Dzięki położeniu w Bramie Morawskiej w części powiatu są bardzo silne wiatry. A to powoduje, że budowa ferm wiatrowych jest opłacalna.

Piętnaście wiatraków powstaje właśnie w rejonie wsi Zopowy pod Głubczycami. - Zrobione są już drogi dojazdowe, wylewane są fundamenty pod wiatraki - wyjaśnia Mariusz Mróz, wiceburmistrz Głubczyc. - Myślę, że w przyszłym roku zaczną produkować już prąd.

Jak mówi wiceburmistrz Mróz, docelowo w Parku Wiatrowym Zopowy mają powstać aż 23 elektrownie. Ale na tym nie koniec. Są już kolejni chętni, by w gminie Głubczyce budować fermy wiatrowe. Na ostatniej sesji radni zmienili plan zagospodarowania dla części wsi Zawiszyce. Tam prywatny inwestor chce postawić trzy wiatraki.

- Ale zanim powstaną miną dwa, trzy lata - mówi Mariusz Mróz. - Zmiana planu to dopiero początek. Potem inwestor będzie musiał załatwić wszystkie pozwolenia.

Gmina Głubczyce myśli już o przygotowaniu kolejnych terenów pod fermy wiatrowe. Chodzi o okolice Pietrowic Głubczyckich, Braciszowa i Zawiszyc. Kolejne wiatraki oznaczają bowiem wpływy do gminnej kasy z tytułu podatków. Są też szanse na nowe miejsca pracy.

Wiatraki mają też być budowane w innych gminach powiatu głubczyckiego, np. w Kietrzu. - Budowę dwóch takich konstrukcji rozpoczęła właśnie firma Fermy Wiatrowe Południe z Jastrzębia Zdroju - mówi Jacek Karpina, zastępca burmistrza Kietrza.

Natomiast Elektrownie Wiatrowe Wilamowa wystąpiły o sporządzenie planu zagospodarowania przestrzennego ujmującego wiatraki we wsiach: Chruścielów, Kozłówki, Ludmierzyce, Nasiedle, Nowa Cerekwia, Rozumice i Wojnowice. W sumie chcą postawić tam 32 wiatraki.

Dlaczego tylu chętnych jest do budowania ferm wiatrowych w powiecie głubczyckim? Znajduje się on bowiem w tak zwanej Bramie Morawskiej, czyli obniżeniu terenu pomiędzy Karpatami Zachodnimi i Pogórzem Śląskim a Sudetami Wschodnimi. Dzięki takiemu położeniu w tej części powiatu są bardzo silne wiatry. A to powoduje, że budowa ferm wiatrowych jest opłacalna.