Zaginiona nastolatka z Zawadzkiego odnalazła się

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Zaktualizowano 
Dziewczynka wyszła z domu po kłótni rodzinnej i urwał się z nią kontakt. Ta historia ma jednak szczęśliwy finał.

13-latka z Zawadzkiego wyszła z domu dziś wczesnym popołudniem, po kłótni rodzinnej. Zaniepokojona matka zaalarmowała funkcjonariuszy.

W poszukiwania zaangażowali się policjanci i strażacy. Po kilkudziesięciu minutach dziewczynkę udało się odnaleźć.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
córka
W dniu 30.03.2015 o 07:17, tato napisał:

Żal to takich jak Ty i pozostałym uciekinierom. Ktoś dobrze napisał że staje się modne uciekanie z domu a później kosztowne szukanie  "trudnej" młodzieży.   Tak my jej nie znamy - fakt ! . Ale po jej zachowaniu można wysnuć wiele , o jej szacunku do rodziców czy matki. Taka gówniara , jeszcze za matczyne mleko nie podziękowała , a już takie wyjścia z domu.  Jak wcześniej napisała ~mama~ , ja bym jej wyszedł z domu , to w drzwiach by nie skręciła !. Mam  dwójkę dorosłych dzieci , ale nie wiem co to wyjście z domu , albo trzaśnięcie drzwiami. Pod moim dachem żyją i muszą się dostosować do zasad.

 

Żal to takich jak Ty i pozostałym uciekinierom. Ktoś dobrze napisał że staje się modne uciekanie z domu a później kosztowne szukanie  "trudnej" młodzieży.

   Tak my jej nie znamy - fakt ! . Ale po jej zachowaniu można wysnuć wiele , o jej szacunku do rodziców czy matki. Taka gówniara , jeszcze za matczyne mleko nie podziękowała , a już takie wyjścia z domu.

  Jak wcześniej napisała ~mama~ , ja bym jej wyszedł z domu , to w drzwiach by nie skręciła !. Mam  dwójkę dorosłych dzieci , ale nie wiem co to wyjście z domu , albo trzaśnięcie drzwiami. Pod moim dachem żyją i muszą się dostosować do zasad.

Moja matka tak mówiła.Studiowałam nie pracowałam i musiałam się dostosować do jej zasad.Nie mogłam nawet zaprosić chłopaka do domu.Dziś mam 40 lat z matką za te jej zasady nie utrzymuję kontaktu.Takie moje są teraz zasady i musi się do nich dostosować.Nie chcę jej znać i ona nie ma prawa znać moich dzieci.Nigdy nie popełnię takiego blędu eychowawczego.Póki co mam małe dzieci i nie wiem co mnie czeka za parę lat ale wiem,że warto rozmawiać i tłumaczyć a nie nakazywać i zakazywać,bo to dopiero będzie bunt.

 

W dniu 30.03.2015 o 07:17, tato napisał:

Żal to takich jak Ty i pozostałym uciekinierom. Ktoś dobrze napisał że staje się modne uciekanie z domu a później kosztowne szukanie  "trudnej" młodzieży.   Tak my jej nie znamy - fakt ! . Ale po jej zachowaniu można wysnuć wiele , o jej szacunku do rodziców czy matki. Taka gówniara , jeszcze za matczyne mleko nie podziękowała , a już takie wyjścia z domu.  Jak wcześniej napisała ~mama~ , ja bym jej wyszedł z domu , to w drzwiach by nie skręciła !. Mam  dwójkę dorosłych dzieci , ale nie wiem co to wyjście z domu , albo trzaśnięcie drzwiami. Pod moim dachem żyją i muszą się dostosować do zasad.

Moja matka tak mówiła.Studiowałam nie pracowałam i musiałam się dostosować do jej zasad.Nie mogłam nawet zaprosić chłopaka do domu.Dziś mam 40 lat z matką za te jej zasady nie utrzymuję kontaktu.Takie moje są teraz zasady i musi się do nich dostosować.Nie chcę jej znać i ona nie ma prawa znać moich dzieci.Nigdy nie popełnię takiego blędu eychowawczego.Póki co mam małe dzieci i nie wiem co mnie czeka za parę lat ale wiem,że warto rozmawiać i tłumaczyć a nie nakazywać i zakazywać,bo to dopiero będzie bunt.

t
też mama
W dniu 30.03.2015 o 12:42, Asia napisał:

Skąd wiecie co było dokładnie może miała swoje powody staniece w jej sytuacji . To nie było tak jak wy piszecie to po co się wypowiadaćie sprawa jest inna fakt nie powinna uciekać z domu.

...13-latka...swoje powody...

Jakie to są te swoje powody 13-latki. Że musi swój pokój ogarnąć, łóżko pościelić, czy naczynia może sprzątnąć ze zmywarki, bo to może też jest za ciężki dla takiej dziewczynki???

Ile masz ty dziewczynko lat??? Bo życia chyba nie znasz skoro tak piszesz. Jak by była dobrze wychowana to gówniara z domu nie ucieka. Za dużo luzu i za mało obowiązków mają dzisiejsze dzieci i młodzież. Pralka wypierze, zmywarka pozmywa, "robot domowy" czyli mama albo babcia poskłada,poprasuje, pod szkołę albo przystanek podjedzie, żeby te 500 m. nie szlo biedactwo piechotą, obiadek pod nos i małolat zamyka się w pokoju i nie przeszkadzać bo lekcje odrabia, tak na fejsie a druga ręka przyklejona do komórki. A brak czystej ulubionej koszulki powoduje torsje i atak histerii, depresje nieraz nawet, a może żyły od razu ciąć biedactwo będzie bo butów mama nie wyczyściła. Rodzice nie róbcie dzieciom krzywdy i nie wyręczajcie ich z domowych obowiązków. Pomagajcie, doradzajcie ale nie róbcie za nich. Jest takie powiedzenie - Nie rób drugiemu dobrze a nie będzie Ci źle. To się sprawdza!!!

A
Asia

Skąd wiecie co było dokładnie może miała swoje powody staniece w jej sytuacji . To nie było tak jak wy piszecie to po co się wypowiadaćie sprawa jest inna fakt nie powinna uciekać z domu.

m
mama

Też nie chciałam się rozpisywać ale pisząc tylko krótkie zdanie,że to wina rodziców,  można się co niektórym mądrym rodzicom narazić na lincz tu na forum, więc wolałam uprzedzić fakty i napisać jak to widzę.

t
tato
W dniu 30.03.2015 o 09:42, też mama napisał:

Zgadzam się, też akurat ma trzynastolatkę, zaczyna się trudny wiek, dziecko zaczyna mieć swoje tajemnice,swoje sprawy, swoje poglądy,ja to szanuję ale przede wszystkim rozmowa i kontrola. Zaufanie zaufaniem,bezstresowe wychowanie ok, pogląd bo my tego nie mieli, bo mi mama nie pozwalała ,to niech moje dziecko ma, ja nie mogłam to niech ona może...ale pełna kontrola w tym wieku musi być. Daję córce też luz ale drzwiami to bi mi nie trzasła i z domu bez pozwolenia też by nie wyszła. Sprawdzam jej konto na faceeboku, oczywiście przy niej-pełna kultura-pukam do drzwi wchodzę, mówię widzę że jesteś zalogowana, mogę zerknąć z kim piszesz...i tyle. Tak samo telefony, smsy, whatssap...taka rola rodzica, jesteśmy po to żeby wychowywać a bez kontroli nie jesteśmy w stanie ocenić co robi nasza latorośl. Już natrafiłam na zdania które mi się nie podobały, było i przekleństwo ale rozmawiamy o tym, wyrażę swoje zdanie, upomnę itd.taka jest rola rodzica. Ja też byłam młoda, też byłam nastolatką...ale jak czytam co  się teraz wyprawia, to włos się jeży na głowie. Nie możesz zwrócić dziecku uwagi albo krzyknąć, bo zaraz grozi ze sobie krzywdę zrobi albo z domu ucieknie. Jestem matką i z pełna świadomością oświadczam Że takie zachowanie u dziecka to wina rodziców. Może mnie ktoś za to skrytykuje ale dziecko z domu wynosi to jakim się stanie w przyszłości i jako nastolatek i jako już dorosła osoba.

Zgadzam się z całą tą wykładnią. W pełni podzielam opinię , tylko nie chciałem się zanadto wymądrzać i rozpisywać nt. wychowania dzieci. Za moich czasów/miniona epoka/ ,  to było nie do pojęcia. Dzisiaj psychologowie , feministki i inne dziwne odłamy wychowują nasze dzieci , tworząc prawo elastyczne dla dzieci. Teraz mamy zjawiska bardziej patologiczne jak można było spotkać za moich czasów.

t
też mama
W dniu 30.03.2015 o 07:17, tato napisał:

Żal to takich jak Ty i pozostałym uciekinierom. Ktoś dobrze napisał że staje się modne uciekanie z domu a później kosztowne szukanie  "trudnej" młodzieży.   Tak my jej nie znamy - fakt ! . Ale po jej zachowaniu można wysnuć wiele , o jej szacunku do rodziców czy matki. Taka gówniara , jeszcze za matczyne mleko nie podziękowała , a już takie wyjścia z domu.  Jak wcześniej napisała ~mama~ , ja bym jej wyszedł z domu , to w drzwiach by nie skręciła !. Mam  dwójkę dorosłych dzieci , ale nie wiem co to wyjście z domu , albo trzaśnięcie drzwiami. Pod moim dachem żyją i muszą się dostosować do zasad.

Zgadzam się, też akurat ma trzynastolatkę, zaczyna się trudny wiek, dziecko zaczyna mieć swoje tajemnice,swoje sprawy, swoje poglądy,ja to szanuję ale przede wszystkim rozmowa i kontrola. Zaufanie zaufaniem,bezstresowe wychowanie ok, pogląd bo my tego nie mieli, bo mi mama nie pozwalała ,to niech moje dziecko ma, ja nie mogłam to niech ona może...ale pełna kontrola w tym wieku musi być. Daję córce też luz ale drzwiami to bi mi nie trzasła i z domu bez pozwolenia też by nie wyszła. Sprawdzam jej konto na faceeboku, oczywiście przy niej-pełna kultura-pukam do drzwi wchodzę, mówię widzę że jesteś zalogowana, mogę zerknąć z kim piszesz...i tyle. Tak samo telefony, smsy, whatssap...taka rola rodzica, jesteśmy po to żeby wychowywać a bez kontroli nie jesteśmy w stanie ocenić co robi nasza latorośl. Już natrafiłam na zdania które mi się nie podobały, było i przekleństwo ale rozmawiamy o tym, wyrażę swoje zdanie, upomnę itd.taka jest rola rodzica. Ja też byłam młoda, też byłam nastolatką...ale jak czytam co  się teraz wyprawia, to włos się jeży na głowie. Nie możesz zwrócić dziecku uwagi albo krzyknąć, bo zaraz grozi ze sobie krzywdę zrobi albo z domu ucieknie. Jestem matką i z pełna świadomością oświadczam Że takie zachowanie u dziecka to wina rodziców. Może mnie ktoś za to skrytykuje ale dziecko z domu wynosi to jakim się stanie w przyszłości i jako nastolatek i jako już dorosła osoba.

t
tato
W dniu 30.03.2015 o 06:56, Asia napisał:

Wy wszyscy jesteście mądrzy ale nikt niewie dokładnie co się stało to nie mówcie o kimś tylko o sobie jak jej nie znacie to nie komentujcie głopi komentarzy żal mi was

Żal to takich jak Ty i pozostałym uciekinierom. Ktoś dobrze napisał że staje się modne uciekanie z domu a później kosztowne szukanie  "trudnej" młodzieży.

   Tak my jej nie znamy - fakt ! . Ale po jej zachowaniu można wysnuć wiele , o jej szacunku do rodziców czy matki. Taka gówniara , jeszcze za matczyne mleko nie podziękowała , a już takie wyjścia z domu.

  Jak wcześniej napisała ~mama~ , ja bym jej wyszedł z domu , to w drzwiach by nie skręciła !. Mam  dwójkę dorosłych dzieci , ale nie wiem co to wyjście z domu , albo trzaśnięcie drzwiami. Pod moim dachem żyją i muszą się dostosować do zasad.

A
Asia

Wy wszyscy jesteście mądrzy ale nikt niewie dokładnie co się stało to nie mówcie o kimś tylko o sobie jak jej nie znacie to nie komentujcie głopi komentarzy żal mi was

K
Kaśka

Dokładnie! Wychowanie rodziców na poziomie nastolatków a później setki osób poszukują młodych, gniewnych przez wiele godzin. Teraz w modzie po ostatnich wybrykach ucieczki, poszukiwania gówniarzerii.

m
mama

Tym młodym to się już w głowach i w d...ch przewraca. 13-latka, ja bym jej wyszła z domu ale do pokoiku do ksiażek a nie z domu

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3