Wreszcie będzie elegancko

Agata Jop
Dzieci z Groszowic oraz ich rodzice wymyślili dla swojego przedszkola nr 22 nazwę "Bajkowa Rodzina".

W Opolu znajduje się 31 publicznych przedszkoli (ich organem założycielskim jest miasto). Tylko trzy z nich skorzystały z możliwości wybrania nazwy. Mamy więc przedszkole nr 24 - "Chatka Puchatka", nr 3 - im. Jana Brzechwy i nr 23 - im. Juliana Tuwima. Jutro dołączy do nich "Bajkowa Rodzina".
Nie mają nazw dwa przedszkola wojskowe. Sympatyczne miana nadano za to wszystkim czterem przedszkolom niepublicznym: "Skrzat", "Przedszkółka", "Kubuś" i "Bajka".

Jutro tą sprawą zajmie się Rada Miasta Opola. Czas wiekich zmian rozpoczął się dla przedszkola Publicznego nr 22 w Groszowicach w momencie, kiedy w Urzędzie Miasta Opola zapadła decyzja o przeniesieniu placówki do opuszczonego przez szkołę podstawową nr 24 budynku przy ul. Popiełuszki 19. W lipcu weszły na teren tego obiektu ekipy remontowe. Modernizacja w dalszym ciągu trwa. Przeprowadzka przedszkola odbędzie się w ostatnim tygodniu grudnia (między świętami Bożego Narodzenia i Nowym Rokiem - nie będzie to kolidowało z opieką nad dziećmi). Maluchy, ich rodzice i wychowawczynie przygotowują się do tego już od czerwca.

Wtedy rozpoczął się trwający do września konkurs na nazwę dla przedszkola. W plebiscycie wzięły udział dzieci i dorośli. Jak mówi dyrektor Kornelia Lysek, propozycji było wiele, m.in. "Kubuś", "Kubuś Puchatek", "Skrzat". Zwyciężyła "Bajkowa Rodzina". - Ta nazwa najlepiej obrazuje, jak u nas jest i jak są traktowane dzieci - mówi dyrektorka.
Zgodnie z prawem propozycja dzieci, czyli przemianowanie placówki oświatowej, musi zostać przyjęta przez dorosłych - Radę Miasta Opola. Stanie się to formalnie już jutro.

Dzieci wymyśliły także nazwy dla swoich grup: pierwsza to "Krasnoludki", druga - "Kubusie Puchatki", trzecia - "Biedronki". Każda ma swój emblemat i swoją piosenkę. Na razie bajkowe znaczki wiszą na drzwiach w starej siedzibie - zameczku przy ul. Czogały 1. Zostaną przeniesione razem z innymi sprzętami.
Dotychczasowa siedziba to obiekt należący do Cementowni "Górażdże", która użyczała go miastu i która teraz w znacznym stopniu finansuje modernizację budynku przy ul. Popiełuszki. Pieczę nad zameczkiem przy Czogały 1 sprawuje wojewódzki konserwator zabytków. - Żeby go odremontować, potrzeba ogromnych pieniędzy - mówi Zofia Olechowska-Jakiel, naczelnik wydziału oświaty. - Uwagi zgłaszał sanepid, ogrzewanie parowe jest niebezpieczne. Modliliśmy się, żeby się tu nic złego nie wydarzyło.
- Pomieszczenia nie są funkcjonalne - dodaje Kornelia Lysek - a toalety w bardzo złym stanie technicznym. Na Popieluszki będziemy mieli wreszcie elegancko: zaplecze kuchenne, nowe sanitariaty.

W nowym budynku znajdują się dwie duże sale dydaktyczne i tzw. pomieszczenie rekreacyjne - mała sala gimnastyczna. Przedszkolaki podzielone są na trzy grupy, które zajmą wszystkie trzy pomieszczenia.
W tej chwili do przedszkola uczęszcza 75, dzieci w tym troje niepełnosprawnych. Dyrektor Lysek chce, żeby od września przyszłego roku już w nowej siedzibie przy ul. Popiełuszki jeden z oddziałów miał charakter integracyjnego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie