Zapora w Otmuchowie już nie będzie zabijać ryb. Ma w tym pomóc elektronika

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Elektroniczne urządzenia za 1,5 miliona złotych będą płoszyć ryby przed budowlą zrzutową zapory w Otmuchowie. Wędkarze mogą odetchnąć. To będzie koniec masakry ryb, wciąganych do zapory.

Bardzo mocno, od wielu lat postulowaliśmy, aby takie urządzenia zainstalować na zaporze w Otmuchowie. Wreszcie się doczekaliśmy – komentuje Adam Podgórny, ichtiolog z opolskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego. – Takie urządzenia są obecnie powszechnie zakładane na nowych, dużych budowlach piętrzących wody. Są skuteczne, choć może nie w 100 procentach. Mam nadzieję, że w Otmuchowie też przyniesie efekty.

Zaporę wodną w Otmuchowie zbudowano 90 lat temu. Pod budynkiem elektrowni wodnej znajdują się podziemne kanały zrzutowe upustów dennych, którymi w razie potrzeby wypuszcza się ze sztucznego zbiornika nadmiar wody. Dotychczas kanały nie były zabezpieczone. Ryby, gromadzące się przy elektrowni wodnej, przy otwieraniu dennych upustów były wciągane przez silny nurt wody do środka podziemnych tuneli i ginęły tam z powodu mechanicznych uszkodzeń o ściany tunelu. Wędkarze w ostatnich latach kilkakrotnie zbierali z rzeki poniżej zapory dziesiątki martwych ryb, a potem domagali się do zarządcy zbiornika pokrycia szkód.

Już niebawem przed otwarciem upustów dennych personel zapory będzie uruchamiał elektroniczny system wypłaszania ryb z samych kanałów, ale też z sąsiedztwa zapory. Urządzenia będą pracować automatycznie, podzielone na trzy strefy oddziaływania. Ryby będą stopniowo wypłaszane coraz dalej kanałów, a z ostatniej strefy będą wypłaszane przez cały czas otwarcia kanałów dennych.

- Urządzenie powoduje wypłoszenie ryb i innych organizmów żywych z miejsc dla nich niebezpiecznych, przy wykorzystaniu niegroźnych impulsów elektrycznych - tłumaczy Patryk Bałajewicz z Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej Wód Polskich we Wrocławiu. - Zadaniem tego systemu jest ograniczenie do minimum możliwości wciągania ryb przez przepływającą wodę do upustów po ich otwarciu.

Koszt całego urządzenia z instalacją to prawie 1,5 miliona złotych. Jego zamontowanie na potężnym i głębokim zbiorniku wodnym, to spore wyzwanie techniczne, ale urządzenie ma być gotowe już na początku przyszłego roku. Podobne systemy wypłaszania funkcjonują od kilku lat na zbiorniku wodnym w Nysie oraz na wlocie do przepławki dla ryb na jazie nr 2, na rzece Nysie Kłodzkiej w centrum Nysy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska