reklama

Zapalmy świeczkę znanym Opolanom

Fot. Witold ChojnackiZaktualizowano 
Grób Josepha Eichendorffa na cmentarzu Jerozolimskim w Nysie. fot. Klaudia Bochenek
"Ojczyzna to ziemia i groby. Narody, tracąc pamięć, tracą życie". Ta sentencja, której autorem był francuski marszałek Ferdynand Foch, szczególne uznanie znalazła w Polsce, gdzie cmentarz był zawsze traktowany jako przestrzeń pamięci.

W żadnym kraju europejskim 1 listopada nie jest dniem tak wielkiej i spontanicznej manifestacji pamięci i patriotyzmu. Tego dnia na cmentarzach gromadzą się milionowe tłumy, płoną dziesiątki milionów zniczy, groby przykrywa całun tysięcy chryzantem i świerkowych wieńców. Cmentarze odgrywają bowiem w dziejach Polski rolę wyjątkową. Słynne polskie nekropolie: na Powązkach w Warszawie, na Rossie w Wilnie, na Łyczakowie we Lwowie, na Rakowicach w Warszawie, na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem - by wymienić tylko te najsłynniejsze - są uważane za świętości narodowe. Ze szczególną atencją tego dnia celebruje się groby bohaterów i najwybitniejszych naszych rodaków.

Redakcja "Nowej Trybuny Opolskiej" poprosiła mnie, abym wskazał osiem szczególnie ważnych dla Śląska Opolskiego postaci, które znalazły na przestrzeni kilku wieków ostatnie miejsce spoczynku tu, nad brzegiem górnej Odry. Zadanie było dość karkołomne, bo jakim kluczem się posłużyć na ziemi, którą przez wieki zamieszkiwały różne nacje. Poddałem analizie kilkadziesiąt postaci i subiektywnie wybrałem te, które - w moim odczuciu - powinny być traktowane ze szczególną atencją.

Eichendorff to jeden z najwybitniejszych niemieckich poetów epoki romantyzmu.

Na największym opolskim cmentarzu, na Półwsi, spoczywa Stanisław Wasylewski, pisarz i publicysta. Opolszczyzna stała się dla niego drugą ojczyzną.
(fot. fot. Witold Chojnacki)

Stanisław Wasylewski (1885 - 1953)
Na największym opolskim cmentarzu, na Półwsi, spoczywa jeden z najpłodniejszych polskich pisarzy, publicystów i eseistów, twórca polskiego eseju, Stanisław Wasylewski - autor ponad 20 błyskotliwych książek i ponad 6 tysięcy felietonów i artykułów. W Polsce międzywojennej zaliczano go do grona pisarzy najgłośniejszych i najchętniej czytanych, a co za tym szło - otrzymujących najwyższe honoraria. Uznanie czytelników nie rozmijało się z opiniami zawodowych krytyków.

Był przed wojną Wasylewski laureatem prestiżowych nagród i posiadaczem Złotego Wawrzynu Polskiej Akademii Literatury. W polskim świecie literackim zajmował pozycję odrębną i prekursorską. Był erudytą o duszy artysty.

Ten urodzony w Stanisławowie i przez większość życia związany ze Lwowem pisarz w czasie wojny doznał wielu upokorzeń i krzywd. Musiał opuścić swoje rodzinne strony i wówczas dzięki wicewojewodzie opolskiemu, Arce Bożkowi, otrzymał willę na opolskiej Pasiece i tam spędził ostatnie 8 lat swego życia. Opolszczyznę uznał za swą nową ojczyznę. Zostawił po sobie jedną z najgłośniejszych książek - "Na Śląsku Opolskim", która do dziś jest niewyzyskaną skarbnicą wiedzy o naszym regionie. Napisał tu też urokliwą książkę pt. "Strażnica na Pasiece".

Zmarł na zawał serca w miejscu, gdzie dziś trwa budowa amfiteatru, podczas wykopalisk archeologicznych. Na opolskim cmentarzu spoczywa w Alei Zasłużonych pod płytą ozdobioną reliefem z jego portretem. Jego książki są wciąż wznawiane, jak choćby ostatnio przez prestiżowe wydawnictwo "Iskry" - "Życie polskie w XIX wieku" ze wstępem wybitnego historyka współczesnego Janusza Tazbira.

Jan Skala, jeden z najwybitniejszych polityków serbołużyckich, znalazł miejsce spoczynku na wiejskim cmentarzu we Włochach. fot. Tomasz Dragan

Eichendorff to jeden z najwybitniejszych niemieckich poetów epoki romantyzmu.

Joseph Eichendorff (1788 - 1857)
Na cmentarzu Jerozolimskim w Nysie spoczywa jeden z najwybitniejszych poetów niemieckich epoki późnego romantyzmu Joseph Eichendorff. Urodzony w Łubowicach pod Raciborzem w rodzinie pruskiego oficera był wychowankiem wrocławskiego gimnazjum i absolwentem sławnego Uniwersytetu w Heidelbergu. Nim osiadł u schyłku życia na stałe w Nysie, przemierzył jako urzędnik pruski wiele miast europejskich od Wiednia poprzez Gdańsk po Królewiec. Był autentycznie rozkochany w śląskim folklorze. By go bliżej poznać, uczył się nawet języka polskiego. Do jego lirycznych wierszy komponowali muzykę przedni europejscy kompozytorzy: Robert Schumann, Johannes Brahms i autor słynnego "Marsza weselnego" Felix Mendelssohn-Bartholdy. Trudno uwierzyć, iż tych pieśni było aż kilka tysięcy. Śpiewano je powszechnie w niemieckich i austriackich domach. Jego nazwisko znane było nawet melomanom w Japonii.

Ten subtelny poeta i czuły liryk bywał w czasach hitlerowskich wykorzystywany w propagandzie antypolskiej i spychany niepotrzebnie w regionalizm, i przez to pomniejszany. Na szczęście te czasy minęły i dziś Eichendorff patronuje ważnemu stowarzyszeniu prowadzącemu aktywną działalność edukacyjną na Śląsku Opolskim. Odbudowano też jego pomnik w Raciborzu i otoczono opieką grób na nyskim cmentarzu.

Jan Dzierżon większość swojego długiego życia spędził w Łowkowicach i tam też jest pochowany. fot. Helena Wieloch

Jan Skala, jeden z najwybitniejszych polityków serbołużyckich, znalazł miejsce spoczynku na wiejskim cmentarzu we Włochach.
(fot. fot. Tomasz Dragan)

Jan Skala (1889 - 1945)
Na wiejskim cmentarzu we Włochach pod Namysłowem znalazł miejsce ostatniego spoczynku jeden z najwybitniejszych polityków serbołużyckich, jednocześnie świetny poeta, prozaik i publicysta Jan Skala. Tworzył w języku górnołużyckim. Z zawodu był ceramikiem. Początkowo pracował w czeskich i niemieckich fabrykach, później skoncentrował się już tylko na działalności dziennikarskiej, literackiej i politycznej. Był założycielem Łużyckiej Partii Ludowej i redaktorem wydawanej w Berlinie gazety "Kulturwehr". Utrzymywał bliskie kontakty ze Związkiem Polaków w Niemczech. Po dojściu Hitlera do władzy przeżył lata ciężkich prześladowań. Odebrano mu prawo wykonywania zawodu dziennikarskiego i więziono. Wyrósł wówczas na ojca wszystkich Serbołużyczan. Ceniono jego lirykę patriotyczną i miłosną oraz publicystykę walczącą o prawa mniejszości narodowych.

Został zastrzelony przez rosyjskiego żołnierza w styczniu 1945 roku w Dziedzicach pod Namysłowem, gdy zaprotestował przeciw ograbianiu tamtejszych mieszkańców przez Armię Czerwoną.
Do dziś Jan Skala jest najbardziej znanym w świecie Serbołużyczaninem i patronem najmniejszego narodu słowiańskiego w Europie. W Opolu ma swoich biografów i strażników jego pamięci wśród miejscowych historyków. W centrum Namysłowa stoi jego pomnik.

Przy opolskim kościele „Na Górce” mijacie grób Edmunda Osmańczyka, jednego z najwybitniejszych polskich publicystów, legendarnego działacza Związku Polaków w Niemczech, senatora tej ziemi.

Jan Dzierżon większość swojego długiego życia spędził w Łowkowicach i tam też jest pochowany.
(fot. fot. Helena Wieloch)

Jan Dzierżon (1811 - 1906)
Na cmentarzu w Łowkowicach pod Kluczborkiem znajduje się grób Jana Dzierżona - jednego z najwybitniejszych uczonych, jakich wydała ziemia opolska. Jest on powszechnie uważany na świecie za "ojca współczesnego pszczelarstwa". Pszczołom poświęcił 70 lat swojego życia i stał się najwybitniejszym znawcą ich zachowań. Był absolwentem wrocławskiego gimnazjum i Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Po święceniach kapłańskich został wikarym w podopolskich Siołkowicach, a następnie proboszczem parafii w Karłowicach do czasu, aż wszedł w ostry konflikt z hierarchią Kościoła katolickiego, kwestionując dogmat o nieomylności papieża.

Jego największym osiągnięciem naukowym było odkrycie zjawiska dzieworództwa pszczół oraz konstrukcja ula z ruchomą zabudową. Tymi odkryciami zrewolucjonizował pszczelarstwo, w poważny sposób zwiększając produkcję miodu i uzyskując jednocześnie światową sławę. Jego pozycję naukową docenił m.in. świetny Uniwersytet w Monachium nadając mu tytuł doktora honoris causa.
Większość swego długiego, 96-letniego życia Dzierżon spędził w rodzinnej wsi Łowkowice. Dziś noszą jego imię szkoły i patronuje licznym stowarzyszeniom pszczelarskim. Jego podobizna znana jest ze znaczków pocztowych oraz z medalionów w brązie na tablicach pamiątkowych, m.in. w Nysie i na Uniwersytecie Opolskim. W Kluczborku jest jego pomnik i muzeum noszące jego imię.

W Szymiszowie pod Górą św. Anny znajduje się grób Zdzisława Stahla, publicysty, twórcy Archiwum Katyńskiego w Londynie. fot. Radosław Dimitrow

Przy opolskim kościele "Na Górce" mijacie grób Edmunda Osmańczyka, jednego z najwybitniejszych polskich publicystów, legendarnego działacza Związku Polaków w Niemczech, senatora tej ziemi.

Edmund Osmańczyk (1913 - 1989)
Na Wzgórzu Uniwersyteckim w Opolu znajduje się grób urodzonego pod Strzelinem Edmunda Omańczyka - jednego z najwybitniejszych polskich publicystów i niezwykle ofiarnego działacza Związku Polaków w Niemczech, mającego odwagę, w czasach gdy był obywatelem III Rzeszy, przeciwstawić się dyktaturze Hitlera. Jego służba szeroko pojętej polskiej racji stanu zapisana jest w dziesiątkach książek oraz setkach artykułów i wystąpień parlamentarnych.
Biografia Osmańczyka na trwałe wpisała się w dzieje polskiego parlamentaryzmu. Przez kilkadziesiąt lat był posłem na Sejm, a u schyłku życia - senatorem. Gdy zabierał głos publicznie, a robił to często, mówił zawsze ciekawie i sugestywnie. Wiele jego wystąpień miało charakter swoistych esejów dotykających najistotniejszych spraw krajowych oraz polskiej polityki zagranicznej. Był to znakomity dziennikarz i błyskotliwy polemista, atakujący stereotypy i głoszący trzeźwy pragmatyzm i pozytywistyczną myśl. Jego książka "Sprawy Polaków" ma walory ponadczasowe i w polskiej myśli politycznej będzie zawsze aktualna.

Najważniejsze wystąpienia parlamentarne i publicystyczne Osmańczyka wiązały się z walką o prawo każdego obywatela do posiadania paszportu, o doprowadzenie złotówki do bezproblemowej wymienialności na inną walutę i zbudowania trwałego pomostu między krajem a emigracją, aby polski emigrant mógł zawsze wrócić do kraju. Dziś, w demokratycznej Polsce, jest to oczywiste, ale przed ćwierćwiekiem głoszenie tych postulatów wymagało odwagi cywilnej i mądrej taktyki.
Gdy zmarł w październiku 1989 roku, jego pogrzeb w Opolu zgromadził tłumy. Uczestniczyli w nim wybitni polscy politycy, ludzie kultury i nauki. Nad jego płytą nagrobną wznosi się kolumna z pięknym barokowym reliefem przedstawiającym scenę Ukrzyżowania.

Joanna Gryzik-Schaffgotschowa, córka sprzątaczki, która wyrokiem losu została najbogatszą kobietą w Europie Środkowej, razem ze swoim mężem Hansem Ulrykiem spoczywa w przepięknej kaplicy w Kopicach. fot. Witold Chojnacki

W Szymiszowie pod Górą św. Anny znajduje się grób Zdzisława Stahla, publicysty, twórcy Archiwum Katyńskiego w Londynie.
(fot. fot. Radosław Dimitrow)

Zdzisław Stahl (1901 - 1987)
W Szymiszowie pod Górą św. Anny znajduje się grób Zdzisława Stahla, wybitnego publicysty i twórcy archiwum katyńskiego w Londynie. Rodzinnie związany był ze Lwowem, gdzie jego ojciec był prezydentem miasta i współtwórcą słynnego klubu piłkarskiego Czarni Lwów. Z wykształcenia był prawnikiem, politologiem i ekonomistą. Przed wojną był docentem na Uniwersytecie Lwowskim, wybitnym politykiem, początkowo endeckim, a później zwolennikiem Piłsudskiego. Był posłem na Sejm Rzeczypospolitej i prezesem Zrzeszenia Dziennikarzy Polskich.

Po wybuchu wojny trafił we Lwowie do więzienia NKWD i skazany wysokim wyrokiem został wywieziony na Sybir. Udało mu się opuścić Związek Radziecki razem z armią Andersa i od tej pory związał się z generałem na wiele lat. Przeszedł z nim cały szlak od Iranu po Palestynę i Monte Cassino. Napisał w tym czasie słynną książkę "Bolszewizm i religia".

Po wojnie osiadł na stałe w Londynie i stał się bardzo wpływowym publicystą oraz profesorem na tamtejszym polskim uniwersytecie. Towarzyszył ciągle Andersowi. Poświęcił się też demaskowaniu zbrodni katyńskiej. Latami gromadził materiały, fotografie i relacje, tworząc archiwum katyńskie. Wydał jedną z najważniejszych polskich książek na emigracji pt. "Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów", z przedmową Andersa. Była to bodaj najbardziej zakazana książka w Polsce Ludowej. Doprowadził do budowy Pomnika Katyńskiego na londyńskim cmentarzu Gunnersbury.
Jego wolą było spocząć obok matki, którą powojenne losy rzuciły na Śląsk Opolski. Jego pogrzeb w Szymiszowie był okryty tajemnicą, bo władze PRL nigdy by się na ten pochówek w Szymiszowie nie zgodziły.
W 1991 roku na grobie tym, m.in. staraniem nto, wzniesiono pomnik matki i syna - dwa splecione z sobą krzyże. I mogiła ta przestała być anonimowa.

Na Wzgórzu Uniwersyteckim przy kaplicy św. Wojciecha w Opolu został pochowany opolski książę i biskup Jan Kropidło. fot. Witold Chojnacki

Joanna Gryzik-Schaffgotschowa, córka sprzątaczki, która wyrokiem losu została najbogatszą kobietą w Europie Środkowej, razem ze swoim mężem Hansem Ulrykiem spoczywa w przepięknej kaplicy w Kopicach.
(fot. fot. Witold Chojnacki)

Joanna Gryzik Schaffgotschowa (1842 - 1910);
W kaplicy grobowej przy kościele w Kopicach spoczywa wspólnie z mężem jedna z najpiękniejszych postaci śląskich: Joanna Gryzik Schaffgotschowa, nazywana też "śląskim Kopciuszkiem" i "Damą z harfą". Jej biografia jest ewenementem zadziwiającym wszystkich. Sierota, córka sprzątaczki, dzięki kaprysowi "króla cynku i węgla" Karola Goduli stała się najbogatszą kobietą w Europie Środkowej, właścicielką fortuny liczącej 50 tysięcy marek w złocie. Ten szczęśliwy zbieg okoliczności wprowadził Ślązaczkę Joannę Gryzik na karty literatury polskiej i niemieckiej. Pisali o niej w swych powieściach Polak Gustaw Morcinek i Niemiec Hans Nowak, Norbert Bonczyk i Ferdynand Goetel, Weronika Bethusy-Huc i Jakub Kania.

Joanna Gryzik i jej mąż Hans Ulryk Schaffgotsch wznieśli w Kopicach pod Grodkowem jedną z najpiękniejszych rezydencji magnackich w ówczesnej Europie. Był to pałac o bajkowej urodzie, zanurzony w ogromnym krajobrazowym parku, wybudowany przez jednego z najwybitniejszych architektów epoki, Niemca Karla Lüdecke. Niestety, dziś w ruinie.

Joanna Gryzik osobiście zarządzała odziedziczonym majątkiem - kopalniami i hutami cynku na Śląsku - i poważnie go pomnożyła. Umiała się też tym majątkiem dzielić z potrzebującymi. Wybudowała na Śląsku wiele sierocińców, ochronek dla dzieci, kaplic i kościołów. Była jedną z najbardziej hojnych filantropek. Czyny tej pięknej postaci zapisane są w monumentalnym "Polskim słowniku biograficznym". Zniszczony jej posąg w Kopicach został przed pięciu laty przewieziony do Opola, gdzie po renowacji zdobi dziś Wzgórze Uniwersyteckie. Jej sławę i chwałę głoszą dziś liczni przewodnicy oprowadzający wycieczki po tym wzgórzu. W sali Plafonowej Collegium Maius jest piękny, w stylu wiktoriańskim jej portret pędzla Edwarda Szczapowa.

Na Wzgórzu Uniwersyteckim przy kaplicy św. Wojciecha w Opolu został pochowany opolski książę i biskup Jan Kropidło.
(fot. fot. Witold Chojnacki)

Biskup Jan Kropidło (ok. 1360 - 1421)
Na Wzgórzu Uniwersyteckim, przy kaplicy św. Wojciecha został pochowany opolski książę i jednocześnie biskup Jan Kropidło, syn Bolka III i księżniczki Anny. Nosił przydomek Kropidło ze względu na niezwykle gęste, kręcone włosy. Jego czupryna kojarzyła się kronikarzom z kropidłem do święconej wody. Wyrósł pod opieką stryja, słynnego Władysława Opolczyka - fundatora klasztoru na Jasnej Górze.
Po studiach na Uniwersytecie w Bolonii został mianowany biskupem początkowo poznańskim, później włocławskim, w końcu metropolitą gnieźnieńskim, czyli prymasem Polski. Jako wytrawny dyplomata bywał na dworach królów Polski i Węgier. Na soborze w Konstancji wystąpił przeciwko Krzyżakom, domagając się odszkodowania za zniszczenia na ziemiach polskich. Słynął z ciętego dowcipu i zamiłowania do podróży.

Jako dziedzic Opola przyczynił się do rozbudowy Górnego Zamku w naszym mieście. W testamencie przekazał też pokaźną sumę na rozbudowę stolicy księstwa. Opole zawdzięcza mu też pierwszy zegar na wieży ratuszowej. Dziś jedna z ulic Opola nosi jego imię, a w miejscu, gdzie przypuszczalnie leżą jego prochy, jest umieszczona jego tablica epitafijna, a nad nią piękny posąg Chrystusa Salvatora odlany w metalu według projektu duńskiego rzeźbiarza Thorvaldsena.

Skoncentrowałem uwagę czytelników na ośmiu postaciach, których groby są dziś na ziemi opolskiej. Ale wybitnych indywidualności, które chciałbym w dzień Wszystkich Świętych przywołać, jest przynajmniej kilkadziesiąt. Ograniczone ramy tego artykułu uniemożliwiają mi to pragnienie, ale wielu z nich zapalę znicz pamięci, będąc w Święto Zmarłych przy ich grobach. Pomyślę też o tych szczególnie mi bliskich z cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wysockie Wzgórze

Ks. bp Juliusz Bieniek - na cmentarzu w Wysokiej koło Olesna. Biskup pomocniczy katowicki 1937-1978, niezłomny sługa kościoła, "pogromca" komunistycznych sługusów.

~Mariusz~

Ks. Wajda, pochowany w Kielczy...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3