Wystawa o eutanazji Ślązaków w czasach nazistowskich otwarta w CMJW w Opolu

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Wystawa przyjechała do Opola z Fundacji Saksońskie Miejsca Pamięci. Krzysztof Ogiolda
W opolskiej siedzibie Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych odbył się we wtorek wernisaż ekspozycji. Można ją będzie w Opolu oglądać do końca kwietnia.

Wystawę „Zapomniane ofiary eutanazji nazistowskiej. Mordy na pacjentach śląskich zakładów opieki w latach 1940-1945” przygotowała Fundacja Saksońskie Miejsca Pamięci. Ekspozycja składa się z 21 dwujęzycznych – polsko-niemieckich tablic. Upamiętniają one ponad 2500 osób ze Śląska – niepełnosprawnych intelektualnie lub chorych psychicznie - które padły ofiarą nazistowskich morderstw. 1500 z nich zabito na zamku Pirna-Sonnenstein, gdzie obecnie znajduje się miejsce pamięci o ofiarach.
Wystawę do CMJW pomógł sprowadzić Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej.

- Widziałem tę wystawę już jakiś czas temu – mówił podczas wernisażu Lucjan Dzumla, dyrektor generalny DWPN i pomyślałem od razu, że trzeba ją sprowadzić do Opola. Nie tylko dlatego, że opowiada o tragicznych losach Ślązaków. Ona przypomina, do czego mogą doprowadzić wykluczające innych, wykluczające mniejszości ideologie
.
W otwarciu ekspozycji uczestniczyła także Birgit Fisel-Rösle, konsul Niemiec w Opolu. - Pochylamy się nad bardzo trudnym rozdziałem historii Niemiec – przyznała. - Dziękuję, że mogę zabrać głos jako przedstawicielka Republiki Federalnej Niemiec. Pozwólcie państwo, że zacytuję Wolfganga Schäuble, byłego przewodniczącego Bundestagu. - Powiedział on, że z winy wynikającej z historii rodzi się poczucie odpowiedzialności i wezwanie do tego, by o przeszłości nie zapominać. Ta wystawa wpisuje się w to przesłanie.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Saksonii reprezentował dr Jens Bauman.
- Zbrodnie nazistowskie – mówił – były w negatywnym znaczeniu tego słowa – wyjątkowe i niepowtarzalne. Ta wystawa to potwierdza. Zbrodnia dotknęła osoby bezbronne, zdane na pomoc innych i ufnie spodziewające się od nich dobra i pomocy. Tymczasem zostały wymazane z życia.

Hagen Markwardt, który reprezentował Miejsce Pamięci Pirna-Sonnenstein, przypomniał, że tylko w tym jednym miejscu w latach 1940-1941 uśmiercono gazem ponad 13 tys. osób. Mord trwał i później. Chorych zabijano za pomocą leków lub głodząc ich. Łącznie w Niemczech przymusowa eutanazja pochłonęła 200 tys. ofiar.

Wystawę w CMJW w Opolu można będzie oglądać do 30 kwietnia.

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
behemot
3 marca, 19:32, Gość:

Wszystko ladnie i pieknie tylko dlaczego dzis nie widac wogole albo prawie wogole uposledzonych dzieci? Aha ...

To sie kup brele ciulu..

G
Gość

Wszystko ladnie i pieknie tylko dlaczego dzis nie widac wogole albo prawie wogole uposledzonych dzieci? Aha ...

Dodaj ogłoszenie