Wybory w Norwegii. Koniec ery konserwatywnej Erny Solberg? Opozycyjna Partia Pracy prowadzi w sondażach

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Udostępnij:
Jonas Gahr Støre z opozycyjnej Partii Pracy ma największe szanse na zdobycie fotela premiera Norwegii.

Już tylko niecały miesiąc dzieli nas od wyborów parlamentarnych w Norwegii. Kampania wyborcza weszła w decydującą fazę. Zdaniem analityków londyńskiej firmy Unibet, największe szanse na zwycięstwo ma opozycyjna Partia Pracy (84,75 proc.). W praktyce oznaczałoby to koniec ery Erny Solberg z Partii Konserwatywnej. Szanse norweskiej premier na zachowanie stanowiska wynoszą dziś zaledwie 6,25 proc.

Wybory do Stortingu – jednoizbowego parlamentu norweskiego odbędą się 13 września. Partia urzędującej premier Erny Solberg z Partii Konserwatywnej (Høyre) zaczęła popadać w niełaskę wyborców już dwa lata temu. Solberg zajmuje dziś trzecie miejsce na podium faworytów do teki premiera. Na stanowisku szefa rządu mógłby zastąpić ją Jonas Gahr Støre z Partii Pracy (95,24 proc.) albo, co mniej prawdopodobne, lider Partii Centrum Trygve Slagsvold Vedum (13,33 proc.).

Wybory lokalne zapowiedzią zmian
Podczas wyborów samorządowych na Partię Konserwatywną i jej rządowych koalicjantów – Liberałów, Demokratów i Partię Postępu zagłosowało w sumie 34 proc. wyborców. To o 9 pkt. proc. mniej niż cztery lata wcześniej. Jednocześnie jest to najsłabszy wynik Partii Konserwatywnej w wyborach lokalnych od 16 lat.

Partia Pracy odrabia straty
Co ciekawe, spadek poparcia podczas wyborów samorządowych w 2019 roku zaliczyła też Partia Pracy – Arbeiderpartiet (8 proc. wyborców mniej), która wysunęła się na prowadzenie w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Analitycy londyńskiej firmy Unibet dają jej 84,75 proc. szans na zwycięstwo w wyścigu o mandaty w Stortingu. Z danymi Unibetu korespondują wyniki sondażu telewizji TV2. Ankietowani w tym badaniu stwierdzili, że centrolewica zdobędzie 114 na 169 miejsc w parlamencie. Partie tworzące dziś koalicję rządzącą z Partią Konserwatywną na czele mogłyby liczyć tylko na 55 mandatów.

Bez koalicji ani rusz
Ani Partia Konserwatywna, ani Partia Pracy nie może pozwolić sobie na samodzielne rządy. Zdaniem analityków Unibetu, szanse na zwycięstwo tworzących dzisiejszą koalicję rządzącą Partii Liberalnej (Venstre) i Chrześcijańska Partia Ludowa (Kristelig Folkeparti) wynoszą po 0,1 proc. Co ważne, Partia Pracy musiałaby tworzyć szeroką koalicję z partiami skrajnej lewicy i Partią Centrum. Prawdopodobieństwo wygranej tego ostatniego ugrupowania wynosi 6,25 proc.

Przyczyny zmian
Spadek poparcia dla rządzącej Partii Konserwatywnej to efekt miedzy innymi kontrowersyjnej reformy administracyjnej. Polegała ona na zmniejszeniu liczby gmin (z 428 do 365), co znacznie pogorszyło dostęp do usług publicznych. Rząd Erny Solberg mierzy się także z krytyką polityki społecznej, która doprowadziła do zwiększenia nierówności między obywatelami.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory w Norwegii. Koniec ery konserwatywnej Erny Solberg? Opozycyjna Partia Pracy prowadzi w sondażach - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie