Wycinka 38 drzew w Prudniku pod budowę nowej ścieżki rowerowej?

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Władze miejskie chcą wyciąć drzewa rosnące po lewej stronie ul. Legionów, patrząc w ulicę Dąbrowskiego
Władze miejskie chcą wyciąć drzewa rosnące po lewej stronie ul. Legionów, patrząc w ulicę Dąbrowskiego Krzysztof Strauchmann
Gmina Prudnik wystąpiła do miejscowego starostwa o pozwolenie na wycięcie 38 drzew, leżących po jednej stronie ulicy Legionów, na terenie dawnych koszar. W tym miejscu ma powstać ścieżka rowerowa. Sprawa budzi kontrowersje.

Władze Prudnika dostały ostatnio od wojewody potwierdzenie, że gmina dostanie dofinansowanie do przygotowywanej przebudowy ulicy Legionów.

Rządowy Fundusz Dróg Lokalnych pokryje 70 procent kosztów, szacowanych na 1,3 mln zł, czyli ponad 900 tysięcy zł.

Ulica Legionów przecina teren dawnych koszar. Asfaltowa nawierzchnia jest w bardzo złym stanie, projektant przebudowy przewidział nową nawierzchnię, budowę chodnika dla pieszych i osobnej ścieżki rowerowej.

Przed rozpoczęciem prac gmina musi jednak dostać od starosty zgodę na wycinkę 38 drzew, w tym 8 starych i okazałych dębów, które rosną po jednej stronie ulicy (od strony cmentarza).

Po rozmowach z projektantem uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem jest puszczenie ścieżki rowerowej jednym torem, po jednej stronie ulicy Legionów – mówi wiceburmistrz Jarosław Szóstka. – Kierowaliśmy się przede wszystkim względami bezpieczeństwa przyszłych użytkowników.

Trwa głosowanie...

Czy drzewa w Prudniku powinny zostać wycięte?

Burmistrz argumentuje, że w ten sposób rowerzyści nie będą się krzyżować z ruchem samochodowym, a po ulicy czasem szybko przejeżdżają auta straży pożarnej na sygnale. Poza tym puszczenie ścieżki częściowo po drugiej stronie ulicy wymaga wejścia na tereny nie należące do gminy, co wydłuży całą procedurę.

- Obawiamy się, że pozostawione drzewa będą w przyszłości niszczyć nawierzchnię swoim systemem korzeniowym. Tak było kiedyś na Alei Lipowej, gdzie korzenie uszkodziły ścieżkę pieszo – rowerową – mówi wiceburmistrz. – Zamiast tego proponujemy nasadzenia nowych drzew w parku i na cmentarzu.

Nie wycinać historycznych dębów!

Przeciwko zamiarowi wycinki drzew protestuje Andrzej Skup, dendrolog z Prudnika. Jego zdaniem wycinka jest niepotrzebnym gwałtem na zabytkowej historycznej alei, a ścieżkę rowerową można zorganizować w inny sposób. Zamiast wycinki dębów proponuje on usunięcie tylko tych drzew, które zostały dosadzone w alei w ostatnich kilkudziesięciu latach i są obcymi gatunkami (to jałowce, żywotniki i młode świerki). Na ich miejsce za wskazane uważa uzupełnienie alei dębami, zgodnie z historycznym założeniem tego terenu.

Starostwo w Prudniku zleciło przygotowanie ekspertyzy dendrologicznej drzew na ul. Legionów. Po jej otrzymaniu wyda decyzję.

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska