XXX Forum Ekonomiczne 2021.Czy media mają narodowość i dla kogo jest to ważne?

Marcin Banasik
Podczas dyskusji poświęconej narodowości mediów atmosfera była gorąca. Największy spór panelistów toczył się wokół kwestii ingerencji właścicieli mediów w treści publikowane w gazetach, czy portalach internetowych.
Podczas dyskusji poświęconej narodowości mediów atmosfera była gorąca. Największy spór panelistów toczył się wokół kwestii ingerencji właścicieli mediów w treści publikowane w gazetach, czy portalach internetowych. Sylwia Dąbrowa / Polska Press
W zachodnich państwach często funkcjonują regulacje, które nie pozwalają zagranicznym podmiotom na zdominowanie poszczególnych segmentów rynku medialnego. Przewaga rodzimego kapitału daje odbiorcom poczucie, że linia redakcyjna nie jest kształtowana z pożytkiem dla obcych interesów. Społeczeństwa powinny dbać, aby przekaz medialny był wolny od jakichkolwiek zewnętrznych wpływów. W czyim interesie działają media: właściciela czy czytelnika? Czy krajowi wydawcy mogą liczyć na uprzywilejowaną pozycję? Tego można było się dowiedzieć na jednym z paneli XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Podczas dyskusji poświęconej narodowości mediów atmosfera była gorąca. Największy spór panelistów toczył się wokół kwestii ingerencji właścicieli mediów w treści publikowane w gazetach, czy portalach internetowych. Bogusław Chrabota, redaktor naczelny, Rzeczpospolitej zapewniał, że nie mam nic przeciwko władztwu publicznemu w mediach.

- Budowanie jednak obsesji, że własność koncernów zagranicznych zagraża niezależności mediów w Polsce, to jest permanentne nadużycie. Zdarzają się treści kontrowersyjne, tak jak w każdych mediach – mówił Bogusław Chrabota.

Kontrowersyjne czy skandaliczne?

Zdaniem Doroty Kani, członka zarządu Polska Press Grupy, która niedawno została odkupiona od niemieckiego właściciela przez PKN ORLEN, w mediach, gdzie właścicielem jest niemiecka spółka, dochodzi jednak do publikacji treści nie tylko kontrowersyjnych ale i skandalicznych, z polskiego punktu widzenia. - Pamiętam publikacje Onetu dotyczące II wojny światowej W tekstach dochodziło do wybielanie roli Niemców w wojnie. Krzywdząco natomiast przedstawiany był obraz Polaków. Podobne historie zdarzają się w Fakcie i Newsweeku – mówiła Dorota Kania.

Chodziło jej m.in. o sprawę zdjęcia, dołączonego do wywiadu z Mirosławą Karetą, autorką książki „Pokochałam wroga”, który ukazał się 15 marca 2016 r. w serwisie Onet.pl. Rozmowa została zilustrowana zdjęciem przedstawiającym kobiety, które idą z umundurowanymi żołnierzami niemieckimi do lasu. W rzeczywistości niemiecki fotograf uwiecznił ostatnie chwile kobiet przywiezionych z Pawiaka na egzekucję do Palmir w czerwcu 1940 r. Sprawa ta skończyła się w sądzie.

Sprzedaż mediów w latach 90.

Sprawa narodowości mediów sięga lat 90., kiedy polskie środki przekazu były sprzedawane spółkom niemieckim, brytyjskim czy norweskim.
- Wpływ kapitału zagranicznego był wtedy zbawienny, ponieważ w naszym kraju nikt nie posiadał m.in. zaplecza technologicznego, które pozwoliłoby prowadzić media na odpowiednim poziomie. Dziś, kiedy ekonomicznie jest to już możliwe, należy zwiększać kapitał polski w przestrzeni medialnej – mówił Bogusław Chrabota.
30 lat temu podobna sytuacja z mediami była w Czechach. Daniel Kaiser, dziennikarz i biograf Václava Havla przypomniał, że główne czeskie media zostały wtedy zakupione przez niemieckich właścicieli. - Wtedy myśleliśmy, że to działa na naszą korzyść. Stało się inaczej. Już po 10. latach właściciele zaczęli pieniądze, zarobione na czeskich gazetach, wpompowywać do biznesów w Niemczech. Obcy właściciele nie przynieśli żadnych standardów czy odpowiedzialności za media, które do niech należały. Choć trzeba przyznać, że zagraniczne koncerny nie wtrącały się w treści polityczne naszych gazet. Dla nich najważniejsze były kwestie ekonomiczne – mówił Daniel Kaiser.

Ekonomia i odpowiedzialność społeczna

Dorota Kania zapewniała, że przejmowanie mediów od zagranicznych właścicieli podyktowane jest również ekonomią, ale związaną ze społeczną odpowiedzialnością. - Podczas kryzysu zagraniczny inwestor myśli głównie o swoim interesie, a nie o interesie społeczności, wśród której wydaje swoje treści. Narodowość daje mediom i ich odbiorcom bezpieczeństwo ekonomiczne – dodała.
Członek zarządu Polska Press Grupy podkreślała również, że po przejęciu spółki przez państwowy koncern zmieniła się jakość treści dziennikarskich. - W serwisach regionalnych dzienników nie ma już ogromnej liczby galerii o cenach parówek w dyskontach. Teraz przeważają teksty z konkretnymi informacjami, które potrzebne są mieszkańcom miast i miasteczek – zapewniała Dorota Kania.

Czy wróci moda na gazety papierowe?

Jednym z największych problemów, jakie stoją przed mediami narodowymi, jest umieranie papierowych gazet, które z roku na rok tracą czytelników na rzecz internetu.
- Być może za 10 lat dzienniki przestaną istnieć i wydawane będą w formie tygodników. Ja jednak wierzę, że możliwy jest powrót mody na czytanie papierowych gazet. Tak stało się w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych, gdzie młodzi ludzie na nowo zaczęli czytać gazety. Mam nadzieję, że tak stanie się i u nas. Aby to osiągnąć, potrzebne są atrakcyjne treści, które sprawią, że młodsi i starsi czytelnicy na nowo odkryją przyjemność z porannej lektury papierowej gazety – podsumowała Dorota Kania.

Wideo

Materiał oryginalny: XXX Forum Ekonomiczne 2021.Czy media mają narodowość i dla kogo jest to ważne? - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie