Zabił, bo potrzebował auta

Ewa Kosowska-Korniak
Zabójca 26-letniego studenta, 23-letni Dariusz B. z Krapkowic, został wczoraj skazany przez Sąd Okręgowy w Opolu na 25 lat więzienia i 10 lat pozbawienia praw publicznych.

Choć oskarżonych o dokonanie w 1998 roku w Czechach brutalnej zbrodni było dwóch, Dariusz B. stwierdził w sądzie, że to tylko on dźgał nożem ofiarę, przyznał się także do popełnienia zabójstwa.
Dlatego drugi z oskarżonych, 21-letni Aleksander B., również z Krapkowic, został uznany za winnego dokonania jedynie rozboju i za to skazany na 2 lata i 11 miesięcy pozbawienia wolności. Zastosowano wobec niego nadzwyczajne złagodzenie kary, bowiem w chwili popełniania przestępstwa nie miał skończonych 18 lat.
Prokurator domagał się dla zabójcy kary dożywocia, a dla Aleksandra B. - 10 lat więzienia.

Zamordowany - 26-letni Rafał Sz., z Myszkowa - był zdolnym studentem prawa i administracji na Uniwersytecie Śląskim i równocześnie - pracownikiem jednego z katowickich biur podróży. 12 czerwca 1998 roku miał przyjechać do Chorwacji i przejąć tam obowiązki rezydenta. Nie dojechał. W czeskiej wsi Nowe Mlyny znaleziono jego ciało. Był zmasakrowany, miał poderżnięte gardło i 23 rany kłute i cięte. Jego ciało zostało zidentyfikowane dzięki folderom biura podróży, które miał przy sobie. Był to mord rabunkowy: zabójcy zabrali 1600 dolarów, ponad 1000 polskich złotych i telefon komórkowy.
O tym, że sprawcami mordu są Polacy z Opolszczyzny, poinformował niemiecki Interpol, do którego kilka dni po zdarzeniu zgłosili się naoczni świadkowie zabójstwa (dwaj nieletni Polacy, których sprawę wyłączono do odrębnego postępowania). Niemcy przekazali sprawę Czechom, ci z kolei - prokuraturze opolskiej.

Okazało się że Rafał Sz. został porwany z parkingu przy McDonaldzie w Brnie, gdyż - jak wyjaśniał główny oskarżony - "był jedynym Polakiem, siedzącym samotnie w samochodzie". Głównym celem ich napadu było zdobycie samochodu (Rafał Sz. jeździł fordem escortem starego typu), by nim podróżować po Europie. Wybierali się w kierunku Austrii, a ostatecznym celem ich podróży była Hiszpania. W końcu samochód i tak porzucili w Czechach, by zatrzeć ślady zbrodni.
Dariusz B. został zatrzymany w Opolu. Był poszukiwany listem gończym w związku z innym popełnionym przez niego przestępstwem. Jego wspólnik Aleksander B. schronił się przed wymiarem sprawiedliwości we francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Po wielu miesiącach starań opolskiej prokuratury Legia zgodziła się w końcu na jego aresztowanie przez Interpol.
Zamordowany był jedynakiem. Jego rodzice w procesie karnym wystąpili wobec sprawców z powództwem cywilnym, ale tylko Aleksander B. je uznał. Musi zapłacić odszkodowanie w wysokości 51.790 złotych. W sądzie zaznaczył, że jest niewypłacalny. Dariusz B. nie chce słyszeć o odszkodaniu, dlatego rodzice zamordowanego muszą pozwać go w procesie cywilnym.
Wyrok jest nieprawomocny.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3