Zaksa - Trefl 3:0. Mamy finał Pucharu Polski!

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Zaksa Kędzierzyn-Koźle w półfinale Pucharu Polski pokonała 3:0 Trefl Gdańsk. Sylwia Dąbrowa (O)
Obrońca tytułu i aktualny wicemistrz kraju przez dwa sety "opierał" się kędzierzynianom. W trzecim już nie nawiązał walki i w niedzielę to Zaksa w finale zagra ze Skrą Bełchatów.

Dziś nie było już tak łatwo jak z Jastrzębiem, a gdańszczanie długo byli równorzędnym rywalem. Trwała walka, a Zaksa z pewnością nie grała tak idealnie jak w piątek, zwłaszcza w polu zagrywki i popełniając więcej błędów. To rekompensowało dobre i emocjonujące widowisko, obfitujące w długie akcje.

Pierwszy set Zaksa zaczęła od wybloku i kontry Konarskiego na 3:1. Blok Wiśniewskiego na Grzybie, kontra z drugiej linii Tille i pomyłka po czasie Troy'a sprawiły, że błyskawicznie było 7:2. W Troy doprowadził jednak do stanu 7:4, nasi nie skończyli ataku, a Mika zagrywką trafił Deroo i zrobiło się 10:8. Kolejnej obrony Zatorskiego znów nie udało się zamienić na punkt, źle zagrał Toniutti i z przewagi został punkt. Obie ekipy świetnie broniły, ale kędzierzynianie nie kończyli kolejnych kontr. W efekcie Troy doprowadził do stanu 14:14.

Skromną przewagę Zaksa zyskała po błędzie Gawryszewskiego (18:16), ale nie na długo. I znów popisał się w polu Zatorski, i znów był remis po odgwizdanym błędzie Tille. Kiedy Mika zaatakował w siatkę to Zaksa stanęła przed szansą na wygranie seta (24:22). W drugim podejściu Deroo wybił piłkę po rękach.

Drugi set to walka do momentu aż pomylił się Tille i Trefl wygrywał 7:5, ale remis dał błąd Miki, a Zaksa odzyskała inicjatywę po bloku na reprezentacyjnym przyjmującym. Niebawem Wiśniewski nadział się jednak na ręce Gawryszewskiego i nasi tracili punkt, a po konrze Troy'a dwa. Choćby taką zaliczkę Trefl miał po raz pierwszy w meczu. Trzy bloki i atak Deroo oraz "pudło" Miki sprawiły, że kędzierzynianie odrobili straty z nawiązką (13:11). Wszystko co dobre miało miejsce przy serwisach Toniuttiego, który na koniec serii dodatkowo zapunktował.

Zaksa powoli zaczęła się rozkręcać i Konarski blokiem dał jej prowadzenie 16:12. Przewaga stopniała do punktu, kiedy pomylił się Gladyr, a na blok nadział się Derro i Trefl zdobył trzy punkty z rzędu. Za chwilę Deroo zatrzymał Troy'a i wszystko jakby wróciło do normy. Zwłaszcza, że asa posłał Gladyr. Nawet pomyłka Konarskiego nie mogła odebrać naszym wygranej i prowadzenia 2:0.

Trzecią partię ekipy zaczęły od walki punkt za punkt, ale zły atak Troy'a dał Zaksie prowadzenie 5:3, powiększone o punkt blokiem Konarskiego. Ale w tym starciu nic nie było pewne i tak jak wcześniej gdańszczanie wrócili do gry po "czapie" Hebdy. Dystans zgubili po podwójnej Falaschiego i kiedy nasi zatrzymali Troy'a, a Schulz posłał piłke w aut i wreszcie "kiwnął" francuski rozgrywający kędzierzynian (13:7). Kolejnym krokiem do triumf w meczu i finału był blok Wiśniewskiego, a kropkę nad "i" postawili Gladyr (blokiem) i Wiśniewski (serwisem). Zrobiło się 19:10, a skończyło 25:16.

W drugim półfinale Skra Bełchatów pokonała Resovię Rzeszów 3:1 (-18, 20, 18, 24) i w finale z Zaksą zagra w niedzielę o godz. 14.45.

Zaksa Kędzierzyn Koźle - Trefl Gdańsk 3:0 (23, 21, 16)
Zaksa: Toniutti, Gladyr, Wiśniewski, Deroo, Tille, Konarski, Zatorski (libero) - Rejno, Semeniuk. Trener Ferdinando de Giorgi.
Trefl: Falaschi, Gawryszewski, Grzyb, Schwarz, Mika, Troy, Gacek (libero) - Dębski, Schulz, Stępień, Hebda, Ratajczak. Trener Andrea Anastasi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie