Wypadek pod Wrzoskami. VW bora wywrócił się w polu

Mario
Mario
Między Wrzoskami a Bierkowicami, kierowany przez 31-letniego mężczyznę vw bora zjechał z drogi, przetoczył się ponad 100 metrów przez pole, uderzył w drzewo i przewrócił na bok.

Kierowca był trzeźwy. Policja przypuszcza, że mógł zasłabnąć.

Odwieziono go do szpitala z niegroźnymi obrażeniami barku i głowy.

Do wypadku doszło po godzinie 14.00.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pimp
Bzdury piszesz, ten wypadek wydarzył się na moich oczach na prostym odcinku drogi między Wrzoskami a Opolem. Bora jechała w stronę Opola z prędkością ok. 70 km/h jakieś 150 metrów przede mną. Nagle zjechała na lewy pas, przecięła pobocze, zjechała z niewielkiego nasypu i pomknęła ukosem przez zaorane pole. Kierowca musiał stracić przytomność i nacisnąć gaz, bo po kilku sekundach za autem podniósł się wielki tuman kurzu, który wszystko zasłonił. Wszystkie auta na drodze zwolniły, ja prawie się zatrzymałem i włączyłem światła awaryjne. Po niecałej minucie chmura pyłu opadła i zobaczyliśmy auto leżące na lewym boku obok kępy drzew dobre 250 metrów od drogi. Przez środek pola przebiega rów i prawdopodobnie auto na nim przekoziołkowało. Kilku kierowców zatrzymało swoje samochody i zaczęło biec w stronę wraku, a ja zadzwoniłem na 112 i zgłosiłem wypadek Policji.

Sciemniasz moj kumpel tam byl i mowil ze bylo slychac strzaly, pewno opona mu pekla od mrozu i stracil panowanie nad autem, nastepnie auto koziolkowalo i zatrzymalo sie na sporej brzozie. Mowil mi to kumpel co jechal tamtedy dostawczym Mercem
V
Vito

Bzdury piszesz, ten wypadek wydarzył się na moich oczach na prostym odcinku drogi między Wrzoskami a Opolem. Bora jechała w stronę Opola z prędkością ok. 70 km/h jakieś 150 metrów przede mną. Nagle zjechała na lewy pas, przecięła pobocze, zjechała z niewielkiego nasypu i pomknęła ukosem przez zaorane pole. Kierowca musiał stracić przytomność i nacisnąć gaz, bo po kilku sekundach za autem podniósł się wielki tuman kurzu, który wszystko zasłonił. Wszystkie auta na drodze zwolniły, ja prawie się zatrzymałem i włączyłem światła awaryjne. Po niecałej minucie chmura pyłu opadła i zobaczyliśmy auto leżące na lewym boku obok kępy drzew dobre 250 metrów od drogi. Przez środek pola przebiega rów i prawdopodobnie auto na nim przekoziołkowało. Kilku kierowców zatrzymało swoje samochody i zaczęło biec w stronę wraku, a ja zadzwoniłem na 112 i zgłosiłem wypadek Policji.

K
Krystian

grzal pewnie 172 km/h i go wyrzucilo na zekrencie ... tyle w temacie, pozniej mogla zaslabnac jak zobaczyl co narobil

Dodaj ogłoszenie