Wampir z Byczyny. Bestialskie zabójstwo, które wstrząsnęło Opolszczyzną

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
Zaktualizowano 
Krzysztof P. nie mógł dostać kary śmierci, choć taka była zapisana w ówczesnym kodeksie. Od  kilku lat obowiązywało jednak moratorium na jej wykonanie, dlatego sąd skazał go na dożywocie.
Krzysztof P. nie mógł dostać kary śmierci, choć taka była zapisana w ówczesnym kodeksie. Od kilku lat obowiązywało jednak moratorium na jej wykonanie, dlatego sąd skazał go na dożywocie.
32-letni Krzysztof P. bardzo dobrze znał swoją ofiarę, bo był jej sąsiadem. Nie przeszkodziło mu to jednak zgwałcić, udusić i poćwiartować zwłok dziewięciolatki.

Byczyna nigdy nie zapomni tej zbrodni. W tym małym, cichym miasteczku na krańcach Opolszczyzny wszyscy się znają. Wiedzą, kto, z kim, gdzie i kiedy. Owszem, zdarzały się tu drobne kradzieże, ktoś komuś dał po pysku, ale zabójstwo? I to w dodatku dziecka? Nigdy! Tak było do 3 października 1996 roku.

Zaginęła w drodze do szkoły
Kasia uczyła się w trzeciej klasie szkoły podstawowej w Byczynie. Była jedynaczką, oczkiem w głowie rodziców. Wzorowa uczennica, od pierwszej klasy nie opuściła ani jednego dnia w szkole. Zaginęła w czwartek w drodze do szkoły. Tego dnia jak zwykle wyszła z domu o 7.40. W połowie drogi widział ją jeden z mieszkańców Byczyny, potem już nikt oprócz mordercy. Alarm podniosła matka około 16.00. Wcześniej myślała, że córka nie wróciła do domu, bo po szkole pojechała z ojcem w odwiedziny do jego chorej siostry. Wieczorem dziewięciolatki szukała już cała Byczyna. Kiedy rodzice odchodzili od zmysłów, dziewczynka leżała za ścianą, w mieszkaniu Krzysztofa P., dobrego znajomego rodziny, który był częstym gościem w mieszkaniu zamordowanej Kasi. Matka i ojciec dziewczynki zapraszali go na obiady, dawali jedzenie, kiedy przymierał głodem. Dziewczynka nie żyła od 14.30. Wcześniej zwyrodnialec przez kilka godzin znęcał się nad nią i zgwałcił.

- Potem zaniósł jej zwłoki do łazienki i w wannie zaczął ćwiartować kuchennym nożem i piłką do metalu. Zrobił to podobno dlatego, bo gdzieś wyczytał, że tak najłatwiej pozbyć się zwłok - mówił jeden z policjantów pracujących przy sprawie.
Jasnowidz dał nadzieję

Kasi szukało całe miasteczko. Ludzie przetrząsali dom po domu. Byli też w mieszkaniu mordercy. Ale niczego niepokojącego nie znaleźli. Może dlatego, że w środku było ciemno. P. nie płacił za energię, więc elektrownia odłączyła mu prąd. Nikt nie mógł więc zobaczyć plam krwi na wannie czy szczątków dziecka poupychanych w reklamówkach. Zrozpaczeni rodzice zgłosili się do jasnowidza. Ten był przekonany, że Kasia żyje.

- Została ogłuszona i przeniesiona do piwnicy domu z czerwonej cegły. Leży związana pod kartonami. Widzę długą ulicę... Pośpieszcie się! - powiedział.
Wskazówki jasnowidza zostały wzięte pod uwagę aż za dokładnie. Poszukiwania skoncentrowały się bowiem w okolicach ul. Długiej. Nie dały jednak rezultatu. W piątek dziewczynki szukało już całe miasteczko. Tego dnia nikt w Byczynie nie uczył się, nie pracował. Ludzie przetrząsali lasy, zagajniki, szukali Kasi w stawach i gliniankach. Po dziewczynce śladu jednak nie było.

Głowa była w reklamówce
Tak było do sobotniego ranka. Około 11.00 trójka ochotników przyszła w okolice dzikiego wysypiska śmieci. Między chaszczami zobaczyli reklamówki poplamione krwią. Jeden z nich podszedł do siatek, zajrzał do środka i momentalnie zasłabł.
- W jednej reklamówce była głowa dziewczynki, w drugiej ręce i nogi - mówił Marcin Piekarczyk, jeden z mężczyzn, którzy znaleźli szczątki Kasi.

Wiadomość o makabrycznym odkryciu szybko obiegła miasto. Mieszkańcy wiedzieli już wówczas, kto jest mordercą. Przypomnieli sobie, że kiedy oni szukali Kasi, Krzysztof P. biegał po mieście z reklamówkami w rękach. Policjanci zatrzymali mordercę w jego mieszkaniu. Musieli szybko wepchnąć go do radiowozu, bo spory tłum, który zebrał się pod kamienicą, chciał go zlinczować. Na komendzie mężczyzna przyznał się do winy i wyjawił, że tułów dziecka zakopał w pobliżu silosów SKR w Jaśkowicach. Kiedy tam szedł, zmęczył się, podszedł do kiosku i kupił sobie piwo. Obok stali inni ludzie, a on spokojnie pił, mając przy nodze torbę z kawałkami zwłok.

Kasię żegnało całe miasto
Na cmentarz w Byczynie w ostatniej drodze dziewięcioletniej Kasi towarzyszyło trzy tysiące osób. Był nawet biskup kaliski Stanisław Napierała, dwunastu księży, a trumnę z ciałem nieśli harcerze. W żałobie pogrążone było całe miasto. Na szkole, w której uczyła się dziewczynka, jeszcze długo wisiała biało-czerwona flaga z kirem. W sobotę, kiedy znaleziono jej szczątki, w Byczynie nie było żadnej dyskoteki.
Dożywocie dla Wampira
Sprawa Wampira z Byczyny trafiła do ówczesnego Sądu Wojewódzkiego w Opolu. W swoim ostatnim słowie Krzysztof P. powiedział:
- Nie mogę prosić ludzi o cokolwiek dla siebie, więc zwracam się do sądu o sprawiedliwy wyrok. Proszę o wymierzenie kary śmierci.

Emocji nie mogli ukryć rodzice bestialsko zamordowanej dziewczynki.

- Miałam w życiu tylko jeden kwiat - mówiła łamiącym się głosem matka. - Ten kwiat potrzebował opieki, potrzebował troski. Nie potrafił się bronić. Został w brutalny sposób zaatakowany, zniszczony i rozrzucony po polach. Dlatego domagam się jak najwyższego wymiaru kary i żeby ta kara ustrzegła te wszystkie kwiaty, które jeszcze są, jeszcze cieszą nasze oczy. Bo moich oczu już nic nie ucieszy.

28 sierpnia 1997 roku o 13.30 Wampir z Byczyny usłyszał wyrok. Dożywocie i 10 lat pozbawienia praw publicznych. Kiedy sędzia Jarosław Benedyk odczytywał wyrok, Krzysztofowi P. nie drgnęła nawet powieka. Morderca nie mógł dostać kary śmierci, choć taka była zapisana w ówczesnym kodeksie. Od kilku lat obowiązywało jednak moratorium na jej wykonanie.

- Jedna rzecz mnie tylko pociesza, że jego ręka nie dotknie już więcej żadnego dziecka - powiedziała mama Kasi, opuszczając salę rozpraw.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 30

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rudy

Zasadniczo @Mirek ma racje w tym co pisze. Bo z tego co wiem, fakty nigdy nie były podawane w tej sprawie, bo po co... Artykuł po 13 latach spokoju w Byczynie jest lekką przesadą, bo po jaką cholerę przypominać o takiej tragedii?

A co do tych ludzi którzy piszą, że ktoś chce zrobić z tego sprawę polityczną... szczyt hipokryzji. Czy ktoś wcześniej napisał coś na temat polityki? No chyba, że jestem ślepy, albo coś mi na oczy padło i nie widzę tego co widzą inni. Darujcie sobie rzucanie oskarżeniami w każdego kogo popadnie, bo powoli robi sie to śmieszne... I jak narazie wychodzi na to, że właśnie tacy ludzie którzy piszą takie pierdoły o sprawach politycznych, mieszają politykę w taką tragedię i próbują prowokować innych do tego samego. Zachowajcie ludzie resztki honoru i nie zachowujcie się jak zwierzęta. Przynajmniej nie tutaj...

M
Mirek

Widzisz Panie Ropuch jako mieszkaniec Miarki K. w Kędzierzynie o parkingach możesz dużo wiedzieć ze Starostą poszalałeś w Krapkowicach,
ale o tym co dzieje się w Byczynie nie wiesz prawie nic! 13 lat temu w tych sprawach trzeba było mieć odwagę nie taka jak pisanie na necie!
A przypomnienie o ludziach jest normalne ponieważ gazeta tego nie umiała napisać, o tym pisał Krzych a odnosnie placów zabaw to chłopie rusz sie bo na Karola Miarki takiego nie ma, a Ty jesteś aktywnym gościem, mam nadzieję, że nie tylko na forum!

G
Gość

Racja, tylko po co personalnie przypominać kto co zrobił?kto mniej kto więcej się starał? (Krzychu) Reklamuj KOLESI jak zrobia plac zabaw. Panie MIRKU, A PAN TO PEWNIE BY CHCIAŁ ZROBIC Z TEGO SPRAWĘ POLITYCZNĄ. NIEŁADNIE...

~Nazwa użytkownika~

Dlaczego w naszej historii przypomina się o cierpieniu ludzi?
Aby w przyszłości takich zdarzeń było mniej.....
Śmierć dziewczynki nie może pójść w zapomnienie....
Dziś w świecie mediów codziennie mówi się o śmierci, wręcz pokrzywdzeni
przed tymi zdarzeniami uprzedzają ludzi, w Byczynie tego nie oglądacie?
Dobrze, że w części swojej NTO to przypomina....

G
Gość

Mirek ty g...wiesz ze tak powiem piszesz ze ty byles blisko no chyba nie blizej niz rodzina i ona jedna wie tylko co tak naprawde przezyli rodzice i ona sama, a rozdrapywanie ran sprawia im wiekszy ból wiec zastanow sie co ty mowisz!!!!!nie przezyles tego wiec sie nie wypowiadaj,bo taki ktos latwo mowi kto nie przezyl takiej tragedii.Z reszta nie ma co pisac na ten temat bo czesc tu ludzi i tak tego nie zrozumie...

M
Mirek

Człowieku są dwie sprawy;
1. Tragedia rodziny jaka się wydarzyła i niewątpliwy ból, który został przypomniany.
2. Nieprawdziwe sytuacje, które 13 lat temu NTO opisała, a przypomniał teraz Krzysie.
I prawdą jest, ze właśnie tak było, ale Krzysiek nie napisał, że bylismy lepsi od psa policyjnego
bo za niego odpowiadał policjant, a tu już do Policji było dużo zastrzeżeń!
Wtedy prawda nie ujrzała światła dziennego, a Ty ten wątek uprościłeś!
Natomiast pisanie o takich sprawach jest ważne bo to się dzieje obok nas i jest to przestroga
dla innych ludzi i budzenie czujności społecznej, która jest mierna w stosunku do krzywd jakie dzieją się pod naszymi drzwiami!
Więc infantylne nawoływanie do usunięcia artykułu jest totalna bzdurą, to tak jak byśmy uważali, że nic takiego nie dzieje się
w naszym społeczeństwie złego. Wielu Byczynian myślało do dziś, że ten człowiek nie żyje......
A co z tymi mordercami, którzy wychodzą na wolność?
Moim zdaniem monitoring mediów winien być taki, że w chwili wyjścia takiego człowieka na wolność
winniśmy być informowani o zbrodniach takiego człowieka i fakcie wyjścia na wolność.
Zbrodniarze często myślą, że o ich zbrodniach ludzie nie pamiętają....
Zastanówcie się nad tym.....

s
smutny

Ludzie, redaktor przypomniał tragedię w ramach cotygodniowego artykułu. Taka rola gazety. Nie tylko w Opolu. Za to Krzych nie szczędził szczegółów, włącznie z tymi, że on i jego wymienieni z nazwiska znajomi, byli lepsi od psa policyjnego. Po co to? po co rozdrapywac rany?

c
callitriche

W moich porzednich wpisach nie chciałem być zbyt nachalny ale w zupełności zgadzam się z cytowanym wpisem. Dajmy spokój i nie wspominajmy w sferze publicznej prywatnych spraw. Dleczego mamy rozdrapywać rany (cudze)?

k
kuzynka

Jestem kuzynką Kasi i zwracam sie z prośba o usuniecie tego artykułu.Bo nasuwa mi sie pytanie Po co to piszecie??Po co wracacie do tego, to sie wydarzylo 13 lat temu?? Wszyscy pamietamy o Kasi i nigdy nie zapomnimy i zawsze bedzie w naszych sercach...Wy chyba nie wiecie jaki to jest ból dla jej rodzicow kiedy musza po raz kolejny wracac dotej tragedii,a wy sie przyczyniacie do tego aby ponownie cierpieli.Wiadomo Kasia byla ich najukochanszym dzieckiem i beda o niej pamietac do konca swojego zycia,ale musza zyc dalej.A pisząc to nie zwrócicie Kasi życia tylko rozdrapujecie rany ktore tak bardzo bola.......

c
callitriche
W dniu 23.02.2009 o 15:28, Justyna napisał:

Wy nie macie o czym pisać!!!!??? jak tam mozna,tematów wam brak,że wracacie do tej sprawy i na nowo wstrząsacie nami wszystkimi!!!??!!!!!



No właśnie o to mi chodzi!
J
Justyna

Wy nie macie o czym pisać!!!!??? jak tam mozna,tematów wam brak,że wracacie do tej sprawy i na nowo wstrząsacie nami wszystkimi!!!??!!!!!

c
callitriche

Może jednak przypominać cośb bardziej budującego?

k
krewna
W dniu 22.02.2009 o 17:15, tomekw napisał:

W nowym magazynie od kilku tygodni opisujemy kryminalne sprawy sprzed lat. Jest to tekst, który pochodzi z magazynu sobotnio-niedzielnego nto.



Nie macie o czym pisac ??? zajmijcie sie robota, roztrzascie sprawy narawde ktore bola !!!
Kasia byla moja bliska krewna zstala w sposob brutalny zamordowana, rany sie troche zabliznily a wy po 13 latach to roztrzasacie !!! wezcie sie puknijcie w glowe !!
Ciekawe czy jakby Pana rodzine spotkala taka tragedia to pan tez po kilku latach to roztrzasal i opisywal w jakiejs gazecie !!!!
jestem tym po prostu zbulwersowana!!!!!
e
ewa

Przedtem mu bylo zimno i musial siedziec glodny i po ciemku a teraz ma warunki jak czlowiek .Do kamieniolomow to ma byc kara a nie nagroda

t
tomekw
W dniu 22.02.2009 o 18:44, gość napisał:

Już dawno wszyscy się śmieją z jakości NTO!



Wszyscy, czyli kto?
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3