Właściciel, czyli kto?

Edyta Hanszke
Dwie spółdzielnie - z Leśnicy i Kłodnicy - przyznają się do jednego budynku. Obydwie chcą na nim zarabiać.

Pomieszczenia w Domu Handlowym w Raszowej dzierżawi trzech najemców. Otworzyli tam bar, sklep spożywczy i skład opału (w podwórzu). Miesięcznie płacą razem około 3 tysięcy złotych za dzierżawione lokale. Do maja br. opłaty przekazywali do Spółdzielni Handlowo-Usługowej w Leśnicy.
- Dla każdego z nas to spora kwota, biorąc pod uwagę, że od lat budynek nie jest remontowany, a spółdzielnia nigdy nie zgadzała się na jakiekolwiek naprawy - mówi Bożena Krupa, jeden z najemców.
Dach i rynny przeciekają, na klatce schodowej straszą wybite okna. Płot wokół składu rozpada się.

Z umów najmu wynika, że remontami powinni zająć się dzierżawcy. Oni twierdzą, że płacą za niewiedzę, bo nie mieli pojęcia, z jakimi kosztami wiąże się utrzymanie budynku. Spodziewali się także, że w końcu po wielu latach dzierżawienia wykupią lokale na własność. Skład opału mieści się w tym miejscu od 7 lat, sklep od czterech i pół, bar od roku.
W ubiegłym roku najemcy dowiedzieli się, że Dom Handlowy ma dwóch właścicieli. Oprócz spółdzielni w Leśnicy podaje się za niego także Spółdzielnia Handlowo-Produkcyjna z Kędzierzyna-Koźla (Kłodnicy). Jej przedstawiciel przedstawił najemcom dokumenty własności (wyciąg z rejestru gruntów).
- Prosiliśmy Leśnicę o wyjaśnienie sprawy - mówi Henryk Kurelowski, właściciel składu opału. - Niestety, tam traktuje się nas jak intruzów. Nikt nie był łaskaw przedstawić nam żadnych dowodów na to, że są prawowitymi właścicielami. Natomiast prezes z Kłodnicy rozmawiał z nami normalnie.

W czerwcu br. najemcy wymówili SHU w Leśnicy umowę i zawarli nową z SHP w Kłodnicy.
- Zaoferowali nam lepsze warunki. Obniżenie czynszu, pomoc w remontach, w przyszłości możliwość wykupienia lokali - wylicza Urszula Kurelowska, żona pana Henryka.
O tym - jak twierdzą - nigdy nie mogli rozmawiać z Leśnicą. Raczej słyszeli, że jeżeli coś wyremontują, to właściciel podniesie standard budynku i będą płacić więcej.
Prezes tamtejszej SHU przyznaje, że nie ulegała prośbom dzierżawców z Raszowej.
- Ale odkąd objęłam stanowisko, czyli od 1999 roku, nie podniosłam im czynszu - mówi Jadwiga Nowak.

Dzierżawcy obawiają się nagłośnienia sprawy, z drugiej strony nie widzą innego sposobu jej załatwienia. Mieli już kilka nieprzyjemnych sytuacji. Właścicielka baru opowiada, że przedstawiciel SHU w Leśnicy nachodził ją w jej domu i straszył eksmisją. Kilka dni temu jeden z najemców dostał pozew do Sądu Gospodarczego w Opolu. Wynika z niego, że powinien uregulować należności w spółdzielni Leśnicy za okres od czerwca do września. Inni czekają na takie same dokumenty. Właścicielka baru otrzymała również pismo z nakazem opuszczenia lokalu w połowie lipca. Nie wyraziła na to zgody. Komisja z leśnickiej spółdzielni zaplombowała jej lokal. Jednak pani Maria Maciejok dalej prowadzi działalność.
- Przecież płacę za to spółdzielni, która pokazuje mi dokumenty własności - argumentuje.

Najemcy nie wiedzą, kto mówi prawdę i komu powinni płacić. Lepiej dogadują się z prezesem z Kłodnicy.
- Ze mną podpisali umowę i mnie powinni płacić. Są trzecią stroną w tym konflikcie - mówi Jadwiga Nowak, prezes SHU w Leśnicy.

Pani prezes przypomina historię budynku w Raszowej. W 1975 roku, po reorganizacji gminnych spółdzielni, obiekty w Raszowej i Łąkach Kozielskich przyznano spółdzielni w Leśnicy. Jednak ówczesny leśnicki prezes nie dopełnił formalności, nie założył księgi wieczystej. Kilkakrotnie przedstawiciele SHU z Leśnicy spotykali się z Kłodnicą w celu ugodowego załatwienia sprawy. Do tej pory to się nie udało. Leśnica uważa, że ma prawo własności przez zasiedzenie (orzeczenie Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich z 1997 roku).

- Podpisali umowę z właścicielami, czyli z nami - odpowiada Zdzisław Zymek, prezes SHP w Kłodnicy. - Jesteśmy następcą prawnym po GS Kłodnica. Jeżeli tylko odtworzymy księgi wieczyste, wszystko się wyjaśni. Zostały one zniszczone podczas powodzi w 1997 roku.
Prezes zapewnia, że będzie świadczył na rzecz dzierżawców w sądzie w Opolu. Zainteresowanych odsyła także do strzeleckiego sądu rejonowego, gdzie znajdują się księgi wieczyste na tę nieruchomość.

Wzrasta sprzedaż "małpek" ale kosztem dużych formatów

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3