcje spółek giełdowych nieco ponad 2 proc. ankietowanych. – Niestety wciąż jeszcze nie widać specjalnego zapału inwestycyjnego wśród Polaków, mimo że nasza sytuacja finansowa systematycznie się poprawia – ubolewa Monika Szlosek. – Należy też podkreślić, że zmienność na rynku jest naturalnym zjawiskiem, zależnym od cyklicznych wahań koniunktury. Dlatego właśnie instrumenty rynku kapitałowego, takie jak fundusze, czy akcje należy traktować jako inwestycje długoterminowe, a nie jako sposób na szybką poprawę swojej sytuacji finansowej - radzi.

Największą aktywność w obszarach związanych z inwestowaniem przejawiają respondenci o wyższych dochodach. Samodzielne oszczędzanie na emeryturę ma w planach co trzeci badany (33 proc.) o średnich dochodach pomiędzy 4000 a 4999 zł, i co piąty (21 proc.) zarabiający ponad 5000 zł miesięcznie. Ci ostatni najczęściej wskazywali również na zamiar kupna jednostek funduszy inwestycyjnych (22 proc.) oraz chęć ulokowania oszczędności w inwestycjach alternatywnych (21 proc.).

- Nie jest zaskoczeniem, że osoby najbardziej zamożne, są równocześnie najbardziej aktywne w obszarze inwestycji – mówi Monika Szlosek. – Jeśli tylko nasze zarobki na to pozwalają, warto regularnie inwestować nadwyżki finansowe uśredniając cenę zakupu i mając na uwadze długoletnią perspektywę. Priorytetem powinno być zadbanie nie tylko o najbliższe kilka miesięcy czy lat, ale także o dalszą przyszłość, tak naszą, jak i naszych dzieci – radzi.

Kredyty – więcej gotówkowych mniej mieszkaniowych

W tegorocznym badaniu także różne kategorie kredytów zamieniły się miejscami. Nieco częściej niż przed rokiem deklarujemy zamiar skorzystania z kredytu gotówkowego (wzrost z niespełna 3 do niemal 4 proc.), a rzadziej mamy w planach zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego (spadek z ponad 5 do niecałych 3 proc.).

Malejące zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi potwierdzają dane Związku Banków Polskich. Jak wynika z ostatniego raportu AMRON-SARFIN, w III kwartale br. banki udzieliły łącznie ponad 42,6 tys. kredytów mieszkaniowych na kwotę ponad 9,6 mld zł. W porównaniu do poprzedniego kwartału oznacza to spadek wartości nowo udzielonych kredytów hipotecznych o 8,78 proc., natomiast ich liczby - o 13,2 proc.

Istotnym czynnikiem, który może w jeszcze większym stopniu osłabić akcję kredytową w tym segmencie, będzie podniesienie progu wymaganego wkładu własnego do 20 proc. wartości nieruchomości, zgodnie z rekomendacją KNF, co spowoduje, że potencjalni kredytobiorcy będą musieli zgromadzić więcej pieniędzy, zanim złożą w banku wniosek o kredyt.

Plany beneficjentów Programu 500+

Deutsche Bank w swoim badaniu wyszczególnił również beneficjentów programu 500+. Jak się okazuje, grupa ta częściej niż ogół społeczeństwa ma konkretne plany finansowe na najbliższe miesiące. Jednak większość (54 proc.) nie ma zamiaru podejmowania żadnych czynności związanych z inwestowaniem, oszczędzaniem lub zaciąganiem kredytów. Co piąty badany (21 proc.), zadeklarował, że ma zamiar samodzielnie odkładać pieniądze na cele emerytalne, 15 proc. chce otworzyć lokatę terminową, a 13 proc. skorzystać z inwestycji alternatywnych. Identyczny odsetek badanych ma zamiar nabyć akcje spółek giełdowych.

- Program 500+ może przyczyniać się do zwiększania konsumpcji, ale jak pokazuje badanie w niewielkim stopniu wpływa również na chęć korzystania z produktów finansowych, szczególnie tych mających na celu długoterminowe oszczędzanie na przyszłość dziecka – zauważa Monika Szlosek. – Co ciekawe, zwiększona zdolność kredytowa beneficjentów tego programu nie przekłada się na wzrost zainteresowania kredytami, zarówno konsumpcyjnymi, jak i mieszkaniowymi.

polecane: 60 Sekund biznesu: Ekonomia współdzielenia coraz popularniejsza.

Wideo

Materiał oryginalny: W tym roku pomyślimy o emeryturach - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
asia

Ja przede wszystkim nie dam sie ciąć wiecej na prowizjach dlatego pieniądze przeniosłam do getin banku.

S
Sknerus

Jakie "długoterminowe oszczędzanie na przyszłość dziecka" ? Mając 500 zł miesięcznie na 1 dziecko odkładamy na konto bankowe całą sumę i po 18 latach mamy uzbierane dokładnie...108.000 zł (STO OSIEM TYSIĘCY !). Co kupimy za 18 lat za taką sumę ? Na pewno nie 60-80 metrowe, nowe (!) mieszkanie dla dziecka ! Przecież żaden bank nie da nam takiego procentu żeby po 18 latach z naszej sumy 108.000 bank zrobił co najmniej sumę pozwalającą na kupienie używanego mieszkania z 25 metrowym metrażem. Za tyle można dzisiaj kupić taką "kawalerkę", czyli 25 metrowe mieszkanie. A za 18 lat to będzie suma wystarczająca jedynie na klamkę do drzwi własnego mieszkania.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3