Zakupy. Nie daj się oszukać na promocyjnych pokazach

sxc.huZaktualizowano 
Pani Jadwiga najbardziej lubi spotkania kameralne, w domu znajomych albo u siebie. Ma eleganckie mieszkanie, więc od czasu do czasu organizuje w swoim domu pokazy towarów pewnej firmy, która handluje garnkami, kosmetykami oraz różnego typu urządzeniami, jak np. filtry do wody.
Pani Jadwiga najbardziej lubi spotkania kameralne, w domu znajomych albo u siebie. Ma eleganckie mieszkanie, więc od czasu do czasu organizuje w swoim domu pokazy towarów pewnej firmy, która handluje garnkami, kosmetykami oraz różnego typu urządzeniami, jak np. filtry do wody. sxc.hu
W niewielkim holu opolskiej restauracji "Szara Willa" przed wyznaczoną w zaproszeniach godziną zaczęli się gromadzić potencjalni klienci. Ostatnio dawali zegarki. Wszystkim! Kobiety dostawały takie małe z bransoletką, a mężczyźni większe.

Mężczyzna w mocno znoszonych dresowych spodniach i tenisówkach wolałby jakiś gorący posiłek. Zaproszenie na promocyjny pokaz odkupił od znajomej. Rzecz jasna nie za pieniądze, ale za przysługi - wyniesienie popiołu, odśnieżenie podwórka, a latem za skoszenie trawnika. Prezenty u zaprzyjaźnionej sprzedawczyni wymienia na kawałek kiełbasy albo makrelę.

Pan w porządnym płaszczu, rozmawiając z sąsiadką w beżowych norkach, zarzeka się, że tym razem przychodzi tylko dla rozrywki, bo znudziło go siedzenie w te mrozy w domu. Niczego nie kupi, bo już się nakupił na takich imprezach.

Niektóre rzeczy jakby przez nieuwagę: fotel za 2,9 tys., pościel z wełny za 2 tys. zł i materac napełniony gryką, już nie pamięta za ile dokładnie. Sam nie wie dlaczego, bo żadna z tych rzeczy nie była mu potrzebna, o żadnej wcześniej nawet nie słyszał. Pierwszy raz na pokazie. Że człowiek dobrze się czuje po seansie na masującym fotelu albo po nocy spędzonej w pościeli z wełny się budzi jak nowo narodzony.

Świadomie nabył właściwie tylko grzejnik halogenowy za 1,3 tys. zł. Zamontował w kuchni i teraz, kiedy mróz ścisnął, cieszy się, że go ma, bo hajcuje doskonale. Gdyby nie to, w kuchni byłoby zimno, bo pali tylko w jednym pokoju w piecu kaflowym. Trzeba oszczędzać - tłumaczy.

- To pan oszczędza na cieple, a tyle takich kosztownych, a niepotrzebnych rzeczy nakupił? - dziwi się jego sąsiadka w futrze. - No, widzi pani, człowiek całe życie liczył się z groszem, a na starość zamarzył o luksusach - przyznaje pan w porządnym płaszczu.

Ludzie wielkiego serca

Jeden z organizatorów, który zaprasza do sali na pokaz, najpierw załatwia formalne sprawy. Każe wyłączyć telefony komórkowe, choć nie uprzedza, że niesubordynowanych wyrzuci "na zbity łeb". Potem trzeba wypełnić kilka rubryk na małych karteczkach z wielkim napisem TALON. Spośród tych, którzy wypełnią wszystkie rubryki i udzielą podpisem zgody na przetwarzanie danych, rozlosowane zostaną nagrody, które na razie leżą przykryte czerwonym obrusem.

I wreszcie zaczyna się spektakl. Moderatorem jest Stanisław, mężczyzna w średnim wieku, w czarnym garniturze. Razem z asystentem przypominają żałobników. Ale jest też nieodzowny pan doktor, który białym kitlem przełamuje czarną monotonię. Lekarz musi być, bo lekarzowi ludzie wierzą.

Doktor mówi po niemiecku, a pan Stanisław tłumaczy na nasze. Jakby ktoś miał coś przeciwko Niemcom, to akurat doktor mieszka w Kanadzie. Po imprezie każdemu da wizytówkę i zaprasza do siebie.

Doktor coś bredzi o ludziach z wielkim sercem, którzy zapewne znajdują się na sali, w odróżnieniu od tych bez serca, których jest wielu, ale zapewne nie tutaj. Doktor zapowiada, że zaraz przejdzie między ludźmi ze słoiczkiem napełnionym zielonym żelowym "kisielem" podtykając każdemu pod nos.

Zapachniało kamforą, ale doktor zapewnił, że to preparat rodem z Etiopii, któremu poświęcono reportaż w telewizji, bo jest doskonały na przeziębienia, katar, kaszel i zrogowaciałą skórę stóp.

Nie dowiedziałam się, czy ów cudowny lek miał być sprzedany czy też pełnił rolę prezentu, bo w pewnym momencie odezwał się dźwięk mojej komórki. A gdy wyszłam z sali, asystent wyniósł mój płaszcz i torebkę, zamknął drzwi i stwierdził, że organizatorzy nie życzą sobie mojego uczestnictwa w pokazie.

Odkurzanie bez świadków

Pani Jadwiga najbardziej lubi spotkania kameralne, w domu znajomych albo u siebie. Ma eleganckie mieszkanie, więc od czasu do czasu organizuje w swoim domu pokazy towarów pewnej firmy, która handluje garnkami, kosmetykami oraz różnego typu urządzeniami, jak np. filtry do wody.

Jeśli są to garnki, szybkowar czy robot, organizator przywozi produkty żywnościowe i gotuje. Właścicielka mieszkania stawia kawę, częstuje ciastem, a za to może liczyć na prezent - tacę na owoce, komplet łyżek wazowych albo sztućce.

Firma, która sprzedawała odkurzacze, robiąc pokaz w domu organizatora, odkurzała jego mieszkanie, ale ponieważ urządzenie nawet z nowych mebli wydobyłoby kłaki kurzu, gospodynie oburzyły się na taki sposób prezentacji, który pokazuje, jak jest u nich brudno.

Zrezygnowano więc z tych demonstracji. Podobnie jest z robotem wieloczynnościowym, który pierze zawieszone zasłony i czyści dywany. Dawniej organizator pokazu mógł liczyć, że na oczach gości prezenter zmieni jego brudny dywan w idealnie czysty. To była gratyfikacja od firmy za użyczenie mieszkania. Teraz prezenter przyjeżdża ze swoim brudnym dywanem, a właścicielowi mieszkania czyści jego już po pokazie.

W tym samym czasie co w "Szarej Willi" odbywał się w jednym z opolskich hoteli pokaz robota-odkurzacza, przy którym nie trzeba się ani schylać, ani przesuwać mebli.

Wracały z niego w dobrych nastrojach dwie znajome. Nie wiedzą, ile to cudo kosztuje, bo nie były zainteresowane zakupem. Jedna - bo już go ma, druga - bo nie ma pieniędzy. Ten, kto kupił odkurzacz, w prezencie otrzymywał garnki.

One dostały po wodzie toaletowej w sprayu za robienie frekwencji. Impreza była udana, bo panie spotkały znajome, potem poszły na kawę i przedpołudnie minęło im bardzo miło. Nic nie kupiły, bo latami spłacały raty za fotel magnetyczny, masażer ogólny, masażer do stóp, hydromasaż do wanny, lampy "Bioptron" z kolorowymi światłami, od których łatwiej goją się rany, i jeszcze paru urządzeń, z których najdroższy był ten odkurzacz-robot.

Miesięcznie przez trzy lata trzeba za niego spłacać po 345 zł. Na ostatni pokaz mąż znajomej już nie poszedł i powiedział, że nigdy już nie pójdzie, bo przecież i tak już mogą w domu otwierać gabinet rehabilitacji, a większości z tych swoich skarbów w ogóle nie używają.

Ostatnio właścicielka lampy "Bioptron" miała operację ręki i mogła sprawdzić, jak też spisuje się lampa. Rana nie goiła się tak doskonale. A teraz lampę odziedziczą wnuki.

Dzieci i wnuki są często motywacją do zakupów, choć starsi państwo nie pytają, czy chciałyby one posiadać na przykład kołdrę z wielbłądziej wełny. Syn jednej znajomej powiedział, że wolałby dofinansowanie do wyprawy, na której mógłby zobaczyć wielbłąda na wolności.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 31

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Byłam dzisiaj na takim pokazie, niestety ludzie prowadzący w tak nieprzyjemny sposób się odnosili do ludzi. Gorąco oni siedzą w klimatyzowanym pomieszczeniu a ludzie na dworze w upale, chcieli wejść do środka to zostali wyproszeni bo jeszcze 2 minuty do spotkania. Na koniec jedna z prowadzących postukała się po głowie bo wyraziłam niezadowolenie ze sposobu obchodzenia się z ludźmi.

A
Andrzej B.
2018-09-21T16:00:03 02:00, Zdzislawa:

Ja byłam wczoraj na pokazie w ZG.

Mieli dawać w prezencie tablety!

Dali....znikopisy. Kłamcy naciagacze

UWAŻAJCIE STARSI LUDZIE !!!!!!. Uważajcie na bandytów grożących pobiciem z firmy Comfort Med . Firma twierdzi, że Policja nic im nie zrobi.

Na prezentacji towaru nie tylko zostaniecie wstrętnie oszukani i wykiwani. Firma zatrudnia "młodych byczków", którzy grożą pobiciem

schorowanych ludzi i siłowo wyrzucają starszych ludzi za drzwi. Jest to rodzaj terapii leczniczej , od serca, ze strony tej firmy.

Dzisiaj czyli 10.05.2019r. k/Białegostoku byliśmy na jakoby pokazie z rozdawaniem prezentów przez firmę Comfort Med .

Zapraszająca nas na spotkanie podająca się za Paulinę Wieczorek w superlatywach opisywała dane techniczne laptopa z ekranem 17".

Laptop miał być darmowym prezentem za udział w pokazie. Firma wydawała się wiarygodna, to poszliśmy na spotkanie. Oczywiście

"psychologicznie" oszukano i wciśnięto staremu i schorowanemu człowiekowi, mającemu 900 zł. emerytury ,

MATĘ MASUJĄCĄ MEDICAL MASSAGE COMFORT wraz z niepotrzebnymi mu prezentami , jak np. garnki same gotujące,

za bagatela 8900 zł. ( osiem tysięcy dziewięćset). Taką samą matę można kupić w internecie już od 500 zł. ( pięćset zł.)

Gdy doszło do wydawania prezentów na końcu prezentacji , to taki agresywny " młody byczek" podał nam małe pudełeczko i rękoma

wypchnął nas za drzwi. Na klatce schodowej zorientowaliśmy się, że zamiast obiecywanego laptopa dano nam odtwarzacz MP3,

wycofany ze sprzedaży jako mocno przestarzały. wartości 2 zł. W kilka osób wróciliśmy na salę i zażądaliśmy wydania nam obiecanego

laptopa.

Oczywiście " Młody Byczek" okazał się zwykłym bandytą i stał się do nas agresywny. Aż oczy mu się przekrwiły. Stał się całkowicie

niepoczytalny. Był gotów nas pobić i tylko szukał okazji . Powiedział, że on nic nie wie o laptopie w prezencie dla klientów.

Zażądaliśmy, aby okazał nam dane firmy, adres i NIP. Drwiąc z nas odmówił. Starsze panie przestraszyły się jego zachowania wyglądu

i gróźb pobicia i zaczęły opuszczać miejsce pokazu. W takiej sytuacji stwierdziliśmy, że dzwonimy na Policję. Jednak " Młodego Byczka"

to bardzo rozbawiło. Stwierdził, że nic im nikt nie zrobi. Gdy się oddalaliśmy z miejsca pokazu, to BANDYTA szedł za nami ulicą przez

ok 50m i cały czas groził nam pobiciem. Groził, że jest wysportowanym bokserem i jak zechce, to bardzo mocno odczujemy jego

ciosy. Mamy 65 lat i z trudnością się poruszamy. Jesteśmy po zatorze . Bandyta widać, że jest doświadczony w biciu i katowaniu

starych i schorowanych ludzi. Z jego gróźb wynika, i chyba sądzi, że policja pomoże mu katować starych i schorowanych ludzi.

Jeśli chcecie być oszkukiwani to chodźcie do nich. Ale później nie rozpaczajcie i nie płaczcie, że nie macie za co żyć.

Lepiej weźcie skierowanie od lekarza i chodźcie na fachową rehabilitację. Seanse można powtarzać kilka razy w roku i na pewno

Wam to pomoże. A takie maty masujące z tej mogą nieświadomie zaszkodzić, a garnki z tej firmy na pewno smaczniej nie ugotują.

B
Bodzio A.

UWAŻAJCIE STARSI LUDZIE !!!!!!. Uważajcie na bandytów grożących pobiciem z firmy Comfort Med ..Czyżby. Firma twierdzi, że Policja nic im nie zrobi.

Na prezentacji towaru nie tylko zostaniecie wstrętnie oszukani i wykiwani. Firma zatrudnia "młodych byczków", którzy grożą pobiciem

schorowanych ludzi i siłowo wyrzucają starszych ludzi za drzwi. Jest to rodzaj terapii leczniczej , od serca, ze strony tej firmy.

Dzisiaj czyli 10.05.2019r. k/Białegostoku byliśmy na jakoby pokazie z rozdawaniem prezentów przez firmę Comfort Med .

Zapraszająca nas na spotkanie podająca się za Paulinę Wieczorek w superlatywach opisywała dane techniczne laptopa z ekranem 17".

Laptop miał być darmowym prezentem za udział w pokazie. Firma wydawała się wiarygodna, to poszliśmy na spotkanie. Oczywiście

"psychologicznie" oszukano i wciśnięto staremu i schorowanemu człowiekowi, mającemu 900 zł. emerytury ,

MATĘ MASUJĄCĄ MEDICAL MASSAGE COMFORT wraz z niepotrzebnymi mu prezentami , jak np. garnki same gotujące,

za bagatela 8900 zł. ( osiem tysięcy dziewięćset). Taką samą matę można kupić w internecie już od 500 zł. ( pięćset zł.)

Gdy doszło do wydawania prezentów na końcu prezentacji , to taki agresywny " młody byczek" podał nam małe pudełeczko i rękoma

wypchnął nas za drzwi. Na klatce schodowej zorientowaliśmy się, że zamiast obiecywanego laptopa dano nam odtwarzacz MP3,

wycofany ze sprzedaży jako mocno przestarzały. wartości 2 zł. W kilka osób wróciliśmy na salę i zażądaliśmy wydania nam obiecanego

laptopa.

Oczywiście " Młody Byczek" okazał się zwykłym bandytą i stał się do nas agresywny. Aż oczy mu się przekrwiły. Stał się całkowicie

niepoczytalny. Był gotów nas pobić i tylko szukał okazji . Powiedział, że on nic nie wie o laptopie w prezencie dla klientów.

Zażądaliśmy, aby okazał nam dane firmy, adres i NIP. Drwiąc z nas odmówił. Starsze panie przestraszyły się jego zachowania wyglądu

i gróźb pobicia i zaczęły opuszczać miejsce pokazu. W takiej sytuacji stwierdziliśmy, że dzwonimy na Policję. Jednak " Młodego Byczka"

to bardzo rozbawiło. Stwierdził, że nic im nikt nie zrobi. Gdy się oddalaliśmy z miejsca pokazu, to BANDYTA szedł za nami ulicą przez

ok 50m i cały czas groził nam pobiciem. Groził, że jest wysportowanym bokserem i jak zechce, to bardzo mocno odczujemy jego

ciosy. Mamy 65 lat i z trudnością się poruszamy. Jesteśmy po zatorze . Bandyta widać, że jest doświadczony w biciu i katowaniu

starych i schorowanych ludzi. Z jego gróźb wynika, i chyba sądzi, że policja pomoże mu katować starych i schorowanych ludzi.

Jeśli chcecie być oszkukiwani to chodźcie do nich. Ale później nie rozpaczajcie i nie płaczcie, że nie macie za co żyć.

Lepiej weźcie skierowanie od lekarza i chodźcie na fachową rehabilitację. Seanse można powtarzać kilka razy w roku i na pewno

Wam to pomoże. A takie maty masujące z tej mogą nieświadomie zaszkodzić, a garnki z tej firmy na pewno smaczniej nie ugotują.

Ł
Łukasz

Ludzie to co dają zadarmo brać, w sumie czemu nie. Takie spotkanie to jakieś 2h i prezent za free. A jeśli coś wciskają za kasę nie brać i tyle. Nie podpisywać i nie ma problemu. Ostrzec tylko swoich dziadków i rodziców. Niech chodzą się rozerwać, ale nic nie podpisują itp.

G
Grażyna
W dniu 23.04.2017 o 10:46, dionizy napisał:

Oszusci ,naciągacze,dobrze zorganizowana grupa palantow(ci co przychodzą to jeszcze większe).W dniu 22 kwietnia o godz 17 odbył sie taki pokaz w Rzeszowie w hotelu prezydenckim.Co i czego tam nie oferowali ,od mat masujących ,odkurzaczy,naczyn,masci rodem z Austrii,lanoliny,to cały czas kierowali swoje prezentacje w strone zakupu,Jezeli kupisz ten czy ten produkt masz znizki,do tego dorzucaja masc,odkurzacz,itp.Mata masujaca kosztuje 3000 ,a jak kupisz oni do tego dorzucają odkurzacz za6000,lanoline (butelka)sokowirowke za3500 tysiaca,100% osob tam przebywających to emeryci i rencisci ,ktorym blizej juz do ziemi jak do masazy leczniczych oczekiwali tylko na prezenty od organizatorow na koniec pokazow.Kazdemu po pokazie kazali udac sie do busa na nr PO( poznanskich)po prezent ,a tu szok gruby,spocony,frajerwyciągnąl bransoletki odpustowe i je rozdawal,nikt ich nie brał bo obiecali odkurzacze,czajniki itp ,ten grubasstwierdził ,ze nie dojechały,aletego nie powiedziano na początku spotkania,wyszła chryja,ludzie wyprzeklinali prezenterow odnajgorszych ,a wlasciciel siesmieje. 

Z
Zdzislawa

Ja byłam wczoraj na pokazie w ZG.
Mieli dawać w prezencie tablety!
Dali....znikopisy. Kłamcy naciagacze

G
GRAŻYNA
W dniu 05.02.2012 o 14:00, marylka napisał:

Jak byłam jesienią w Polsce (mieszkam w Anglii),to babcia pochwaliła się jakimiś super garnkami,które kupiła 2 dni wczesniej.Jak zobaczyłam ten badziew to natychmiast w imieniu babci zażądałam zwrotu pieniędzy.Jakaś baba w telefonie ściemniała,że nie ma takiej opcji,ale jak jej wygarnęłam polskie przepisy prawne to zmiękła.Za parę dni przyszedł jakiś gość i zabrał ten badziew.Powiedziałam babci aby na przyszłość nie wierzyła takim hochsztaplerom,którzy sprzedają chińszczyznę,na którą nie połaszczy się najuboższy Anglik ani Polak !!!Po powrocie kupiłam babci piękny zestaw 3 garnków + 2 patelnie Tefala za 40% wartośći takiego zestawu w Polsce.Porządny towar z dożywotnią gwarancją.Wysłałam babci ten zestaw kurierem do Polski i jest bardzo zadowolona !!!W Anglii jest niedopuszczalne oszukiwanie ludzi w ten sposób a tym bardziej nikt nie organizuje jakiś pokazów w hotelach albo w domach prywatnych!!! Od tego są sklepy !

M
Magdalena

Oszuści to mało powiedziane to cyrkowcy i naciągacze biednych starszych ludzi aż żal patrzeć.Dzis byłam z mężem na takim spotkaniu w Częstochowie na pokazach firmy Barvit.Na 25 osób byliśmy jednym młodym małżeństwem.Reszta starsze państwo które nie mogło wyjść z podziwu tandetnych rzeczy które w mniemaniu firmy Bartvit czyniły cuda przemieniały wodę w wino,garnki gotujące bez wody hahaha oczywiście ironia.Ludzie dawniej gotowali w zwykłych garnkach i żyją po 100 lat.Ludzie ogarnięcie się i nie dajcie się naciągać na bzdury za ciężkie pieniądze i nie wierzcie w te cudowne prezenty za przyjscie my dostaliśmy odpustowe zegarki.Cyrk na kółkach z przewagą kolek.

k
krzysiek

Popieram. To są oszuści i naciągacze !!!! Robią to z premedytacją, wybierają ofiary spośród starszych ludzi i wabią ich prezentami.

Oszukują od lat zmieniają tylko towar. Powinna się nimi zająć prokuratura. 

Pozytywne wpisy na forach są od ich akwizytorów.

 

j
ja_jerzy@wp.pl

:)ja byłem wczoraj na pokazie w Warszawie - nie narzekam - fajny zespół pań z Poznania

bez natarczywych namówieni do zakupu - fajnie było -prezent dostałem i kupiłem co chciałem

Jurek Ź.

M
Maria
W dniu 09.07.2018 o 10:07, Ja napisał:

 Masakra..to są oszusci na 100%...poszłam wczoraj z mężem na taki pokaz pierwszy raz.....i powiem tylko tyle ..że miałam na studiach przedmiot z dziedziny manipulacji człowiekiem....i na tym pokazie miałam okazję na żywo zobaczyć jak perfidnie wykorzystywali te wszystkie techniki..szczególnie w stosunku do osób starszych !!!!!   Nawet mój  mój mąż starszy odemnie 12 lat..jakby nie ja... to by się dał nabrać!!!!!  Dlatego błagam nie pozwalajcie swoim bliskim - osobom w starszym wieku chodzić na takie pokazy!!!! A tymi firmami na bank powinna zająć się prokuratura!!!!  Ps. Powiem na koniec tylko tyle, że bylismy na tym pokazie  jedyną parą dla , której nie mieli nic do zapropowania.. bo nic nie wylosowalismy itp...i  nikt nas nie zaprosił do stolika "żeby nam dalej prać mózg'...a pozostali byli namawiani na zakup materacy za ponad 10 tys. garnków za 6 tys. i odkurzaczy..i część osób widziałam wyciagała dowody osob. i podpisywała umowy!!! Tj. skandal ,żeby można było w ten sposób zarabiać na łatwowierności starszych osób. I uwaga tam są klakierzy, którzy zachwalają prezentowane rzeczy!!!! Podsumowując przy wychodzeniu nawet nikt nas nie pożegnał ....bo mieli na mnie i na męża takie nerwy..że nawet nie starali sie tego ukryć ...I pomyśleć że było tam w sumie 6 osób do nagonki ..a na spotkanie przyszło może z 15 osób..więc jak się rzucili na żer to omamialali bezlitośnie!!! I tylko tak myślę ,jak te osoby biorące udział w tym procederze tj. te z tej firmy prezentującej..mogą spać spokojnie zarabiając w ten nieuczciwy sposób pieniądze !!!!   

Z
Zzygmunt

Jutro mam mieć podobny pokaz - rozdają roboty sprzątające  - REZYGNUJĘ !!!!!!!!!

J
Ja

Masakra..to są oszusci na 100%...poszłam wczoraj z mężem na taki pokaz pierwszy raz.....i powiem tylko tyle ..że miałam na studiach przedmiot z dziedziny manipulacji człowiekiem....i na tym pokazie miałam okazję na żywo zobaczyć jak perfidnie wykorzystywali te wszystkie techniki..szczególnie w stosunku do osób starszych !!!!!  

 

Nawet mój  mój mąż starszy odemnie 12 lat..jakby nie ja... to by się dał nabrać!!!!!  Dlatego błagam nie pozwalajcie swoim bliskim - osobom w starszym wieku chodzić na takie pokazy!!!! A tymi firmami na bank powinna zająć się prokuratura!!!! 

 

Ps. Powiem na koniec tylko tyle, że bylismy na tym pokazie  jedyną parą dla , której nie mieli nic do zapropowania.. bo nic nie wylosowalismy itp...i  nikt nas nie zaprosił do stolika "żeby nam dalej prać mózg'...a pozostali byli namawiani na zakup materacy za ponad 10 tys. garnków za 6 tys. i odkurzaczy..i część osób widziałam wyciagała dowody osob. i podpisywała umowy!!! Tj. skandal ,żeby można było w ten sposób zarabiać na łatwowierności starszych osób. I uwaga tam są klakierzy, którzy zachwalają prezentowane rzeczy!!!! Podsumowując przy wychodzeniu nawet nikt nas nie pożegnał ....bo mieli na mnie i na męża takie nerwy..że nawet nie starali sie tego ukryć ...I pomyśleć że było tam w sumie 6 osób do nagonki ..a na spotkanie przyszło może z 15 osób..więc jak się rzucili na żer to omamialali bezlitośnie!!! I tylko tak myślę ,jak te osoby biorące udział w tym procederze tj. te z tej firmy prezentującej..mogą spać spokojnie zarabiając w ten nieuczciwy sposób pieniądze !!!!

 
F
Fundacja Daje Siebie

Pomoc w odstąpieniu od umowy oferuje Fundacja Daje Siebie.

www DajeSiebie com

Szybko - skutecznie - fachowo

A
Amelia

Do Agnieszki. Wszyscy,ktorzy zetknęli się z takimi pokazami mowia prawdę. Bylam 7 kwietnia 2018 roku w Busku Zdroju na pokazie takiego badziewia tj.mata masujaca za 8.400 zł a do tego garnki,odkurzacz,wyciskacz do soków zupełnie gratis.Był jeszcze zielony mentolowy glut do wąchania wyciśnięty na dłoń.Po prezentacji należało natychmiast przystąpić do kupna tego szajsu.Zapiekował się mną młody,gruby gość typu "KARK" . Rozmowa poszła nie po jego myśli a kiedy chamski typek zaczął podnosić głos"po co pani przyszła" należało brać nogi za pas. Uważajcie Rodacy to gangsterzy!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3