Zarasta plac Św. Sebastiana w Opolu

Artur  Janowski
Artur Janowski
Wieczorami zbierają się tu dziwne typy i piją alkohol. Te krzaki służą im za ubikację, a przecież jesteśmy jakieś 150 metrów od ratusza - żalą się mieszkańcy.

Krzewy, które miały być ozdobą tego miejsca, dziś są jego przekleństwem.

- Rozrosły się tak, że idąc jedną stroną placu, nie widzi się drugiej - mówi Krystyna Pendyk, mieszkanka pobliskiej kamienicy.

Mieszkańcy placu podkreślają, że nie byłoby sprawy, gdyby miasto dbało o zieleń.

O sprawie informuje portal MM Opole

Co na tę sytuację ratusz? - czytaj we wtorek w papierowym wydaniu Nowej Trybuny Opolskiej.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dok
A po co w Opolu robi sie zielone miejsca ktore tylko wstyd przynoszą temu miastu.Zieleniec na Placu Wolnosci jest gorszy od pastwiska.Przy ulicach robi sie skrawki zieleni po co?Skoro rosną tam tylko chwasty.
~marc~
To było do przewidzenia.Firma Dudzik nie majaca pojecia o specjalistycznych pracach izolacyjnych spartoliła robotę zamiast zlecic te prace specjalistycznej firmie.To samo zrobił Polbau na Muzeum już łata swoja robotę.Wilgoc wali a gwarancja leci.
d
dzej31
A na Placu Daszynskiego wyremontowana fontanna sie sypie - tynk odpada w czesci zakrytej woda, fontanna dalej nie dziala, woda jest tak brudna ze z bliska az przykro patrzec, a cala fontanna jest obsrana przez golebie - moze jakies ultradzwiekowe odstraszacze ??
Dodaj ogłoszenie