reklama

Wystawa Mirosława Filonika w Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu

Artykuł sponsorowany

Galeria Sztuki Współczesnej zaprasza na wystawę jednego z najważniejszych polskich twórców ostatnich dekad. Mirosław Filonik – bo o nim mowa – w latach 1986-1989, wspólnie z Mirosławem Bałką i Markiem Kijewskim, działał w grupie „Neue Bieriemiennost” realizując rzeźby, obiekty, instalacje i akcje artystyczne. W tym czasie jego działania stały się rozpoznawalne dla szerszego grona odbiorców. Początkowo jego sztuka w sposób ironiczny komentowała schyłkową rzeczywistość PRL’u (marzenia o lepszej rzeczywistości). Wspólnie z przyjaciółmi z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie realizował performatywne działania, nietrwałe akcje oraz rzeźby pełne absurdalnego poczucia humoru.

W 1989 roku jego sztuka zmieniła się; artysta zaczął tworzyć zupełnie inne formy - instalacje świetlne przy użyciu autorskich świetlówek. Od tej pory prace artysty wymagają od widza „dłuższego zatrzymania” i zupełnie innego rodzaju refleksji. Czym stało się światło w twórczości Mirosława Filonika? Jakiego rodzaju działań możemy spodziewać się na wystawie w GSW?

W literaturze naukowej znany jest fakt istnienia na północy Rosji sekty oddającej cześć dziurze, przez którą pada snop księżycowych promieni. Momentem narodzin kultu jest kontakt ze światłem po kilkumiesięcznej nocy zimowej. Adoracja dziury w ścianie może jawić się jako przejaw „prymitywizmu”, jednak wydaje się pozostawać esencją odczuwania światła, towarzyszącej ludzkości od jej początku (żeby wspomnieć tylko starotestamentalne: „Niechaj się stanie światłość!”).
W instalacjach świetlnych, które zobaczymy na wystawie w Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu, Mirosław Filonik nie ukrywa faktu, że światło dostaje się przez „dziurę”. Nie maskuje stateczników, kabli oraz całego niezbędnego zestawu narzędzi, potrzebnego aby ze świetlówki – która od trzydziestu lat stanowi materiał jego realizacji – wydobyć blask. Ze względu na fakt, że artysta na budulec prac wybrał lampy jarzeniowe, jego twórczości towarzyszy modularność. Element nadający miary i służący do wyznaczania „proporcji” realizacji ma ustalony przemysłowy wymiar. Modułami artysta posługuje się różnorodnie: zarówno skrajnie oszczędnie – bazując na liniach i prostych figurach geometrycznych układanych w określone rytmy, jak i zwielokrotniając je. Warto dodać, że przestrzeń stworzona przez artystę, uzupełniona zostanie przez specjalnie skomponowaną muzykę, autorstwa Tadeusza Sudnika.

- Instalacje Filonik ściśle wiąże z architekturą budynku, w którym powstają. Wprowadza do zastanych struktur „nowy” ład, formalną dyscyplinę stanowiącą odmienną „melodię” w architektonicznej formie lub wzmacnia zastane rytmy kompozycyjne budynku – mówi Łukasz Kropiowski, kurator ekspozycji.

Podkreślanej „fizyczności” instalacji towarzyszy jednak również zupełnie inny rodzaj doświadczenia, jaki niesie ze sobą „niematerialność” blasku tych struktur. Artysta stwierdza: „Poruszając się w uniwersum znaków danych nam, funkcjonujących od wieków w różnych religiach, często przerastających nasze doświadczenie, mamy poczucie tego nieuchwytnego dla nas, kryjącego się w nich wszystkiego. […] Nie wiem, na ile można cokolwiek przekroczyć i gdzie przebiegają granice między tym, co miałoby być rzeczywiste a nierzeczywiste albo przynależne do jakiejś innej rzeczywistości. Odnoszę się do swoich przeżyć; to, co jest dla mnie wiarygodne, to moje własne doświadczenie”.

W sztukę Mirosława Filonika wpisana jest, przynajmniej częściowa, nieprzekazywalność doznań. Porządkowi umysłu, który niesie w pracach geometryczna dyscyplina oraz poczucie prostoty wtóruje porządek innego rzędu, który z braku lepszego określenia nazwać można porządkiem ducha. Ten drugi porządek kieruje odbiór ku doznaniom wewnętrznym, dowodząc prawdziwości słów światowej sławy rzeźbiarza - Roberta Morrisa: „Prostota kształtu niekoniecznie równa się prostocie doświadczenia”.
Wystawa świetlnych instalacji w Galerii Sztuki Współczesnej została dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Będzie można ją oglądać codziennie od 18 października do 17 listopada w Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu. Zachęcamy Państwa do odwiedzania galerii w długie jesienne popołudnia – również w weekendy!

Galeria Sztuki Współczesnej, pl. Teatralny 12, 45-056 Opole

galeriaopole.pl

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3