Wiceburmistrz Olesna poskarżył się marszałkowi na jakość dróg

Andrzej Szklanny
Andrzej Szklanny
Podczas spotkania wicemarszałka Tomasza Kostusia z burmistrzami i wójtami z powiatu oleskiego, wiceburmistrz Olesna Jerzy Chęciński poruszył problem złego stanu dróg wojewódzkich biegnących przez miasto.

Wicemarszałek Opolszczyzny Tomasz Kostuś przyjechał na wizytę gospodarczą pod koniec sierpnia. Jedną z części programu było spotkanie z burmistrzami i wójtami wszystkich gmin z powiatu oleskiego.

Urząd Miejski w Oleśnie poinformował na swojej oficjalnej stronie internetowej, jakie problemy w rozmowie z wicemarszałkiem poruszył wiceburmistrz Jerzy Chęciński, który reprezentował gminę Olesno na spotkaniu.

Chęciński zwrócił uwagę na stan dróg wojewódzkich przebiegających przez miasto:

podkreślił konieczność rozszerzenia trwającego aktualnie remontu drogi wojewódzkiej nr 901. Zdaniem wiceburmistrza wyremontowana musi być także zniszczona nawierzchnia odcinku Olesno - Nowy Wachów, podczas gdy prace remontowe zaplanowano tylko na odcinku Nowy Wachów - Dobrodzień.

najpóźniej w przyszłym roku trzeba rozpocząć remont drogi nr 494 na odcinku Olesno - Łowoszów, ponieważ w 2013 roku traci ważność dokumentacja techniczna, którą współfinansowała gmina Olesno,

wiceburmistrz zaproponował także samorządowi województwa opolskiego przejęcie terenu PKP wzdłuż ulicy Sienkiewicza (która jest fragmentem drogi wojewódzkiej nr 487). Ulica Sienkiewicza nie ma aktualnie chodnika, nie ma nawet szerokiego pobocza, którym piesi mogliby bezpiecznie chodzić,

chodniki potrzebne są także w miejscowościach leżących przy drodze wojewódzkiej nr 494 z Olesna do Bodzanowic.
Jerzy Chęciński złożył również wniosek, aby do Strategii Województwa Opolskiego wpisać konieczność przebudowy drogi krajowej nr 11 na drogę ekspresową S11. Elementem tej trasy byłaby obwodnica Olesna. Inwestycja ta po protestach została wykreślona z programu budowy dróg i może zostać zbudowana już jedynie jako część drogi ekspresowej S11.

Oleski wiceburmistrz kolejny raz podkreślił, że władze Olesna popierają projekt obwodnicy północnej. Na północy Olesna gmina wyznaczyła tereny inwestycyjne.

Jerzy Chęciński poinformował o włączeniu 5-hektarów przy ul. Leśnej do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przygadał kocioł garnkowi

G
Gość
Gdzie był ten protokół, z jaką datą, bo piszę artykuł o tej sprawie i nie umiem go znaleźć na BIP-ie?
bo jest dobrze schowany ale jak chcesz to mam wiele innych , dziennikarz jaki wstyd nie umie takich rzczy znależć
M
Mirosław Dragon/NTO
już go macie na stronie urzedu go nie znajdziecie
Ad. 4
Komisja zapoznała się ze skargą Pana Henryka Stawickiego na działalność Burmistrza Olesna, który skarży się na nierespektowanie wyroku sądowego, w którym Gmina Olesno została zobowiązana do usunięcia z działki położonej przy ul. Krasickiego 26, której współwłaścicielem jest Pan Henryk Stawicki, nielegalnie położonej nawierzchni asfaltowej wraz z podłożem. Pełna treść skargi stanowi załącznik nr 1 do protokołu.

W posiedzeniu Komisji uczestniczył radca prawny Pan Waldemar Leśniewski, który udzielił zebranym informacji na temat przebiegu sprawy, o której mowa w skardze.

Gdzie był ten protokół, z jaką datą, bo piszę artykuł o tej sprawie i nie umiem go znaleźć na BIP-ie?
l
loko

już go macie na stronie urzedu go nie znajdziecie

Ad. 4
Komisja zapoznała się ze skargą Pana Henryka Stawickiego na działalność Burmistrza Olesna, który skarży się na nierespektowanie wyroku sądowego, w którym Gmina Olesno została zobowiązana do usunięcia z działki położonej przy ul. Krasickiego 26, której współwłaścicielem jest Pan Henryk Stawicki, nielegalnie położonej nawierzchni asfaltowej wraz z podłożem. Pełna treść skargi stanowi załącznik nr 1 do protokołu.

W posiedzeniu Komisji uczestniczył radca prawny Pan Waldemar Leśniewski, który udzielił zebranym informacji na temat przebiegu sprawy, o której mowa w skardze.

Waldemar Leśniewski: Błąd polegał z naszej strony na tym, że pan Stawicki wyraził zgodę na wejście na teren, ale zrobił to ustnie, nie mieliśmy tego na piśmie, a później się z tego wycofał. Teren, na którym została położona nawierzchnia należy częściowo do gminy, do Spółdzielni Mieszkaniowej oraz do Pana Stawickiego. Pan Stawicki wycofał się z wcześniejszej umowy, a my nie możemy tego udowodnić, ponieważ nie mamy wyrażenia zgody na piśmie. Stało się, jak się stało, tylko szkoda teraz tej wykonanej pracy.

Piotr Gręda: Od kiedy Pan Stawicki jest właścicielem tej działki?

Waldemar Leśniewski: Stał się współwłaścicielem działki w momencie śmierci matki.
Piotr Gręda: Czyli rozumiem, że my najpierw zrobiliśmy drogę teraz dopiero próbujemy uregulować to wszystko pod względem prawnym?.

Waldemar Leśniewski: Powtarzam, błąd polega na tym, że uwierzyliśmy Panu Stawickiemu na słowo, z którego później się wycofał, na co my nie mamy dowodu. Sąd poszedł krótką drogą, właścicielem działki jest Pan Stawicki, nie wyraził zgody na wejście na teren, dlatego gmina ma obowiązek przywrócić do stanu poprzedniego, ale ten stan poprzedni to jest droga. Tam nie było nigdy tak, że był ogródek, rosły drzewa i ktoś mu to popsuł, tylko to była cały czas droga więc teraz powstaje pytanie do jakiego stanu poprzedniego ? Sąd stwierdził, że ten stan poprzedni polega na tym, że trzeba zerwać nawierzchnię asfaltową, ale ten asfalt tam był. Są nawet mapki z lat osiemdziesiątych, z których to wynika. Nieważne stan poprzedni dla sądu to jest zerwanie nawierzchni asfaltowej wraz z podbudową.

Członkowie stwierdzili, że wyrok sądu jest niezrozumiały, ponieważ skoro zawsze była tam nawierzchnia asfaltowa to dlaczego gmina ma ją teraz zrywać.

Piotr Gręda: Rozumiem, że wyrok Sądu Okręgowego w Oleśnie został podtrzymany przez Sąd Okręgowy w Opolu ?

Waldemar Leśniewski: Tak, orzeczenie to jest dziwne, ale takie jest i stąd wzięła się cała późniejsza sytuacja żeby jednak jakoś to zalegalizować i zostawić tak jak jest. Były czynione próby porozumienia się z Panem Stawickim, min. propozycje żeby on to sprzedał. Cena, którą zaproponował Pan Stawicki była jednak trzykrotnie wyższa niż cena, którą ustalił rzeczoznawca. Myślę, że działania ze strony Pana Stawickiego nie dążą do porozumienia tylko do przedłużenia całej sprawy i do „zagrania gminie na nosie”. Spółdzielnia też próbowała się dogadać z Panem Stawickim, ponieważ im zależy żeby tam był ten ciąg komunikacyjny. Brak tego ciąg spowoduje, że nikt tam nie dojedzie, nie dojadą ludzie, straż pożarna, karetka i będzie problem. Spółdzielnia zaproponowała Panu Stawickiemu 54 tysiące za wykup gruntu, ale propozycja ta została odrzucona, co moim zdaniem jest dziwaczne, ponieważ była to cena zbliżona do tej, której oczekiwał pan Stawicki. Sytuacja jest dziwna, bo jeżeli komuś zależy na tym, żeby dobrze sprzedać grunt to zgodziłby się na taki układ, a ta sytuacja świadczyła o tym, że rozstrzygnięcie tego problemu za sensowne pieniądze wcale nie jest celem Pana Stawickiego.

Irena Hadasik: Z tego co Pan mówi wynika, że on nie chce rozwiązać sprawy polubownie tylko dąży do tego, aby gminę ukarać. Pan Stawicki pisze w skardze, że dokonał zajęcia komorniczego rachunku bankowego należącego do Urzędu. Jak wygląda sytuacja na tę chwilę?

Waldemar Leśniewski: Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak, że oczywiście Pan Stawicki może tę zaliczkę o której pisze w skardze, ściągnąć z konta gminy, może przystąpić do wykonania działania zastępczego i może być taka sytuacja, że decyzja na podstawie ustawy o inwestycjach drogowych będzie późniejsza, ale on wtedy już i tak nie dostanie nic więcej niż to co zostanie wycenione przez rzeczoznawcę Starostwa Powiatowego, ale to będzie cena zbliżona do tej, którą wycenił nasz rzeczoznawca. Obecnie jesteśmy na etapie przygotowywania wniosku do Starostwa o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. Aby złożyć taki wniosek trzeba przygotować odpowiednie dokumenty czym szczegółowo zajmuję się wydział IV tutejszego urzędu.

Piotr Gręda: Czy my mamy jeszcze czas na wykonanie tego wyroku, czy jesteśmy już po terminie ?

Waldemar Leśniewski: Wyrok jest już po terminie, my oczywiście możemy go wykonać i zerwać nawierzchnię asfaltową wraz z podkładką, ale pytanie czy to ma sens.

Irena Hadasik: Czy Pan Stawicki był informowany o całej procedurze prowadzącej do wywłaszczenia ?.

Waldemar Leśniewski: Zależy co Pani ma na myśli mówiąć „informowany”, na pewno nie dostał żadnego pisma z informacją „Panie Stawicki my przygotowujemy wywłaszczenie”, ponieważ nie ma takiego wymogu ustawowego. My w pierwszej kolejności próbujemy zawrzeć ugodę. Nie wiemy czy do ugody dojdzie czy nie, ale w przypadku nie zawarcia umowy kolejnym krokiem będzie przystąpienie do wywłaszczenia. Prośba do zawarcia ugody jest elementem niezbędnym do złożenia wniosku o wywłaszczenie. Pan Stawicki nie mógł być informowany o wywłaszczeniu, ponieważ w pierwszej kolejności próbowaliśmy się z nim dogadać. Dopiero, kiedy sprawa przejdzie do Starostwa Powiatowego, które już oficjalnie prowadzi procedurę wywłaszczeniową, można o tym informować.

Irena Hadasik: A czy mimo braku bezpośredniej informacji o wywłaszczeniu, Pan Stawicki mógł się domyślić na podstawie otrzymanych pism, że to w tym kierunku zmierza?.

Waldemar Leśniewski: Tak, mógł się domyślić, ponieważ Pan Stawicki jest prawnikiem, świetnie się orientuje w tych procedurach, w których uczestniczył, więc mógł się domyślić, że są to jakieś kroki wstępne do właściwego wywłaszczenia. Nigdzie w pismach do Pana Stawickiego nie było zawarte, że w związku z tym, że przygotowujemy się do wywłaszczenia to robimy to czy to, ale też nie ma takiego wymogu. Wymóg jest taki, że najpierw należy dążyć do ugody, dać propozycję co zostało z naszej strony uczynione. Gdyby do tej ugody doszło, nie byłoby wtedy mowy o żadnym wywłaszczeniu.

Piotr Gręda: Rozumiem, że gdyby taka sama sytuacja zdarzyła się osobie nie znającej się na prawie, w przypadku nie zawarcia porozumienia cała procedura wywłaszczeniowa odbyła by się po za jego plecami ?

Waldemar Leśniewski: Absolutnie nie, w momencie kiedy nie dochodzi do porozumienia, pierwszą rzeczą jaką się robi, to jest zawiadomienie strony o wszczęciu administracyjnej procedury wywłaszczeniowej. My jako Urząd przeprowadzamy tzw. etap dobrowolny, czyli próbujemy dojść do porozumienia, natomiast etap stricte wywłaszczeniowy odbywa się już w Starostwie.

Renaty Wolny: Czyli na dzień dzisiejszy Gmina nie złożyła jeszcze wniosku do Starostwa o wywłaszczenie ?

Waldemar Leśniewski: Nie i może się tak zdarzyć, że w ogóle go nie złożymy i odpuścimy sobie działania w tym kierunku, ponieważ pojawił się inny kierunek polegający na wystąpieniu do Starostwa o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizacje inwestycji drogowej. Mam nadzieję, że ten kierunek będzie szybszy, bardzie sprawniejszy, pewny i dający pewność, że przy prawidłowym przygotowaniu dokumentacji, zostanie to zrobione wreszcie tak, jak trzeba.

Piotr Gręda: Pan Stawicki pisze w złożonej skardze, że dziwi go fakt zaproszenia jego brata Georga Stawyzky do kancelarii Notarialnej Pani Notariusz Leokadii Madej celem sporządzenia umowy kupna sprzedaży działki, przy braku jakiegokolwiek porozumienia pomiędzy właścicielami a Gminą co do kupna nieruchomości. Czy coś takiego naprawdę zaistniało ?

Waldemar Leśniewski: Tak, dlatego, że to zawiadomienie jest normalnym elementem procedury poprzedzającej właściwe wywłaszczenie czyli tzw. etap dobrowolny i jest tam taki wymóg, że należy wezwać strony do zawarcia aktu notarialnego, w takim wezwaniu określa się szczegółowo przedmiot, cenę itd. Zaznaczyć jednak należy, że strona dostając takie zawiadomienie może się stawić w kancelarii ale nie musi.

Piotr Gręda: Rozumiem, że nie stawiając się na spotkaniu strona nie wyraża zgody na zawarcie umowy ?

Waldemar Leśniewski: Tak jest, to jest klasyczna konstrukcja prawa cywilnego. Prawo cywilne mówi, że złożenie oświadczenia woli, z jakim wiąże się każda umowa, może być każdym zachowaniem się człowieka,które w sposób oczywisty jego wolę uzewnętrznia. Prawo cywilne przyjmuje coś takiego, że milczenie nie oznacza zgody.

Piotr Gręda: Czyli Pan Georg Stawizky nie pojawił się na spotkaniu ?

Waldemar Leśniewski: Na spotkaniu nikt się nie pojawił, ani Pan Georg Ani Pan Henryk. Myśmy zakładali taką możliwość, że nikt z nich nie przyjdzie, aczkolwiek wtedy jeszcze nie myśleliśmy w ogóle o prowadzeniu procedury w oparciu o ustawę o inwestycjach drogowych. Wtedy założenie było takie, że jeżeli nawet ten akt notarialny nie dojdzie do skutku, to mamy komplet dokumentów potrzebnych do rozpoczęcia procedury wywłaszczeniowej. Nam było to bardziej potrzebne jako wymóg formalny, ponieważ wątpiliśmy po ocenie wcześniejszej korespondencji, że dojdzie do porozumienia.

Renata Wolny: Jeżeli chodzi o spec ustawę o inwestycjach drogowych, to czy są już przygotowane wszystkie dokumenty do złożenia wniosku do Starostwa Powiatowego ?

Waldemar Leśniewski: Wiem, że w tej chwili jest robiony projekt, co jest obecnie najistotniejsze, ponieważ jest on potrzebny, aby złożyć wniosek do Starostwa.

Komisja zaprosiła na posiedzenie Pana Marka Horteckiego inspektora ds. gospodarki gruntami, celem przedstawienia działań czynionych od strony Gminy w przedmiotowej sprawie.

Marek Hortecki: Dokumentacja dotycząca przedmiotowej sprawy jest bardzo obszerna. Pierwsza korespondencja przygotowawcza do wywłaszczenia została wysłana z Urzędu 13 września 2011 roku, gdzie przedstawiliśmy wycenę tej działki, zaprosiliśmy do rokowań w sprawie nabycia jej lub zajęcia stanowiska. Przedmiotowe pismo zostało wysłane do Pana Henryka Stawickiego, ale adresowane było również do Pana Georga Stawitzky. Wysłane przez nas pismo zostało odebrane przez pana Henryka Stawickiego 19 września 2011, na które Pan Henryk Stawicki nie odpowiedział. Powyższe pismo w dniu 19 października 2011 zostało wysłane dodatkowo do Pana Georga Stawitzky, gdzie został zaproszony do rokowań oraz ustanowienia pełnomocnika do prowadzenia sprawy w kraju. Pismo to zostało zwrócone do Urzędu ze względu na zły kod. Przedmiotowe pismo zostało wysłane ponownie do Pana Georga Stawitzky w dniu 23 grudnia 2011 roku. Pismo zostało odebrane przez adresata w dniu 5 stycznia 2012 roku i pozostawione bez odzewu. Po wysłaniu tych pism do Pana Henryka Stawickiego i Pana Georga Stawizky w dniu 7 marca 2012 r. Burmistrz Olesna złożył wniosek do Starosty Oleskiego Pana Jana Kusa o wywłaszczenie. Starostwo wezwało nas do uzupełnienia wniosku o brakujące dokumenty w rezultacie czego myśmy ten wniosek wycofali w dniu 28 marca 2012 r. Wykonując zalecenia Starosty Oleskiego zostało wysłane w dniu 6 kwietnia pismo do Pana Georga Stawyzky oraz do Pana Henryka Stawickiego wyznaczające 2 miesięczny termin do zawarcia umowy zbycia przedmiotowej działki, pod rygorem wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego. Pan Henryk Stawicki nie odebrał powyższego pisma, które zostało zwrócone do Urzędu w dniu 27 kwietnia 2012 r. (awizowane 2 razy w dniu 12 i 20 kwietnia 2012 r). Natomiast Pan Georg Stawyzky otrzymał przedmiotowe pismo w dniu 27 kwietnia 2012 r. Takie zaproszenie do zawarcia umowy jest niezbędne, żeby rozpocząć procedurę wywłaszczeniową. Na tym etapie zaniechaliśmy postępowania wywłaszczeniowego. Postanowiliśmy wszcząć procedurę przejęcia przedmiotowej nieruchomości na podstawie ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych. Wniosek jeszcze nie został złożony, ponieważ najpierw musimy wykonać projekt budowy drogi, którego na razie nie możemy wykonać, ponieważ brak jest możliwości sporządzenia mapy do celów projektowych z uwagi na prowadzoną przez Starostwo Powiatowe modernizację operatu ewidencji gruntów miasta Olesna. Przed złożeniem wniosku do Starostwa musimy również uregulować stan prawny gruntów ze Spółdzielnią Mieszkaniową i je nabyć. Tutaj powstaje kolejny problem, ponieważ Spółdzielnia, aby zbyć grunt musi mieć zgodę – uchwałę Walnego Zgromadzenia członków spółdzielni. Po wyrażeniu zgody przez Walne Zgromadzenie, przekazanie gruntów może dojść do skutku. Po przejęciu gruntów i wykonaniu projektu budowy drogi możemy złożyć wniosek do Starostwa Powiatowego o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. Taka decyzja zatwierdza projekt budowy oraz przewłaszcza działki. Sprawa odszkodowania za przejęty grunt toczy się w odrębnym postępowaniu i kończy się decyzją Starosty ustalającą jego wysokość.

Irena Hadasik: Czy wydanie przez Starostwo decyzji zakończy sprawę i przewłaszczy grunty pana Stawickiego?

Marek Hortecki: Tak, po uprawomocnieniu się decyzji możemy wchodzić w teren.

Następnie Komisja zapoznała się z wyrokiem Sądu Rejonowego w Oleśnie z dnia 7 lipca 2010 roku. Wyrok stanowi załącznik nr 2 do protokołu. Komisja zapoznała się także z wyrokiem Sądu Okręgowego w Opolu z dnia 18 listopada 2010 roku. Wyrok stanowi załącznik nr 3 do protokołu. Kolejno Komisja zapoznała się z pismem wystosowanym przez Burmistrza Olesna do Pana Henryka Stawickiego w dniu 7 sierpnia 2009 roku oraz odpowiedzią na to pismo z dnia 17 sierpnia 2009 roku. Przedmiotowe pisma stanowią odpowiednio załącznik nr 4 i 5 do protokołu.

W wyniku przeprowadzonej dyskusji komisja zawnioskowała o udzielenie na następne posiedzenie Komisji (14 sierpnia 2012) odpowiedzi czy remont ulicy Słowackiego i Łysika, oraz działki nr 2759/416 był robiony na zgłoszenie czy pozwolenie budowlane, oraz przedstawienie dokumentacji potwierdzającej ten fakt.

G
Gość

a gdzie te zaginione protokoly

G
Gość

gdzie poznikały wczesnie publikowane protokoły Komisji rewizyjnej były na stronie urzedu a teraz ich nie ma ktos w urzedzie chce coś zatajać dlaczego na bip publikuje sie okrojone protokoły albo sie ich nie publikuje w terminie .

G
Gość

dzisiaj przez tego pana stałem w korku od ronda do ronda o 13.00 w kolejce brawo dzieki za obwodnicę naszym władzom

A
Alfredo

..byly kiedys na linii kolejowej Rosenberg O/S-Kreuzburg, 3-Mosty i stacja kol.Rosenberg OS-Klein Bahnhof. Niestety, dwa Mosty i Stacja Rosenberg O/S-Klein Bahnhof,-zostaly po I-WS, przez Powstancow wysadzone ...Szkoda, ze od ponad 50 lat Most z ul.Powstancow w kierunku Gorzowa Slaskiego jest w agonii..Stan tego obiektu i historia prezentuje swoja `wymowe`..

b
bbb

tak się skarżyli, że nawet most nad torami dziś zamknęli i piesi z Kolejowej i Gorzowskiej muszą pod wiadukt niebezpieczną (bo bez chodnika) Sienkiewicza chodzić do centrum

G
Gość

no niezły burdel ,niezły

G
Gość

pani radna wolny to może sobie swoje gęsi wywłaszczać a nie komuś grunty zabierać skąd ci ludzie są wybierani

G
Gość
Marek Hortecki: ... Wniosek jeszcze nie został złożony, ponieważ najpierw musimy wykonać projekt budowy drogi ... Przed złożeniem wniosku do Starostwa musimy również uregulować stan prawny gruntów ze Spółdzielnią Mieszkaniową i je nabyć. Tutaj powstaje kolejny problem, ponieważ Spółdzielnia, aby zbyć grunt musi mieć zgodę – uchwałę Walnego Zgromadzenia członków spółdzielni...

Czegoś tu nie rozumiem. Czyli ta droga została zrobiona bez projektu? Ponado czy z tego wynika że Burmistrz zrobił drogę na gruncie należącym do Spółdzielni Mieszkaniowej i do Pana Henryka Stawickiego?
Ktoś mi odpowie na te pytania?

prokurator
c
ciekawy

Marek Hortecki: ... Wniosek jeszcze nie został złożony, ponieważ najpierw musimy wykonać projekt budowy drogi ... Przed złożeniem wniosku do Starostwa musimy również uregulować stan prawny gruntów ze Spółdzielnią Mieszkaniową i je nabyć. Tutaj powstaje kolejny problem, ponieważ Spółdzielnia, aby zbyć grunt musi mieć zgodę – uchwałę Walnego Zgromadzenia członków spółdzielni...

Czegoś tu nie rozumiem. Czyli ta droga została zrobiona bez projektu? Ponado czy z tego wynika że Burmistrz zrobił drogę na gruncie należącym do Spółdzielni Mieszkaniowej i do Pana Henryka Stawickiego?
Ktoś mi odpowie na te pytania?

G
Gość

czekaj jak coś zapłaca ze swojej kasy zobaczysz jak świnia niebo

g
gość
taich mamy urzędników

rotokół nr 47 z posiedzenia Komisji Rewizyjnej z dnia 8 sierpnia 2012 roku.
(PRAWO LOKALNE / Protokoły z posiedzeń Komisji Rewizyjnej (2010-2014))
[opublikował(a): Teresa Skrzydło

Protokół nr 47
z posiedzenia Komisji Rewizyjnej
z dnia 8 sierpnia 2012 r.

W posiedzeniu uczestniczyli członkowie Komisji Rewizyjnej oraz zaproszeni goście.

Tematy posiedzenia :
1. Otwarcie posiedzenia i stwierdzenie quorum.
2. Przedstawienie i przyjęcie porządku obrad.
3. Przyjęcie protokołu z ostatniego posiedzenia.
4. Rozpatrzenie skargi Pana Henryka Stawickiego na działalność Burmistrza Olesna.
5. Sprawy bieżące.
Ad. 1
Posiedzenie Komisji otworzył i po stwierdzeniu quorum obradom przewodniczył Pan Piotr Gręda.

Ad. 2
Przewodniczący Komisji przedstawił porządek obrad, który został przyjęty jednomyślnie, tj. 3 głosy „za”.

Ad. 3
Protokół z poprzedniego posiedzenia Komisji został przyjęty jednomyślnie, tj. 3 głosy „za”.

Ad. 4
Komisja zapoznała się ze skargą Pana Henryka Stawickiego na działalność Burmistrza Olesna, który skarży się na nierespektowanie wyroku sądowego, w którym Gmina Olesno została zobowiązana do usunięcia z działki położonej przy ul. Krasickiego 26, której współwłaścicielem jest Pan Henryk Stawicki, nielegalnie położonej nawierzchni asfaltowej wraz z podłożem. Pełna treść skargi stanowi załącznik nr 1 do protokołu.

W posiedzeniu Komisji uczestniczył radca prawny Pan Waldemar Leśniewski, który udzielił zebranym informacji na temat przebiegu sprawy, o której mowa w skardze.

Waldemar Leśniewski: Błąd polegał z naszej strony na tym, że pan Stawicki wyraził zgodę na wejście na teren, ale zrobił to ustnie, nie mieliśmy tego na piśmie, a później się z tego wycofał. Teren, na którym została położona nawierzchnia należy częściowo do gminy, do Spółdzielni Mieszkaniowej oraz do Pana Stawickiego. Pan Stawicki wycofał się z wcześniejszej umowy, a my nie możemy tego udowodnić, ponieważ nie mamy wyrażenia zgody na piśmie. Stało się, jak się stało, tylko szkoda teraz tej wykonanej pracy.

Piotr Gręda: Od kiedy Pan Stawicki jest właścicielem tej działki?

Waldemar Leśniewski: Stał się współwłaścicielem działki w momencie śmierci matki.
Piotr Gręda: Czyli rozumiem, że my najpierw zrobiliśmy drogę teraz dopiero próbujemy uregulować to wszystko pod względem prawnym?.

Waldemar Leśniewski: Powtarzam, błąd polega na tym, że uwierzyliśmy Panu Stawickiemu na słowo, z którego później się wycofał, na co my nie mamy dowodu. Sąd poszedł krótką drogą, właścicielem działki jest Pan Stawicki, nie wyraził zgody na wejście na teren, dlatego gmina ma obowiązek przywrócić do stanu poprzedniego, ale ten stan poprzedni to jest droga. Tam nie było nigdy tak, że był ogródek, rosły drzewa i ktoś mu to popsuł, tylko to była cały czas droga więc teraz powstaje pytanie do jakiego stanu poprzedniego ? Sąd stwierdził, że ten stan poprzedni polega na tym, że trzeba zerwać nawierzchnię asfaltową, ale ten asfalt tam był. Są nawet mapki z lat osiemdziesiątych, z których to wynika. Nieważne stan poprzedni dla sądu to jest zerwanie nawierzchni asfaltowej wraz z podbudową.

Członkowie stwierdzili, że wyrok sądu jest niezrozumiały, ponieważ skoro zawsze była tam nawierzchnia asfaltowa to dlaczego gmina ma ją teraz zrywać.

Piotr Gręda: Rozumiem, że wyrok Sądu Okręgowego w Oleśnie został podtrzymany przez Sąd Okręgowy w Opolu ?

Waldemar Leśniewski: Tak, orzeczenie to jest dziwne, ale takie jest i stąd wzięła się cała późniejsza sytuacja żeby jednak jakoś to zalegalizować i zostawić tak jak jest. Były czynione próby porozumienia się z Panem Stawickim, min. propozycje żeby on to sprzedał. Cena, którą zaproponował Pan Stawicki była jednak trzykrotnie wyższa niż cena, którą ustalił rzeczoznawca. Myślę, że działania ze strony Pana Stawickiego nie dążą do porozumienia tylko do przedłużenia całej sprawy i do „zagrania gminie na nosie”. Spółdzielnia też próbowała się dogadać z Panem Stawickim, ponieważ im zależy żeby tam był ten ciąg komunikacyjny. Brak tego ciąg spowoduje, że nikt tam nie dojedzie, nie dojadą ludzie, straż pożarna, karetka i będzie problem. Spółdzielnia zaproponowała Panu Stawickiemu 54 tysiące za wykup gruntu, ale propozycja ta została odrzucona, co moim zdaniem jest dziwaczne, ponieważ była to cena zbliżona do tej, której oczekiwał pan Stawicki. Sytuacja jest dziwna, bo jeżeli komuś zależy na tym, żeby dobrze sprzedać grunt to zgodziłby się na taki układ, a ta sytuacja świadczyła o tym, że rozstrzygnięcie tego problemu za sensowne pieniądze wcale nie jest celem Pana Stawickiego.

Irena Hadasik: Z tego co Pan mówi wynika, że on nie chce rozwiązać sprawy polubownie tylko dąży do tego, aby gminę ukarać. Pan Stawicki pisze w skardze, że dokonał zajęcia komorniczego rachunku bankowego należącego do Urzędu. Jak wygląda sytuacja na tę chwilę?

Waldemar Leśniewski: Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak, że oczywiście Pan Stawicki może tę zaliczkę o której pisze w skardze, ściągnąć z konta gminy, może przystąpić do wykonania działania zastępczego i może być taka sytuacja, że decyzja na podstawie ustawy o inwestycjach drogowych będzie późniejsza, ale on wtedy już i tak nie dostanie nic więcej niż to co zostanie wycenione przez rzeczoznawcę Starostwa Powiatowego, ale to będzie cena zbliżona do tej, którą wycenił nasz rzeczoznawca. Obecnie jesteśmy na etapie przygotowywania wniosku do Starostwa o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. Aby złożyć taki wniosek trzeba przygotować odpowiednie dokumenty czym szczegółowo zajmuję się wydział IV tutejszego urzędu.

Piotr Gręda: Czy my mamy jeszcze czas na wykonanie tego wyroku, czy jesteśmy już po terminie ?

Waldemar Leśniewski: Wyrok jest już po terminie, my oczywiście możemy go wykonać i zerwać nawierzchnię asfaltową wraz z podkładką, ale pytanie czy to ma sens.

Irena Hadasik: Czy Pan Stawicki był informowany o całej procedurze prowadzącej do wywłaszczenia ?.

Waldemar Leśniewski: Zależy co Pani ma na myśli mówiąć „informowany”, na pewno nie dostał żadnego pisma z informacją „Panie Stawicki my przygotowujemy wywłaszczenie”, ponieważ nie ma takiego wymogu ustawowego. My w pierwszej kolejności próbujemy zawrzeć ugodę. Nie wiemy czy do ugody dojdzie czy nie, ale w przypadku nie zawarcia umowy kolejnym krokiem będzie przystąpienie do wywłaszczenia. Prośba do zawarcia ugody jest elementem niezbędnym do złożenia wniosku o wywłaszczenie. Pan Stawicki nie mógł być informowany o wywłaszczeniu, ponieważ w pierwszej kolejności próbowaliśmy się z nim dogadać. Dopiero, kiedy sprawa przejdzie do Starostwa Powiatowego, które już oficjalnie prowadzi procedurę wywłaszczeniową, można o tym informować.

Irena Hadasik: A czy mimo braku bezpośredniej informacji o wywłaszczeniu, Pan Stawicki mógł się domyślić na podstawie otrzymanych pism, że to w tym kierunku zmierza?.

Waldemar Leśniewski: Tak, mógł się domyślić, ponieważ Pan Stawicki jest prawnikiem, świetnie się orientuje w tych procedurach, w których uczestniczył, więc mógł się domyślić, że są to jakieś kroki wstępne do właściwego wywłaszczenia. Nigdzie w pismach do Pana Stawickiego nie było zawarte, że w związku z tym, że przygotowujemy się do wywłaszczenia to robimy to czy to, ale też nie ma takiego wymogu. Wymóg jest taki, że najpierw należy dążyć do ugody, dać propozycję co zostało z naszej strony uczynione. Gdyby do tej ugody doszło, nie byłoby wtedy mowy o żadnym wywłaszczeniu.

Piotr Gręda: Rozumiem, że gdyby taka sama sytuacja zdarzyła się osobie nie znającej się na prawie, w przypadku nie zawarcia porozumienia cała procedura wywłaszczeniowa odbyła by się po za jego plecami ?

Waldemar Leśniewski: Absolutnie nie, w momencie kiedy nie dochodzi do porozumienia, pierwszą rzeczą jaką się robi, to jest zawiadomienie strony o wszczęciu administracyjnej procedury wywłaszczeniowej. My jako Urząd przeprowadzamy tzw. etap dobrowolny, czyli próbujemy dojść do porozumienia, natomiast etap stricte wywłaszczeniowy odbywa się już w Starostwie.

Renaty Wolny: Czyli na dzień dzisiejszy Gmina nie złożyła jeszcze wniosku do Starostwa o wywłaszczenie ?

Waldemar Leśniewski: Nie i może się tak zdarzyć, że w ogóle go nie złożymy i odpuścimy sobie działania w tym kierunku, ponieważ pojawił się inny kierunek polegający na wystąpieniu do Starostwa o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizacje inwestycji drogowej. Mam nadzieję, że ten kierunek będzie szybszy, bardzie sprawniejszy, pewny i dający pewność, że przy prawidłowym przygotowaniu dokumentacji, zostanie to zrobione wreszcie tak, jak trzeba.

Piotr Gręda: Pan Stawicki pisze w złożonej skardze, że dziwi go fakt zaproszenia jego brata Georga Stawyzky do kancelarii Notarialnej Pani Notariusz Leokadii Madej celem sporządzenia umowy kupna sprzedaży działki, przy braku jakiegokolwiek porozumienia pomiędzy właścicielami a Gminą co do kupna nieruchomości. Czy coś takiego naprawdę zaistniało ?

Waldemar Leśniewski: Tak, dlatego, że to zawiadomienie jest normalnym elementem procedury poprzedzającej właściwe wywłaszczenie czyli tzw. etap dobrowolny i jest tam taki wymóg, że należy wezwać strony do zawarcia aktu notarialnego, w takim wezwaniu określa się szczegółowo przedmiot, cenę itd. Zaznaczyć jednak należy, że strona dostając takie zawiadomienie może się stawić w kancelarii ale nie musi.

Piotr Gręda: Rozumiem, że nie stawiając się na spotkaniu strona nie wyraża zgody na zawarcie umowy ?

Waldemar Leśniewski: Tak jest, to jest klasyczna konstrukcja prawa cywilnego. Prawo cywilne mówi, że złożenie oświadczenia woli, z jakim wiąże się każda umowa, może być każdym zachowaniem się człowieka,które w sposób oczywisty jego wolę uzewnętrznia. Prawo cywilne przyjmuje coś takiego, że milczenie nie oznacza zgody.

Piotr Gręda: Czyli Pan Georg Stawizky nie pojawił się na spotkaniu ?

Waldemar Leśniewski: Na spotkaniu nikt się nie pojawił, ani Pan Georg Ani Pan Henryk. Myśmy zakładali taką możliwość, że nikt z nich nie przyjdzie, aczkolwiek wtedy jeszcze nie myśleliśmy w ogóle o prowadzeniu procedury w oparciu o ustawę o inwestycjach drogowych. Wtedy założenie było takie, że jeżeli nawet ten akt notarialny nie dojdzie do skutku, to mamy komplet dokumentów potrzebnych do rozpoczęcia procedury wywłaszczeniowej. Nam było to bardziej potrzebne jako wymóg formalny, ponieważ wątpiliśmy po ocenie wcześniejszej korespondencji, że dojdzie do porozumienia.

Renata Wolny: Jeżeli chodzi o spec ustawę o inwestycjach drogowych, to czy są już przygotowane wszystkie dokumenty do złożenia wniosku do Starostwa Powiatowego ?

Waldemar Leśniewski: Wiem, że w tej chwili jest robiony projekt, co jest obecnie najistotniejsze, ponieważ jest on potrzebny, aby złożyć wniosek do Starostwa.

Komisja zaprosiła na posiedzenie Pana Marka Horteckiego inspektora ds. gospodarki gruntami, celem przedstawienia działań czynionych od strony Gminy w przedmiotowej sprawie.

Marek Hortecki: Dokumentacja dotycząca przedmiotowej sprawy jest bardzo obszerna. Pierwsza korespondencja przygotowawcza do wywłaszczenia została wysłana z Urzędu 13 września 2011 roku, gdzie przedstawiliśmy wycenę tej działki, zaprosiliśmy do rokowań w sprawie nabycia jej lub zajęcia stanowiska. Przedmiotowe pismo zostało wysłane do Pana Henryka Stawickiego, ale adresowane było również do Pana Georga Stawitzky. Wysłane przez nas pismo zostało odebrane przez pana Henryka Stawickiego 19 września 2011, na które Pan Henryk Stawicki nie odpowiedział. Powyższe pismo w dniu 19 października 2011 zostało wysłane dodatkowo do Pana Georga Stawitzky, gdzie został zaproszony do rokowań oraz ustanowienia pełnomocnika do prowadzenia sprawy w kraju. Pismo to zostało zwrócone do Urzędu ze względu na zły kod. Przedmiotowe pismo zostało wysłane ponownie do Pana Georga Stawitzky w dniu 23 grudnia 2011 roku. Pismo zostało odebrane przez adresata w dniu 5 stycznia 2012 roku i pozostawione bez odzewu. Po wysłaniu tych pism do Pana Henryka Stawickiego i Pana Georga Stawizky w dniu 7 marca 2012 r. Burmistrz Olesna złożył wniosek do Starosty Oleskiego Pana Jana Kusa o wywłaszczenie. Starostwo wezwało nas do uzupełnienia wniosku o brakujące dokumenty w rezultacie czego myśmy ten wniosek wycofali w dniu 28 marca 2012 r. Wykonując zalecenia Starosty Oleskiego zostało wysłane w dniu 6 kwietnia pismo do Pana Georga Stawyzky oraz do Pana Henryka Stawickiego wyznaczające 2 miesięczny termin do zawarcia umowy zbycia przedmiotowej działki, pod rygorem wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego. Pan Henryk Stawicki nie odebrał powyższego pisma, które zostało zwrócone do Urzędu w dniu 27 kwietnia 2012 r. (awizowane 2 razy w dniu 12 i 20 kwietnia 2012 r). Natomiast Pan Georg Stawyzky otrzymał przedmiotowe pismo w dniu 27 kwietnia 2012 r. Takie zaproszenie do zawarcia umowy jest niezbędne, żeby rozpocząć procedurę wywłaszczeniową. Na tym etapie zaniechaliśmy postępowania wywłaszczeniowego. Postanowiliśmy wszcząć procedurę przejęcia przedmiotowej nieruchomości na podstawie ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych. Wniosek jeszcze nie został złożony, ponieważ najpierw musimy wykonać projekt budowy drogi, którego na razie nie możemy wykonać, ponieważ brak jest możliwości sporządzenia mapy do celów projektowych z uwagi na prowadzoną przez Starostwo Powiatowe modernizację operatu ewidencji gruntów miasta Olesna. Przed złożeniem wniosku do Starostwa musimy również uregulować stan prawny gruntów ze Spółdzielnią Mieszkaniową i je nabyć. Tutaj powstaje kolejny problem, ponieważ Spółdzielnia, aby zbyć grunt musi mieć zgodę – uchwałę Walnego Zgromadzenia członków spółdzielni. Po wyrażeniu zgody przez Walne Zgromadzenie, przekazanie gruntów może dojść do skutku. Po przejęciu gruntów i wykonaniu projektu budowy drogi możemy złożyć wniosek do Starostwa Powiatowego o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. Taka decyzja zatwierdza projekt budowy oraz przewłaszcza działki. Sprawa odszkodowania za przejęty grunt toczy się w odrębnym postępowaniu i kończy się decyzją Starosty ustalającą jego wysokość.

Irena Hadasik: Czy wydanie przez Starostwo decyzji zakończy sprawę i przewłaszczy grunty pana Stawickiego?

Marek Hortecki: Tak, po uprawomocnieniu się decyzji możemy wchodzić w teren.

Następnie Komisja zapoznała się z wyrokiem Sądu Rejonowego w Oleśnie z dnia 7 lipca 2010 roku. Wyrok stanowi załącznik nr 2 do protokołu. Komisja zapoznała się także z wyrokiem Sądu Okręgowego w Opolu z dnia 18 listopada 2010 roku. Wyrok stanowi załącznik nr 3 do protokołu. Kolejno Komisja zapoznała się z pismem wystosowanym przez Burmistrza Olesna do Pana Henryka Stawickiego w dniu 7 sierpnia 2009 roku oraz odpowiedzią na to pismo z dnia 17 sierpnia 2009 roku. Przedmiotowe pisma stanowią odpowiednio załącznik nr 4 i 5 do protokołu.

W wyniku przeprowadzonej dyskusji komisja zawnioskowała o udzielenie na następne posiedzenie Komisji (14 sierpnia 2012) odpowiedzi czy remont ulicy Słowackiego i Łysika, oraz działki nr 2759/416 był robiony na zgłoszenie czy pozwolenie budowlane, oraz przedstawienie dokumentacji potwierdzającej ten fakt.

Na tym protokół zakończono i podpisano.

Protokołowała: Piotr Gręda …………………………….

Teresa Skrzydło
Hadasik Irena …………………………..

Wolny Renata…………………………

Prawo własności a arogancja "władzy". Ja na miejscu p. Stawickiego nająłbym firmę do rozbiorki tej dróżki a Fakturę za rozbiórkę wysłałbym do p. Burmistrza. Naklepiej do jego domu, na nazwisko, nie na funkcję. Bajzel i prywata w R.P. także we wsi Olesno: Urząd buduje drogę na własności Spółdzielni (!) i na "prywatnej" bez niczyjej zgody BO MA TAKIE WIDZIMISIĘ. Do d. z takimi "władzami", kumple nieuki, rozprowadzają pieniądze z podatków kiedy chcą i jak chcą.
Droga ta jest niezbędna, to pewne, ale nie można traktować wszystkich jak śmiecia; i tu się pomylili
"mądrale". A w wyborach to wybierać ludzi młodych i mądrych. Ot i co.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3