reklama

Za firmą rodzinną stoi nazwisko właścicieli i honor rodziny

Edyta HanszkeZaktualizowano 
Andrzej Blikle
Andrzej Blikle Fot. Arkadiusz Lawrywianiec
Rozmowa z prof. Andrzejem Blikle, matematykiem i cukiernikiem, prezesem zarządu Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych.

Jaki dziś jest potencjał firm rodzinnych w Polsce?
Wiele zależy od definicji, których jest wiele, ale można założyć, że firmą rodzinną jest przedsiębiorstwo, na którego zarządzanie rodzina ma istotny wpływ i stanowi ono podstawę bytu materialnego tej rodziny. Z szacunków wynika, że 78 proc. przedsiębiorstw w Polsce to właśnie firmy rodzinne, nie licząc gospodarstw rolnych. W Unii Europejskiej ten odsetek wynosi 60 proc., ale w już Norwegii - 91 proc. U nas najliczniejsze grono stanowią mikroprzedsiębiorstwa, które powstawały najczęściej w latach 90. i teraz dochodzą do sukcesji.

Wczoraj podczas konferencji w Opolu przedstawialiście najnowsze badania o firmach rodzinnych. Co z nich wynika?
Jeszcze osiem lat temu firmy rodzinne wstydziły się takiej przynależności. Kojarzone były z brakiem profesjonalizmu, z taką garażową firmą. W tej chwili to myślenie się zmieniło i, co ważne, wzrosła też świadomość tej wartości wśród Polaków. Firmy rodzinne są postrzegane jako te, które gwarantują jakość, rzetelność, bo stoi za nimi nazwisko i honor rodziny.

A badaliście, ile dają zarobić Polakom rodzinne biznesy?
Trudno ustalić jakąś średnią, bo przecież w tym gronie są i firmy jednoosobowe, i duże korporacje. Z grubsza jest to takie wynagrodzenie jak w całej polskiej gospodarce z podziałem na sektory, branże i wielkość przedsiębiorstw. Firmy rodzinne nie stanowią z gospodarczego punktu widzenia jednolitej grupy.

IFR zabiegał o zmianę w podejściu urzędów skarbowych do przedsiębiorców, których zrzesza wasze stowarzyszenie. Co udało się zrobić?
Przeprowadziliśmy pilotażowy projekt, polegający na tym, że sześciu pracowników z urzędów i izb skarbowych oraz przedstawiciel ministerstwa finansów w ciągu trzech jednodniowych warsztatów rozmawiali z sześcioma przedsiębiorcami z firm rodzinnych, w jaki sposób wspólnie możemy budować gospodarkę Polski. Okazało się, że możemy siebie nawzajem traktować jako sojuszników a nie przeciwników, mimo powszechnie panującego odmiennego przekonania.
Gdzie więc leży klucz do takiej współpracy?
W założeniu, że żadna ze stron nie ma złych intencji. Jak przedstawiciel skarbówki przychodzi do firmy, to nie może zakładać, że to złodzieje, z kolei przedsiębiorca nie może traktować urzędnika jak grabieżcy. Zaproponowaliśmy wprowadzenie takich rozwiązań, że przedsiębiorca może przyjść do urzędu i poprosić o sprawdzenie, czy dobrze rozlicza się z fiskusem, zakładając, że jeśli będzie coś nie tak, on wszystko ureguluje, ale nie zostanie ukarany. Podkreślę, że przepisy polskiego prawa podatkowego są bardzo skomplikowane. Okazało się, że taki mechanizm o którym teraz mówią, funkcjonuje w Polsce, ale nie jest wykorzystywany, bo może firmy o tym nie wiedzą. Chcieliśmy ten pilotaż rozszerzyć pod hasłem „Porozmawiajmy o Polsce” na podobne spotkania z samorządowcami, przedstawicielami rządu, inspekcji nadzoru budowlanego itd.

Z jakimi problemami borykają się dziś firmy rodzinne?
Wolę mówić o wyzwaniach niż problemach i takim wyzwaniem jest doprowadzenie do sukcesji, czyli przekazanie przedsiębiorstwa następnym pokoleniom. Wiek XXI tym się różni od XIX, że nie można powiedzieć dziecku: będziesz po mnie prowadził firmę. Bo może ono chce robić coś innego, pracować w innym zawodzie. Staramy się więc przekazać dzieciom ducha przedsiębiorczości tłumaczyć, żeby brali swoje życie we własne ręce i tworzyli dla siebie i innych miejsca pracy.

Jak pan ocenia zmiany, których wprowadzenie zapowiada nowy rząd, np. w podatku CIT?
Jak to będzie, jeszcze nie wiadomo, zapowiedzi są bardzo ogólne. Czekamy na szczegółowe rozwiązania.

Andrzej Blikle uczestniczy w VIII zjeździe firm skupionych w Stowarzyszeniu Inicjatywa Firm Rodzinnych, który rozpoczął się w piątek w Opolu. Potrwa do niedzieli. Jego uczestnicy goszczą w domEXPO Opole i Centrum Wystawienniczo-Kongresowym.

60 Sekund Biznesu: Wyczerpuje się imigracja ukraińska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3