Wszystko dla naszej pani

Małgorzata Kroczyńska
Małgorzata Kroczyńska
Naręczami kwiatów pożegnają dziś uczniowie swoich nauczycieli. Wielu do bukietu dla wychowawcy dołączy jeszcze upominek.

W kwiaciarniach wzmożony ruch panuje już od wczoraj. Zakończenie roku szkolnego to dla kwiaciarzy prawdziwe żniwa. - Już od rana w kolejce ustawiali się i uczniowie, i rodzice. Wprawdzie minęły czasy, kiedy dla nauczycieli zamawiano całe kosze kwiatów, bo dziś ludzi chyba nie stać na taki wydatek, ale i tak utarg będzie niezły - cieszy się pracownica opolskiej kwiaciarni "Gerber" - Najlepiej sprzedają się róże, choć ostatnio młodzież kupuje też chętnie kwiaty doniczkowe. Robimy też duże bukiety, takie od całej klasy.

W wielu szkołach do wspólnej wiązanki uczniowie dołączają prezenty. O tym, co i za ile kupić, wcześniej decydują rodzice.
- Starszy syn kończy już podstawówkę. Na zebraniu klasowym rada rodziców zaproponowała, że zrobimy składkę i kupimy wychowawczyni jakiś drobiazg na pamiątkę. Nie określono żadnej sumy. Ja dałam 10 zł. Klasa liczy 20 uczniów, więc jakaś kwota się uzbierała. Nie wiem, co zdecydowano się za nią kupić - mówi mama 13-letniego Maćka. - Młodszy syn jest dopiero w pierwszej klasie. Po świadectwo pójdzie z kwiatami. Myślę, że to wystarczy.

Od lat niepisana szkolna tradycja nakazuje, żeby prezentem dziękować wychowawcom, z którymi uczniowie żegnają się nie tylko na czas wakacji, ale na zawsze. Bo zakończyli już kolejny etap edukacji i od września zaczną naukę w nowej szkole - w gimnazjum, w liceum, albo są już po maturze.
Maturzyści są najbardziej hojni. Kilka lat temu absolwenci Technikum Hutniczo-Mechanicznego w Ozimku na pożegnanie swojej ulubionej nauczycielki zafundowali jej wycieczkę do Włoch.
Wojciech Toporowski, anglista z II LO w Brzegu, wspomina maturzystów, którzy obdarowali go pięknymi przewodnikami turystycznymi krajów anglojęzycznych. Księga rekordów Guinnessa i pióro Parkera to także prezenty, które dostał od swoich uczniów.
- Ale zazwyczaj dostaję kwiaty. W tym roku na przykład maturzyści wręczyli mi wspaniały bukiet słoneczników. Czasem dostaję też słodycze, bombonierki, które zresztą natychmiast otwieram i konsumuję razem z klasą - opowiada Wojciech Toporowski.

Uczniowie kończący naukę w III LO w Opolu wszystkich nauczycieli obdarowali tym razem swoimi starannie oprawionymi zdjęciami klas.
- Czasem dostajemy jeszcze długopisy, maskotki, książki. Ja dostałam kiedyś album z malarstwem impresjonistycznym, a w nim specjalną dedykację - wspomina Irena Koszyk, nauczycielka historii. - Mam też w domu małą lampkę nocną, którą podarowała mi pierwsza klasa, której byłam wychowawczynią. Zawsze kiedy na nią patrzę, przypominam sobie te dzieci, które wtedy uczyłam.

Bywa, że rodzice uczniów decydują się na zakup bardziej osobistych prezentów dla ulubionej pani ich dzieci. W małych, pięknie zapakowanych paczuszkach nauczycielki odnajdują złotą albo srebrną biżuterię. Większe paczki najczęściej kryją szkło - wazony, kieliszki do wina albo porcelanę - filiżanki, talerzyki. Zdarzają się też przedmioty, które mogą się przydać w pracy pedagogicznej - teczki, notesy, piórniki.
- My nigdy niczego nie sugerujemy. To wszystko dzieje się poza nami - zastrzegają nauczyciele. - To taki wyraz wdzięczności rodziców i uczniów. Kwiaty zwiędną, a upominek zostanie i zawsze będzie miłą pamiątką.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie