Zarzuty dla rodziców trzyletniego Oliwera

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Do 5 lat więzienia grozi rodzicom chłopca, który w sobotę wypadł przez okno kamienicy w Grodkowie. Przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia. Prokurator wystąpi do sądu o pozbawienie ich władzy rodzicielskiej.

W poniedziałek rodzice chłopca zostali doprowadzeni do prokuratury i przesłuchani. - Przedstawiony został im zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia - mówi Sebastian Litwin, zastępca prokuratora rejonowego w Nysie. - Przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia.

Parze grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Zastosowano wobec nich dozór policyjny. Wrócą dziś do domu, ale cztery razy w tygodniu muszą zgłaszać się na policję.

Prokurator wystąpi do sądu o pozbawienie ich władzy rodzicielskiej.

Trzyletni Oliwer od soboty przebywa na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii dzieci w Wojewódzkim Centrum Medycznym w Opolu.

- Stan dziecka jest ciężki, ale stabilny - mówi dr Marek Ziębiński, zastępca ordynatora oddziału. - Chłopiec doznał urazu wielonarządowego, co oznacza, że uszkodzone zostały przynajmniej trzy ważne dla życia narządy. Dziecko miało wykonany zabieg ortopedyczny i tylko tyle mogę powiedzieć.
- Ta kobieta była dobrą matką. Żyli skromnie, ale starała się jak mogła - mówi Agnieszka Pelc z Ośrodka Pomocy Społecznej w Grodkowie. - Widziałam ich w czwartek, czyli dwa dni przed tym zdarzeniem. Uśmiechnięci spacerowali po mieście. Dziecko było czyste i zadbane. Nigdy nie dostaliśmy nawet anonimowego sygnału, że może się tam dziać coś niedobrego.

Dramat rozegrał się w kamienicy przy ul. Sienkiewicza w Grodkowie w sobotę wieczorem. Trzyletni chłopiec wypadł przez okno kuchenne mieszkania na trzecim piętrze. Leżącego na chodniku przed budynkiem chłopca zauważyła sąsiadka. 39-letnia matka i 46-letni ojciec w chwili zdarzenia byli pijani. W wydychanym powietrzu mieli ponad dwa promile alkoholu.

Rodzina była pod opieką kuratora. Z pomocy społecznej korzystała, ale sporadycznie.

- Matka miała pracę dorywczą, starała się udowadniać, że potrafi zadbać o dziecko. Spotykała się zarówno z kuratorem, jak i pracownikiem socjalnym i oni też nie zauważyli, żeby spożywała alkohol - mówi Agnieszka Pelc. - Zresztą starsze rodzeństwo chłopca, które przebywa w domu dziecka, przyjeżdżało do domu na wszystkie weekendy i święta. Gdyby tam się źle działo, pewnie nikt by się na to nie zgodził.

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maria
Pisanie komentarzy to strata czasu w ten sposob problemu sie nie rozwiąze i dziecku juz nie pomoze!wszyscy ktorzy kochaja dzieci czy to swoje czy obce powinni napisac do Rzecznika Praw Dziecka opisac sytuacje jaka miała miejsce i to bedzie pomoc!Rzecznik przeprowadzi kontrole i moze sprawiedliwosci stanie sie za dość!
a
adam

żmije , to dosc ostre słowo,ale kazdy rodizc pilnuje swe dziecko a nie  pic by zapomniec ze sie upic , czy  ci ludzie  mieli swiadmosc ze mieli dziecko które potrzebowąło  OPIEKI? !! TRAGEDIA TO JEST DLA DZIECKA  BO JUZ BĘDZIE KALEKĄ!!  niestety  za głupote rodziców to dziecko będzie cierpiec !!! kiedys niech im tym samym podziekuje, a jesli  rodzice nie radza sobie  to sa instytucje  pomocy społecznej , PCPR  to tak ciezko isc?!! ALE LEPIEJ  PIC I NIE PRZEJMOWAC SIE CZY DZIECKO GŁODNE ,MOKRE, PO CO DBAC O DZIECKO  ,to zwierzeta lepiej  zajmuja sie swoimi   potomkami  niz niektórzy ludzie , tragedia z 3 pietra ,!!!

A
Anna
Dzieje się tak bo oczywiście wizyty jak i kuratora tak i opieki społecznej są zapowiadane, więc jak taka rodzina się przygotuje na wizytę pacownika socjalnego bądź kuratora no to gdzie tu jest sens tego wszystkigo................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
D
Dhl
W dniu 02.05.2016 o 23:17, Gość napisał:

 wiecie co jest najlepsze w tym samym bloku ,a nawetajlepiej klatce mieszka policjant dość wysoki rangą i pracuje w tutejszym komisariacie . No cóż kto by się tym przejmował najlepiej zamknąć drzwi i nic nie słyszeć a patologia niech się dalej bawi za pieniądze podatników .

 


 wiecie co jest najlepsze w tym samym bloku ,a nawetajlepiej klatce mieszka policjant dość wysoki rangą i pracuje w tutejszym komisariacie . No cóż kto by się tym przejmował najlepiej zamknąć drzwi i nic nie słyszeć a patologia niech się dalej bawi za pieniądze podatników .

ale on w tym czasie bawił się pieskiem i gotował słuchając muzyki,uczył się przepisów prawa jakiej wysokości dać mandat za wykroczenie itp.

s
stolrotka16
Żmije....macie w sobie tyle jadu!!! Stało się, Ewa ma problem z alkoho to fakt,nie wiecie co tak naprawdę czuję jako matka. ..może lepiej się upić i nie myśleć w jej przypadku. Faktem jest ze ktoś tu zawinił i to nie tylko Ona...Oby dziecko doszło do pełni zdrowia, karę juz dostala,najwyższą! !! Straciła dziecko , któremu starała się być dobra mama, podzielam zdanie pani z O.P.S
M
Mama
Tu chodzi o 3 letniego bezbronnego chłopca ktory zdany jest na nas dorosłych!niby rodzina była otoczona opieką,nadzorem kuratora rodzinnego,opieki spolecznej ludzie to jakaś paranoja dziecko wypadło z okna leży w cieżkim stanie w szpitalu gazety piszą i co z tego jak i tak sprawa ucichnie i nikt za to nie poniesie odpowiednich konsekwencji!przykre bardzo
G
Gość

 wiecie co jest najlepsze w tym samym bloku ,a nawetajlepiej klatce mieszka policjant dość wysoki rangą i pracuje w tutejszym komisariacie . No cóż kto by się tym przejmował najlepiej zamknąć drzwi i nic nie słyszeć a patologia niech się dalej bawi za pieniądze podatników .

 

i
iwona

jak zwykle opieka społeczna umywa ręce.Dobrze wiadomo jak wygląda praca nie jednego pracownika społecznego. "Odbębniają" swoje godziny- zero empatii i klapki na oczach,w uszach korki

G
Gość

a dzisiaj po powrocie z pierdla kolo 15 na własne oczy widziałam ją z gachem u borta na sienkiewicza jak lezli z piwem do domu , okazala skruche , tak twierdzi prokurator ;może i tak bo w pierdlu chce się pić wierzcie mi jak podejdzie mi pod rękę na ulicy dostanie szmacisko w ryj tak dla zasady

 

r
rzeźnik
powiesić qooorwiszcze na haku rzeźnickim za piździorę a alfonsa za jaja na drzewie
g
gość

Własnie kurator nie widział nic złego w tej rodzinie ,ani opieka ,a czworo dzieci czemu im zabrali ,sasiedzi zgłąszali wzywali policje to co z palca se wysschali,nawet z wózkim chodziłą podpita chodziła po rynku ale zeby opieka widziałą jaka to dobra mama opiekuje sie dzieckiem a po 15 libacje

M
Mama
Była dobrą matką tak twierdzi opieka?to dlaczego opieka i pani kurtor odebrali im dzieci i umieścili w domu dziecka?dlaczego 3 letni Oliwier wypadł z okna?dlaczego sasiedzi anonimowo dzwonili na policje zgłaszając,że odbywają sie tam libacje alkoholowe?
A
Ania

Pracownicy opieki społecznej twierdzą, że była dobrą matką, a sąsiedzi potwierdzili, że istniał w tej rodzinie problem nadmiaru alkoholu. Nie bez powodu tamte dzieci zostały odebrane, szkoda tylko najmłodszego... Oby wrócił do zdrowia.

c
co
Serio? Gdyby tam źle się nie działo, to nie zabraliby im tej czwórki dzieci!!!
Dodaj ogłoszenie