Wypadek w Mosznej. Zginęła 14-latka

KPP Krapkowice
Do wypadku doszło tuż przed godz. 19.
Do wypadku doszło tuż przed godz. 19. KPP Krapkowice
14-letnia mieszkanka województwa śląskiego zginęła w wyniku potrącenia przez vw golfa na ulicy Prudnickiej w Mosznej (droga wojewódzka nr 409).

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, dziewczyna przechodziła przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Golfem kierował 30-letni mężczyzna. 14-latka zginęła na miejscu.

Do wypadku doszło tuż przed godz. 19.

Droga jest zablokowana. Na miejsce wypadku jadą prokurator i policyjna grupa dochodzeniowo-śledcza.

Wideo

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 08.03.2014 o 12:15, Gość napisał:

Wiadomo już coś nowego w tej sprawie? Czy nadal skończy sie na domysłach?

 

Sądząc po tym, jak młodzi znowu zaczynają jeździć po okolicy, dawna tragedia zostanie wkrótce przyćmiona nową ... , to tylko kwestia czasu. Statystyka jest prawdą matematyczną bezwzględną a jeśli dodatkowo zwiększasz prawdopodobieństwo jakiegoś zdarzenia, masz je zagwarantowane, jak w banku !

G
Gość

Wiadomo już coś nowego w tej sprawie? Czy nadal skończy sie na domysłach?

G
Gość

Jeśli zabraknie podobnych i innych rozwiązań, kościotrup z pałacowej wieży ( logo CTN ) jeszcze nie jeden raz będzie miał okazję szczerzyć zęby z zadowolenia.

 

G
Gość

 Dobrym rozwiązaniem inżynierskim, poprawiającym bezpieczeństwo, byłaby przebudowa skrzyżowań trasy 409 z ul. Zamkową - Powstańców i Wiejską - Leśną, gdzie powinny się pojawić wzdłużne wysepki rozgraniczające kierunki ruchu oraz przejścia dla pieszych nie prowadzące do przydrożnego rowu.

 

A
Alicja

Jeśli by jechał przepisowo to nie zgineła by ta dziewczyna . Szkoda tylko dziewczyny . A najlepiej posądzić osobę zmarłom bo już nigdy się nie obroni  tak nie powinno być .

G
Gość

Szczególnie na zakręcie, gdy samochodu po prostu nie widać.. A kierowca też powinien mieć na uwadze to, że jest ciemno i ktoś może wyskoczyć na jezdnię. Jak nie człowiek, to zwierzę. 

G
Gość
Moszna to nie autostrada.Droga prosta jak zyleta.Jedziew pojazd puszczam.Droga wolna ide.Cala filozofia.
G
Gość

Już nie przesadzajmy z tym telefonem. Może akurat musiała skontaktować się z rodzicami, że już wraca...Podejrzewam, że gdyby kierowca jechał wolniej to może zostałaby po prostu potrącona i przewieziona do szpitala. Akurat telefon zawinił tu najprawdopodobniej najmniej.. To co się dzieje na drogach to jest jedna wielka tragedia. Brak pomyślunku, wyobraźni, nieoświetlone drogi.

G
Gość

Pewnie ze tragedia!Ale czy naprawde nie da sie zyc bez telefonu przy uchu .Jeszcz 30 lat temu mialem jedyny telefon na wsi taki na korbke ktorym dzwoniono tylko w naglych potrzebach,dzis kazdy uczen od 1 klasy jesli nie przy uchu to przynajmniej w kieszeni hendy musi byc

R
Robert

Straszna tragedia. Tak młoda dziewczynka.... Ciekaw jestem czyja to była wina...

G
Gość

Jeszcze wczoraj, wieczorem, przy kolejowym nasypie paliły się znicze - potworny żal, że palą się już tylko znicze, a tak młode życie na zawsze, zgasło ...

A
Ala
Czy juz wiadomo jakieś szczegóły na temat tej katastrofy? Kto tak naprawdę zawinił, ile jechał kierowca?
G
Gość

ładna dziewczyna. Dla rodziców to ból, którego czas nie goi. wiem coś o tym. Koniec wszystkiego i czekanie na koniec, żeby to życie się skończyło

 

Nie tylko ciężko, ale też trochę głupio dźwigać, najczęściej samotnie, swój własny krzyż w czasach ( i sytuacjach ), gdy wszyscy wkoło twierdzą, że ten gadżet już dawno powinien trafić do lamusa historii, a nie naprzykrzać się ogólnie panującej, standardowej wesołości życia. Szok obyczajowy w zderzeniu z życiowymi realiami bywa tym bardziej bolesny, że ... przecież, w naszym przekonaniu, aż tak koszmarnie nie ma prawa być ! W każdej, nawet najprostszej grze, życia możemy mnożyć sobie do woli, a tu masz, taki szok ! Co prawda, bywało, że jakaś serialowa Hanka gdzieś walnęła ( w kartony ), to jednak szlak ją trafiał tylko "na niby". Zamieniała więc seriale i w następnym dopiero pokazywała nam, jak się naprawdę żyje. W realu nie ma kartonów -  jest cholernie twardy mur, czyli jak najbardziej prawdziwy, ciężki i nieoheblowany krzyż, z którego istnieniem, nikt i nigdy nie może się nie liczyć, ponieważ akurat taki kształt ma jeden ze stałych fragmentów gry ( wymiarów )naszego życia. Widać, że nie jest wymiarem zbędnym, skoro został do niego przypisany na stałe. Ale nie jest też  jedynym wymiarem, więc tym bardziej warto ciągle próbować ( dla uchwycenia równowagi ) i mimo wszystko, starać się spojrzeć na życie jako wielowymiarową całość. Życie przecież nigdy się nie kończy, czy tego chcemy, czy też nie - zarówno w obiegu materii, jak również w swej nieogarnionej i niezniszczalnej  przestrzeni ducha. Mam pełną świadomość, że to tylko słowa.

e
echo

ładna dziewczyna. Dla rodziców to ból, którego czas nie goi. wiem coś o tym. Koniec wszystkiego i czekanie na koniec, żeby to życie się skończyło

r
rozsądek
W dniu 04.01.2014 o 14:57, Goś napisał:

Kto Ci zrobi próg zwalniający na środku DW?

Nikt - powinno być ograniczenie do 30 i fotoradar ustawiony na taką wartość ...

Dodaj ogłoszenie