Z amoniakiem nie ma żartów

Borys Danielczuk
Dwa groźne wycieki bardzo toksycznych chemikaliów miały wczoraj miejsce w Zakładach Azotowych "Kędzierzyn".

JESTEŚMY GOTOWI NA WSZYSTKO

JESTEŚMY GOTOWI NA WSZYSTKO

Władysław Strzelecki, kierownik działu prewencji Zakładów Azotowych "Kędzierzyn":
- Ilość zgromadzonych w naszej firmie chemikaliów oraz ich toksyczność stwarzają ogromne zagrożenia dla zdrowia i życia nie tylko naszych pracowników, lecz również mieszkańców miasta. Wczorajszy wyciek amoniaku jest najlepszym tego dowodem. Dlatego ekipy ratunkowe, jak również wszyscy pracownicy zakładów przechodzą częste szkolenia, podczas których uczą się reagować na ewentualne zagrożenie i je usuwać. Mamy opracowane plany działania na każdą ewentualność: od nieszczelnej instalacji po katastrofę lotniczą na terenie zakładów. Nasze drużyny ratownicze dysponują zaś sprzętem najwyższej światowej klasy. Dlatego mogę zapewnić, że ryzyko katastrofy ekologicznej, której winowajcą byłyby Zakłady Azotowe "Kędzierzyn", jest sprowadzone do minimum.

Zakładowe syreny alarmowe zawyły po raz pierwszy kilka minut po 11.00. Przyczyną było rozszczelnienie instalacji kwasu azotowego IV. W wyniku tego zdarzenia do atmosfery zaczęły się przedostawać tlenki azotu.
- Są to bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzkiego gazy, których działanie jest w dodatku utajone - mówi Andrzej Kozok z działu prewencji ZAK. - Kiedyś pracownik narażony na zatrucie tymi chemikaliami uznał, że nic mu nie jest i poszedł do domu. Dopiero po kilkunastu godzinach wystąpiły u niego objawy silnego zatrucia. Niestety, lekarzom nie udało się uratować tego człowieka.
Ratownicy zmuszeni zostali do błyskawicznego działania. Jak się okazało, w strefie zagrożenia pozostało czterech pracowników. Na miejsce awarii natychmiast przybyły wozy ratownictwa chemicznego, straży pożarnej oraz karetki pogotowia. Pierwszą czynnością w trakcie akcji ratowniczej było odłączenie uszkodzonego odcinka gazociągu. Niemal równocześnie na obrzeżach strefy zagrożenia strażacy postawili kurtyny wodne. Wtedy ubrani w specjalne gazoszczelne ubrania członkowie drużyny ratownictwa chemicznego zaczęli przeszukiwać miejsce awarii, gdzie odnaleźli czterech nieprzytomnych pracowników instalacji kwasu azotowego IV. Poszkodowani zostali przeniesieni na noszach do rozstawionego naprędce namiotu, pełniącego rolę polowego punktu pierwszej pomocy medycznej.
- Stan poszkodowanych wymaga natychmiastowej hospitalizacji - relacjonował przez krótkofalówkę jeden z ratowników.
Zgodnie z jego zaleceniami karetka pogotowia odwiozła zatrutych toksycznym gazem mężczyzn do szpitala. Awaria instalacji została usunięta w kilka minut później.
- Były to na szczęście tylko ćwiczenia, których przeprowadza się u nas bardzo wiele, bo i zagrożenie zatruciem chemikaliami jest w naszym zakładzie ogromne - mówi Andrzej Kozok.
Kilka minut po zakończeniu ćwiczeń słowa te znalazły potwierdzenie. Około 11.30 alarmowa syrena zawyła ponownie. Tym razem jednak zagrożenie było realne. Na wydziale mocznika doszło do wycieku amoniaku. Ekipa ratunkowa natychmiast udała się na miejsce awarii. Na szczęście w strefie zagrożenia nie było żadnego robotnika i bez przeszkód można było przystąpić do neutralizacji skutków awarii. Zajęło to ratownikom około 25 minut.
- Dzisiaj nic nie robię, tylko wyję w syreny. Na szczęście takie dni zdarzają się bardzo rzadko - powiedział "NTO" Paweł Stefanowicz, dyspozytor zakładów.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3