Wystające gwoździe na placu zabaw przy ul. Żeromskiego

fot. Jarosław Staśkiewicz
Taki gwóźdź może nie tylko rozerwać spodnie, ale też groźnie skaleczyć.
Taki gwóźdź może nie tylko rozerwać spodnie, ale też groźnie skaleczyć. fot. Jarosław Staśkiewicz
Udostępnij:
Sterczą z połamanej piaskownicy na placu zabaw przy ul. Żeromskiego w Brzegu. To "zasługa" przesiadujących tu wyrostków.

Akcja nto

Akcja nto

Drodzy Czytelnicy!
Przyłączcie się do naszej akcji "Bezpieczny plac zabaw". Będziemy przyjeżdżać do Was i opisywać warunki, w jakich bawią się najmłodsi. Czekamy na Wasze sygnały. Sprawy opiszemy i będziemy do nich wracać.

Na największy gwóźdź nabiłem plastikową nakrętkę od butelki, żeby rzucało się to w oczy - opowiada jeden z rodziców, który w poniedziałek przyszedł z dzieckiem na plac. W zniszczonej piaskownicy natknął się na wystające gwoździe i śruby - Żeby jednak nikomu się nic nie stało, trzeba to szybko naprawić.

- Zaraz każę to zrobić - zapewniał wczoraj Zbigniew Podobiński, prezes spółdzielni “Piast", do której należy ogródek jordanowski. - To musiało stać się niedawno, bo wiosną odnawialiśmy urządzenia i przygotowaliśmy je do sezonu.

I prezes, i spółdzielcy podkreślają, że największe utrapienie, to młodzież, która przychodzi na plac wieczorami.
- Ostatnio zbiera się tu jakaś banda i kiedy oni się tam pojawiają, to nasze dzieci boją się wchodzić na plac - mówi Marzena Piotrowska, jedna z mieszkanek spółdzielczych bloków. - Dzieci na pewno nie zrobiłyby takich zniszczeń.

Podobiński przyznaje, że przydałaby się tu kamera podłączona do miejskiego monitoringu. - Wstępnie porozumieliśmy się już z miastem i teraz czekamy, aż zaczną drugi etap montowania kamer - zapowiada. - Ale problem z remontem urządzeń będziemy mieli coraz większy. Nie stać nas, by wydać np. 3-4 tys. zł na nową piaskownicę. Tym bardziej, że plac utrzymuje nasza mała spółdzielnia, a korzystają z niej dzieci z całego osiedla przy Żeromskiego.

- Trudno, ale nie można go przecież zamknąć - mówi Piotrowska. - Tutaj nadal mieszka dużo dzieci i w lecie przesiadują na placu całymi dniami. Plac musi tu zostać.

Poszli na łatwiznę

W czerwcu pisaliśmy o zrujnowanym placu zabaw Brzeskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Plac doczekał się remontu, ale... - Pochylnia kończy się teraz pół metra nad ziemią i maluchy na nią nie wejdą - pokazują mieszkańcy. - Na drabinkach zmurszałe były pierwsze szczebelki, więc je usunięto i drabina też zaczyna się za wysoko. Daszek nad zjeżdżalnią był dziurawy, więc go usunięto, podobnie jak koniki. - Wyremontowaliśmy to, na co było nas stać - zapewnia prezes Czesław Grabiński. - A robili to fachowcy, więc pewnie tak ma być.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~robert~
Panie Jarku te gwoździe dalej tam wystają - w tej chwili 3 sztuki - jedna z nich jest bardzo niebezpieczna bo wystaje pionowo do góry
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie