Z opolskiej wspólnoty mieszkaniowej wyciekły dane? Czytelnik jest oburzony

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Kontrowersje dotyczą Wspólnoty Mieszkaniowej Osiedle Kasztelańskie II w Opolu. Należące do niej nieruchomości znajdują się przy ul. Koszyka. redakcja
- Dzięki tym danym mogłem dowiedzieć się, gdzie mieszka wiceprezydent Opola albo jeden z opolskich policjantów - mówi czytelnik, który poinformował nas o sprawie.

- Zalogowałem się do elektronicznego systemu, żeby sprawdzić, jakie uchwały są w tej chwili na biegu - mówi mieszkaniec ul. Koszyka 57 w Opolu. Jego nieruchomość jest częścią Wspólnoty Mieszkaniowej Osiedle Kasztelańskie II. - Bardzo się zdziwiłem, bo okazało się, że mam wgląd w dane sąsiadów z całego bloku, czyli w sumie kilkudziesięciu osób. Wiem już na przykład, gdzie mieszka wiceprezydent Opola, albo jeden z opolskich policjantów.

Czytelnik zdenerwował się, bo wie, że udostępnienie danych może mieć poważne konsekwencje. - Nie chcę, żeby mój adres krążył po mieście. Nie mam przecież pewności, czy ktoś tych danych później nie udostępni osobom trzecim - mówi mężczyzna. - Nto pisało, że prezydent Opola odmówił podania danych mieszkańców Poczcie Polskiej, choć takie polecenie wydał wojewoda, żeby możliwe było przeprowadzenie wyborów. A tymczasem nasz zarządca podaje dane na tacy i nie ma z tym problemu.

Zarządcą jest Kancelaria Obsługi Nieruchomości WESTA.

Do niedawna głosowanie uchwał odbywało się na tradycyjnych zebraniach. Epidemia sprawiła, że nie można się gromadzić, więc wprowadziliśmy elektroniczny system głosowania - mówi Tomasz Mrożek, zarządca nieruchomości. - Wspólnotę tworzą współwłaściciele nieruchomości i każdy z nich ma prawo wglądu do uchwał, w tym również może sprawdzić, jak głosowali inni członkowie wspólnoty. Tak było zarówno w przypadku tradycyjnych zebrań, jak i głosowania elektronicznego. Dane nie zostały udostępnione na zewnątrz. Mają do nich dostęp jedynie członkowie wspólnoty.

Po naszej interwencji zarządca obiecał przyjrzeć się sprawie. - Poprosiliśmy dostawcę oprogramowania o interpretację prawną. Chcieliśmy mieć pewność, że działamy zgodnie przepisami i z opinii prawnej wynika, że tak jest - mówi Tomasz Mrożek.

O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy Bożenę Krawczuk z Kancelarii Bezpieczeństw Informacji, która zajmuje się ochroną danych osobowych.

- Wspólnota jest administratorem danych osobowych i musi stosować się do przepisów RODO - mówi Bożena Krawczuk. - Imię, nazwisko i adres to są dane osobowe i dostęp do nich powinni mieć tylko właściciele. Dlatego uważam, że w tej sytuacji doszło do naruszenia poufności danych osobowych. Osoby fizyczne, jeśli działanie wspólnoty naraziłoby je na konkretne szkody, mogą nawet wystąpić z powództwem cywilnym wobec zarządcy.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie