Wazon z nazwiskiem nieboszczyka

Michał Wandrasz
Im bliżej dnia Wszystkich Świętych, tym więcej na cmentarzach pojawia się złodziei. Nie uszanują niczego i nikogo.

Każdego roku szczyt aktywności cmentarnych hien przypada właśnie na ostatni tydzień przed 1 listopada. W sam dzień Wszystkich Świętych na cmentarzach jest zbyt wiele osób, aby złodzieje odważyli się ograbiać udekorowane groby.
- Od ubiegłej środy znacznie wzmocniliśmy patrole w okolicy cmentarza i na samym jego terenie - mówi nadkomisarz Leszek Golonka, komendant II Komisariatu Policji w Opolu. - Są to zarówno patrole mundurowe, jak i operacyjne, czyli po cywilnemu. Znamy niektórych złodziei i jeżeli któryś pojawia się w okolicy, to natychmiast go legitymujemy i facet jest już "spalony". Roboty mamy teraz mnóstwo, ale zapewniam, że im bliżej święta, tym jeszcze więcej policjantów będzie czuwać nad bezpieczeństwem samochodów zaparkowanych obok cmentarza, grobów i ludzi odwiedzających mogiły. W ciągu ostatnich dni nie mieliśmy jeszcze żadnych zgłoszeń kradzieży, choć udało nam się dwa razy złapać złodziei z kradzionymi kwiatami, zniczami i tujami w doniczce.

Policjanci wspólnie ze strażnikami miejskimi starają się także zwracać uwagę kierowców na to, by nie pozostawiali w samochodach obok cmentarzy cennych rzeczy, a jeżeli już to robią, to aby chowali je w bagażniku, a nie zostawiali na siedzeniach.
- Na razie - odpukać - mamy spokój ze złodziejami kieszonkowymi - mówi komendant Golonka. - Apeluję szczególnie do osób starszych, aby podczas sprzątania grobów nie zostawiali na widoku torebek. Często jakaś babcia zostawi torebkę i idzie do śmietnika oddalonego o kilkadziesiąt metrów, a tę chwilę wykorzystuje złodziej.

Ludzie, chroniąc groby bliskich przed hienami cmentarnymi, wpadają na najróżniejsze pomysły. Niektórzy do pilnowania grobów wynajmują nawet agencje ochrony.
- Do nas nikt na razie nie zwrócił się z takim pytaniem, ale nie widzę powodów, dla których nie mielibyśmy przyjąć zlecenia na cmentarzu - mówi Zbigniew Duszeńko, pełniący obowiązki dyrektora ochrony w firmie "Gwarant". - Jeżeli tylko klient byłby wiarygodny, to możemy pilnować nawet grobów. Godzina pracy naszego człowieka kosztowałaby jakieś 12 - 15 złotych netto. Przy dłuższym zleceniu cena oczywiście spada.
W innych częściach kraju dość popularnym sposobem na utrudnienie pracy złodziejom kamiennych wazonów nagrobkowych jest ich grawerowanie inicjałami zmarłego.
- U nas nie jest to jeszcze powszechne i w tym roku dopiero raz grawerowaliśmy wazon, a szkoda, bo to jeden z najlepszych sposobów na złodziei - ocenia Piotr Namysło, kierownik wydziału usług kamieniarskich w opolskiej spółce Zieleń Miejska. - Najczęściej giną wazony granitowe, kosztujące od 100 do 200 złotych. My je wprawdzie przyklejamy przy kliencie specjalnym klejem, ale jak się ktoś uprze, to wszystko można oderwać. Wazon z wygrawerowanymi literami trudno sprzedać, a w Opolu trudno znaleźć miejsce, gdzie można zeszlifować takie litery. Poza tym, koszt tego byłby zbliżony do ceny wazonu, więc przestaje się to złodziejom opłacać.
Policja ocenia, że z roku na rok jej działania przynoszą w okresie Wszystkich Świętych lepsze efekty. Tyle tylko, że większa aktywność policji w pobliżu cmentarzy odbywa się kosztem patroli w mieście.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie