Z Opola wskoczyli do telewizora

    Z Opola wskoczyli do telewizora

    Agnieszka Tryk <a href="mailto:atryk@nto.pl">atryk@nto.pl</a> 077 44 32 580

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Karolina Woldan w trakcie wywiadu do filmu dokumentalnego.

    Karolina Woldan w trakcie wywiadu do filmu dokumentalnego.

    Zaczynali w opolskich redakcjach, dziś znakomicie sobie radzą w mediach ogólnopolskich. Są otwarci i ambitni. O pierwszej pracy w naszym mieście mówią: to była dobra szkoła.
    Karolina Woldan w trakcie wywiadu do filmu dokumentalnego.

    Karolina Woldan w trakcie wywiadu do filmu dokumentalnego.

    TVP 3 Opole, Radio Opole, Radio O'le, Nowa Trybuna Opolska - lokalne redakcje mogą być furtką do mediów ogólnopolskich. Udowodnili to m.in. Tomasz Marzec - TVN 24, Piotr Maślak - Polsat, Diana Bzdyra - TVPKultura, Sławek Sochacki - TVN, Marcin Hofman - Polsat, Radek Kobiałko - m.in TVP 1, Przemysław Gorlas - TVN i Jarosław Paszkowski - Radio Wawa. W Warszawie uśmiechają się, kiedy mijają restaurację Gościniec Opolski przy ul.
    Puławskiej. Dwa razy zorganizowali tam spotkanie “opolskiej mafii", jak nazywają ich żartobliwie koledzy z warszawskich redakcji. Najwięcej opolan pracuje w Polsacie (głównie w charakterze realizatorów wizji i dźwięku), ale można ich znaleźć w każdej ogólnopolskiej redakcji.

    Diana Bzdyra zaczynała w opolskiej telewizji regionalnej. Wyjątkowo wcześnie, bo już na pierwszym roku studiów (politologia i nauki społeczne, Uniwersytet Opolski). Przygotowywała newsy i reportaże do Studia pod Bukiem, tu debiutowała też jako prezenterka. Bardzo dobrze wspomina ten okres.

    - Nauczyłam się szukać informacji, szybko pracować, nie ma teraz tematyki, której bałabym się podjąć. W redakcjach lokalnych trzeba się solidnie napracować, od początku do końca odpowiada się za swój materiał - opowiada.

    Kiedy skończyła studia sprawy prywatne zaniosły ją do Łodzi. Oczywiście, pierwsze kroki skierowała do tamtejszej telewizji regionalnej. Przyjęto ją z otwartymi ramionami, bo miała już spore doświadczenie, nie musiała się wszystkiego uczyć, ale na początku nie bardzo było wiadomo, jak ją “zagospodarować". Zaczynała od tematów rolniczych i politycznych - działek, które nie cieszą się wielkim “wzięciem" u dziennikarzy. Przypadek, i umiejętności rzecz jasna, sprawił, że przeskoczyła “oczko" wyżej.

    - Miałam sobotni dyżur - wiadomo, frycowe płacą wszyscy nowi dziennikarze. Prezenterka, która powinna przeczytać wiadomości, z jakichś powodów nie dojechała, więc kazano mi usiąść przed kamerą. Pożyczyłam czyjąś marynarkę, w ciągu 15 minut mnie umalowano i wejście na żywo - wspomina.

    Potem sprawy potoczyły się lawinowo - została wydawcą łódzkich wiadomości, współpracowała z Panoramą, Teleekspresem, Wiadomościami. Po 3 latach postanowiła, że czas na zmianę - w Łodzi niewiele więcej mogła osiągnąć. Wybrała Polsat. Tam też przyjęto ją z otwartymi ramionami. I mimo stosunkowo łatwego “wejścia" też musiała ciężką pracą, krok po kroku udowadniać, że warto na nią postawić. I znowu pomógł przypadek - w krótkim czasie wydarzyło się w Łodzi kilka ważnych rzeczy - śmierć noworodków w szpitalach z powodu brudu, lincz wychowawcy w domu dziecka. Wysyłano tam ją, bo znała teren. Potem pracowała jeszcze w Dzienniku TV4, do 9. miesiąca ciąży prezentowała newsy. Teraz syn ma 17 miesięcy, a Diana jest prezenterką w TVP Kultura.

    - W warszawskich mediach 80 proc. ludzi to przybysze z innych regionów. Przejście z redakcji lokalnej nie było trudne - zapewnia. - Najtrudniej było nauczyć się poruszania po mieście. Do tej pory nie znam wszystkich dzielnic Warszawy.

    Marcin Hofman, jeden z najbardziej cenionych reżyserów wizji w Warszawie, zaczął przygodę z opolskimi mediami jeszcze wcześniej - w wieku 18 lat, w prywatnej telewizji. To tam nauczył się filmować, montować, przygotowywać informacje. Krótko pracował też m.in. w radiu Fama, warszawskim radiu Wawa - przyjął go tam opolanin, Jarosław Paszkowski. A potem nadarzyła się okazja wejścia do Polsatu - w czwartek telefon, żeby przywiózł swoje opolskie nagrania, w piątek spotkanie, do soboty miał się zdecydować, czy chce tam pracować, w poniedziałek zaczął. I pracuje tam do dziś. Obsługiwał tak ważne wydarzenia jak pielgrzymka Benedykta XVI, specjalne programy “Co z tą Polską" Tomasza Lisa w Rzymie, transmisja Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej Niemcy 2006, czy zmiana szefa rządu - Marcinkiewicz-Kaczyński.

    W swoim zawodzie niewiele więcej może już osiągnąć.
    - Cel na dziś - pracować mniej. Już mogę sobie wybierać, co chcę robić, jakie wydarzenia chcę realizować, teraz muszę tylko zwolnić tempo - wyjaśnia.
    W Warszawie czuje się jak ryba w wodzie, ale nadal z ogromnym sentymentem wspomina Opole. I lubi tu przyjeżdżać.

    - To piękne miasto. Poza tym ludzie tu inaczej żyją. Weekend w Warszawie nie różni się niczym od dni powszednich, a Opole wtedy zwalnia. Sklepy są czynne krócej, nie ma takiej bieganiny.

    Sławek Sochacki zaczynał swoją przygodę z mediami w studenckich radiach Kontra i Sygnały. Przyjechał do Opola z Głubczyc, kiedy nie udało mu się dostać na studia aktorskie. W Opolu uczył się w Studium Kulturalno-Oświatowym i studiował polonistykę w Wyższej Szkole Pedagogicznej (dziś Uniwersytet Opolski), śpiewał w Studiu Piosenki Elżbiety Zapendowskiej, grał w studenckim teatrze. Potem było radio O'le, opolski oddział RMF FM, kilka programów w TVN, radio Wawa, krótka przygoda z TVP3 Opole i ponownie TVN. Prowadził tam interaktywne konkursy - Łamisłówka i Telegrę. Później współpracował z programem "Uwaga". Ostatnio współtworzy seriale “W11" i “Detektywi". Co tydzień prowadzi też program dla kierowców w TVN 7.

    - Najpiękniejsze lata spędziłem w Opolu. Tu się nauczyłem dykcji, operowania głosem, pracy w telewizji. W RMF FM dostałem szkołę, jak szybko “sprzedać" informację - wspomina. W mediach ogólnopolskich odnalazł się bez problemu, jedyne na co nie był przygotowany, to popularność.
    - To mnie przerosło. Doskonale rozumiem rozpoznawalnych ludzi, którzy chowają się za ciemnymi okularami.


    Sławek Sochacki od lat współpracuje z TVN, teraz tworzy programy “W11" i “Detektywi"

    Radek Kobiałko pracę w mediach zaczynał w wieku 16-17 lat. Trudno wymienić wszystkie redakcje, z którymi współpracował. Zaczynał w Trybunie Opolskiej, założył z kolegami radio O'le - pierwszą prywatną rozgłośnię radiową w Opolu. Już wtedy był korespondentem Trójki. Kiedy ruszyły Fakty, prawie 8 lat temu, zaczął współpracować z TVN-em. - Żeby podpatrzeć nowoczesne technologie. Bogatszy o nową wiedzę wrócił do Opola. Wynajmował ekipę i stąd wysyłał newsy do Polsatu i TVN-u. W międzyczasie zajmował się produkcją koncertów. Dzięki tak różnym doświadczeniom, dostał propozycję zrealizowania - do wyboru - “Baru", “Idola" lub serialu “Samo życie". Wybrał Bar. Przez 5 kolejnych edycji był producentem artystycznym programu. Zorganizował tam ponad 100 koncertów.

    - Starałem się, żeby w każdej edycji byli ludzie z Opolszczyzny. Ze wszystkimi gwiazdami tańczyły opolskie tancerki - mówi zadowolony.
    Teraz pracuje nad programem społecznym dla TVP1, który pojawi się na antenie w październiku, cyklicznym widowiskiem muzycznym dla programu drugiego TVP i teleturniejem dla Polsatu.

    - Nie rozumiem ludzi, którzy mają kompleksy, bo pochodzą z mniejszych
    miejscowości niż Warszawa. Dla mnie opolskie korzenie zawsze były powodem do dumy - zapewnia. I dodaje, że typowi warszawiacy przespali moment transformacji. - Opolskie zawsze było do przodu. Dzięki rodzinom w Niemczech mieliśmy łatwiejszy dostęp do nowinek i kontakt ze światem - tłumaczy.

    Tomek Marzec pochodzi z Sandomierza, ale pierwsze dziennikarskie kroki stawiał w Radiu Opole. Zaczął pracować na IV roku studiów (politologia, UO). Ciągnęło go do radia, bo jego marzeniem była praca w Trójce, której słuchał “od zawsze". Po 3 latach w RO jego marzenie się spełniło. I wtedy okazało się, że wyobrażenia i rzeczywistość nie zawsze idą w parze. Robił ciekawe rzeczy, relacjonował dużo ważnych wydarzeń - m.in. obchody rocznicy Powstania Solidarności w Gdańsku, zawalenie się hali targowej w Katowicach, zajmował się najważniejszymi obradami Sejmu, ale jeszcze długo musiałby gonić z “sitkiem" po stolicy. Po 8. miesiącach pracy dostał propozycję nie do odrzucenia od TVN24. Jeszcze nie poznał “opolskiej mafii" w Warszawie, jest tam dopiero od roku, ale bardzo się cieszy, kiedy spotyka kogoś z Opola.
    - Zawsze będę miał sentyment do tego miasta. Tam wszedłem w dorosłość, wiele się nauczyłem, to była dobra szkoła - wspomina.

    Karolina Woldan jest jeszcze studentką (IV rok dziennikarstwa, Uniwersytet Jagielloński). Nie zastanawiała się długo nad wyborem kierunku studiów. Pracy dziennikarzy telewizyjnych przyglądała się od najmłodszych lat - jej mama, Jolanta Kawecka, pracowała w TVP3 Opole. Karolina postanowiła pójść w jej ślady. Do tej pory miała praktyki m.in. w Panoramie, redakcjach publicystki i oprawy TVP1 oraz w telewizjach regionalnych w Opolu i Krakowie. Teraz jest na stażu w Polsacie.

    - Tu pracuje dużo ludzi z Opola, można na nie liczyć. Są bardzo solidarne. Słyszę “Opole pozdrawia Opole", operator pyta, co słychać w regionie, to bardzo pozytywne - mówi.
    Nie myśli jednak o karierze w mediach ogólnopolskich. Ciągnie ją do domu.
    - Opolska telewizja regionalna - mam nadzieję, że tam będę pracować po studiach. Młody, energiczny zespół, z pomysłami. Wszędzie można robić ciekawe rzeczy. No i mój narzeczony mieszka w Opolu - wyjaśnia.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Warto zobaczyć

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej NTO

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej NTO

    Bilety na 4 Nations Cup w Opolu już dostępne

    Bilety na 4 Nations Cup w Opolu już dostępne

    Niepokonani 2018 - niezwykły koncert w gwiazdorskiej obsadzie

    Niepokonani 2018 - niezwykły koncert w gwiazdorskiej obsadzie

    Poznaj laureatów plebiscytu Nauczyciel na Medal

    Poznaj laureatów plebiscytu Nauczyciel na Medal

    Wideo