Wraca pomysł miejskiego programu in vitro. Co myślą o nim opolscy radni?

Miłosz Bogdanowicz
Miłosz Bogdanowicz
O tym, czy miejski program in vitro zostanie wdrożony dowiemy się na lipcowej sesji rady miasta.
O tym, czy miejski program in vitro zostanie wdrożony dowiemy się na lipcowej sesji rady miasta. Pixabay
Ograniczenie zjawiska niepłodności i bezdzietności mieszkańców Opola - to główny cel programu in vitro, nad którym na początku lipca pochylą się miejscy radni. Miał on trafić pod obrady już w marcu, ale z powodu koronawirusa ograniczono program tamtej sesji. Czy radni poprą ten projekt?

Pomysłodawcą uchwały jest Przemysław Pytlik, radny niezależny. - Najpierw, w 2017 roku, projekt był zgłoszony jako uchwała obywatelska. Wtedy nie zyskała ona jednak aprobaty radnych. A szkoda, bo już mielibyśmy pierwsze efekty jej wdrożenia. Jest jednak światełko w tunelu, bo po wielu miesiącach moich starań do do grona zwolenników dołączył prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski, co mnie ogromnie cieszy - tłumaczy Pytlik.

- Oczywiście, najlepiej by było, gdyby takie programy były refundowane z budżetu państwa. Jednak jeśli nasi radni zgodzą się na wdrożenie w Opolu takiej inicjatywy, to będzie to wyjście naprzeciw rodzinom, które nie mogą mieć dzieci - dopowiada Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.

Czy radni poprą in vitro?
Zdania wśród radnych są podzielone, nawet w prezydenckim klubie. - Wdrożenie takiego programu trzeba dobrze przemyśleć, zwłaszcza w czasach koronawirusa, kiedy samorządy dwukrotnie oglądają każdą wydawaną złotówkę. Ponad 400 tysięcy złotych rocznie to nie jest mało. Nie chodzi o wartościowanie celów, ale w tym momencie trzeba dobrze przemyśleć tę inicjatywę - komentuje Małgorzata Wilkos.

- Samorządy już od wielu lat wspierają swoich mieszkańców i realizują własne programy wspierające pary w leczeniu niepłodności. Dla wielu in vitro to ostatnia szansa na dziecko, a Opole powinno dołączyć do grona miast wspierających pary starające się o potomstwo. Mimo kontrowersji związanych z tematem uważam, że wspieranie rodzin i dzietności to szczególnie istotna sprawa jeśli chodzi o reagowanie na problem depopulacji naszego miasta - - mówi zapytana przez nas Alicja Wiśniewska.

- Wprowadzenie in vitro było jednym z głównych punktów programowych Koalicji Obywatelskiej w wyborach samorządowych. Niejednokrotnie w tym temacie rozmawialiśmy z prezydentem. Cieszymy się, że projekt w końcu będzie procedowany. Mam nadzieję, że większość radnych go poprze i pary starające się o dziecko otrzymają od nas pomoc - dopowiada Przemysław Pospieszyński, radny KO.

Przeciwko uchwale zagłosuje między innymi radny PiS. - Mam dzieci, uważam, że to największy skarb na świecie, ale jestem za naprotechnologią, za leczeniem niepłodności, a nie zapładnianiem pozaustrojowym. In vitro budzi moją wątpliwość, bo przy jego zastosowaniu powstają zarodki, które następnie są wyrzucane, albo mrożone. Nie podoba mi się i to i wolałbym, by miejskie środki szły, jak już wspomniałem, na leczenie niepłodności - mówi Michał Nowak z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Program in vitro - jak miałby wyglądać w Opolu?
Miejski program skierowany byłby dla par, u których stwierdzono przyczyny niepłodności lub nieskutecznego jej leczenia w okresie 12 miesięcy przed zgłoszeniem do programu. Kobiety nie mogą mieć więcej niż 42 lata. Para zgłaszająca się do programu musi mieszkać na terenie Opola.

Czytaj także

Klinika, która zostanie wybrana w drodze przetargu do realizacji programu w Opolu, ma - zgodnie z zapisami uchwały - gwarantować dostępność do świadczeń przez 6 dni w tygodniu. Całodobowa ma być konsultacja z personelem medycznym na wypadek powikłań pozabiegowych. Koszt jednej procedury wspomaganego rozrodu ma nie przekroczyć 5 tysięcy złotych.

Rocznie do programu ma być zakwalifikowanych około 80 par. Pierwsza edycja programu miałaby ruszyć jeszcze w tym roku.

Decyzję radnych poznamy 2 lipca.

Koronawirus atakuje parlamentarzystów

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ojciec_korektor

Pan radny z PiS powinien wiedzieć, że w przeciwieństwie do tzw. 'naprotechnologii' zabieg IVF jest metodą leczenia dobraną po BARDZO DŁUGIEJ diagnostyce i wcześniejszym leczeniu, przy braku innych możliwości. Poza tym mija się z prawdą (co nie dziwi w przypadku tej formacji politycznej), twierdząc, że zarodki są wyrzucane, bo najzwyczajniej zabrania tego prawo. Zarodki są mrożone i jeśli nie zostaną wykorzystane do transferu, finalnie trafiają do adopcji dla par, u których sytuacja nie pozwala nawet na uzyskanie zarodka.

Tak więc panie radny, proszę przestać kłamać!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3