Wstyd się przyznać do prawicy

Mirosław Olszewski

Z Zygmuntem Wrzodakiem, obecnie posłem Ligi Rodzin Polskich, miałem raz styczność i to w okolicznościach tłumnych, bo na otwartym spotkaniu w hali w Kędzierzynie-Koźlu. Jako że wcześniej asystowałem w jego mityngu w Opolu, a żeby lepiej słyszeć pchałem się na czoło, poseł widocznie mnie przyuważył. "O, ten to pewnie jest z bezpieki" rzekł w pewnym momencie, wskazując na mnie ruchem głowy. Przez moment - krótki niestety - zażywałem chwały wynikającej z ogólnego zainteresowania. Szybko bowiem uwaga publiczności zwróciła się ku siłom poważniejszym niż jakaś tam bezpieka. Analizowano masonerię, działalność krypto- i filosemitów oraz Unii Wolności, co oczywiste. Później jeszcze tylko jeden z ochroniarzy Wrzodaka zapewnił mnie przelotnie w kuluarach, że gdyby wcześniej wiedział, że jestem z bezpieki, to skułby mi mordę, co wspominam bez pretensji, czy żalu, bo jestem dorosły i wiem, że kręcąc się w polskiej polityce, łatwo można dostać w dziób, podobnie jak łażąc po szpitalu - złapać syfa.
Wypożyczam sobie pana Wrzodaka dlatego, ponieważ akurat obejrzałem w "Kropce nad i" jego debatę na temat Unii Europejskiej, i ewentualnej obecności w niej Polski, ze Sławomirem Wiatrem, świeżo mianowanym przez rząd jej dilerem na Polskę.
Poglądy za nieprzystępowaniem Polski do UE, które wyłożył Zygmunt Wrzodak, streszczę tak: Polska nie po to wywalczyła sobie suwerenność, żeby teraz ładować się w strukturę, która znaczną część tej suwerenności sobie weźmie. Podejrzane też co najmniej dla Wrzodaka jest to, że do Unii pchają Polskę ludzie o komunistycznej przeszłości - jak Wiatr na przykład. Nadto UE to struktura o charakterze socjalistycznym. Doi bogatych, by dawać biednym, jak Janosik jakiś.
Monika Olejnik i Sławomir Wiatr bechtali Wrzodaka cytatami z wypowiedzi biskupów, prymasa, papieża, którzy przeciw uczestnictwu Polski w Unii nie są, pytając - skoro oni go nie przekonują, kto może go przekonać? Z.W. akcentował w odpowiedzi swe przywiązanie do nauk hierarchów oraz uczestnictwo w cotygodniowej mszy świętej, jednak zastrzegał, że katolik o ile nie spiera się z Kościołem w kwestiach wiary, może mieć własne zdanie w sprawach polityki. A taką przecież jest ewentualne uczestnictwo Polski w UE.
Rozpisuję się o tej dyskusji, bowiem ciekaw byłem reakcji Wiatra na poglądy wygłaszane przez Wrzodaka. I przyznam, że zdumiała mnie jego diabelska przewrotność. Wiatr - po którym spodziewałem się namiętnych replik - stwierdził otóż, że ludziom takim jak Wrzodak należy dać możliwie największe pole do wygłaszania ich opinii, bowiem to one właśnie sprawiają, że idea sprzeciwu wobec akcesu Polski do UE traci zwolenników. Społeczeństwo polskie, wedle Wiatra - byłego komucha, sekretarza KC PZPR - głupie nie jest i potrafi odróżnić tych, którzy opowiadają pierdoły od tych, którzy od tego stronią.
Czuję straszny polityczny dyskomfort, zgadzając się z Wiatrem, bowiem wedle prostych, czarno-białych schematów, on powinien być dla mnie paskudnikiem o wrednej, czerwonej przeszłości, zaś ktoś taki jak Wrzodak kimś, kogo wspieram i kogo poglądy lansuję. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że tzw. polskiej prawicy najbardziej szkodzą jej liderzy, będący bardziej popłuczynami Rusha Limbaugha niż twórczymi kontynuatorami jego poglądów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie