Zagęszcza się atmosfera polityczna wokół szpitala w Koźlu. Wielu mieszkańców zostało pozbawionych dostępu do opieki medycznej

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica

Wideo

Zobacz galerię (11 zdjęć)
Politycy Koalicji Obywatelskiej domagają się rozliczenia decyzji o uruchomieniu szpitala zakaźnego w Koźlu. I apelują o uruchomienie zabiegów, których od dwóch miesięcy się w tym mieście nie wykonuje.

- Decyzja wojewody o uruchomieniu szpitala zakaźnego do leczenia COVID-19 akurat w Koźlu była błędna - uważa radny wojewódzki KO Robert Węgrzyn. - On powinien powstać w mieście, które dysponuje kilkoma alternatywnymi szpitalami. Czyli w Opolu.

Przewodniczący rady miasta Kędzierzyna-Koźla Ireneusz Wiśniewski tłumaczy, że wielu zawałowców, pacjentów z udarami, ofiar wypadków czy złamań musi szukać pomocy w innych miastach.

Jednym z pomysłów na zmianę tej sytuacji jest przekierowanie pieniędzy z niezrealizowanych kontraktów kozielskiego szpitala powiatowego na wykonanie zabiegów i procedur medycznych w niepublicznych zakładach służby zdrowia. - uważa Wiśniewski.

Senator Koalicji Obywatelskiej Beniamin Godyla podkreśla, że dwa miesiące temu zwrócił się do wojewody z pismem o wyjaśnienie powodów utworzenia szpitala zakaźnego właśnie w Koźlu.

- Do dziś nie dostałem odpowiedzi - ubolewa senator Godyla.

Napięta atmosfera polityczna wokół przekształcenia szpitala w Koźlu nabrzmiewa od kilku dni. Zapewne nieprzypadkowo SP ZOZ poinformował w poniedziałek o otwarciu ambulatorium, które ma przynajmniej trochę zniwelować skutki braku szpitala wieloodziałowego. Będzie się mieściło przy ulicy 24 Kwietnia 7 i ma być czynne od 7.00 do 23.00 przez siedem dni w tygodniu. Znajdą się tam gabinety urazowe, chirurgiczne, diagnostyczne i zabiegowe.

- Jest już zgoda NFZ na taką działalność. Osoba, która na przykład mocno się skaleczy i rana będzie wymagała zszycia, uzyska pomoc u nas, bez konieczności wyjeżdżania w inne miejsca. Dotyczyć to będzie również osób, które doznają na przykład urazu nogi, wtedy również u nas otrzymają pomoc – mówi dyrektor szpitala Jarosław Kończyło. W ambulatorium będą dyżurowali specjaliści, którzy nie pracują w szpitalu zakaźnym. To właśnie zakaz pracy w dwóch miejscach dla medyków dyżurujących w szpitalach zakaźnych, jest jednym z powodów ograniczenia dostępu do opieki zdrowotnej.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janusz Żuk

Pan Radny i pan senator teraz się obudzili po blisko dwóch miesiącach. Czemu mają służyć konferencje prasowe na chodniku przy ulicy Judyma. Moim zdaniem tylko temu, żeby ludzie zobaczyli, jak opozycja o nią dba, bo w załatwienie czegokolwiek w taki sposób jakoś trudno uwierzyć.

Dodaj ogłoszenie