Zbiórki, mundurki, tropy. Co robią zuchy? Rozmawiamy z instruktorką zuchową Magdaleną Kostecką

Małgorzata Meszczyńska
Małgorzata Meszczyńska
Zuchowanie to poznawanie świata przez zabawę. I dobrowolność. W gromadzie zuchowej nikt nic nie musi - podkreśla Magdalena Kostecka, instruktorka zuchowa.
Zuchowanie to poznawanie świata przez zabawę. I dobrowolność. W gromadzie zuchowej nikt nic nie musi - podkreśla Magdalena Kostecka, instruktorka zuchowa. Fot. JOHN / ZHP
Zuchowe gromady znów na topie. Najmłodsi coraz chętniej garną się do harcerstwa. Na czym polega zuchowanie? Rodzice doceniają dziecięcą aktywność z dala od komputera, a zuchy... zbierają tropy i zdobywają sprawności. I co najważniejsze, uczą się i poznają świat przez zabawę. To atrakcyjne wsparcie w wychowaniu i edukacji dziecka. Rozmowa z Magdaleną Kostecką, harcmistrzynią i instruktorką zuchową.

Strefa Edukacji: Co robią zuchy w szkole? Zbiórki, mundurki, sprawności - czy zuchowanie jest dla dzieci atrakcyjne?
Magdalena Kostecka: Zuchowanie - to jest sedno całego tematu. Czyli zabawa w kogoś lub coś. Coś, co jest naturalną rzeczą dla dzieci w wieku 6-10 lat. Poznawanie otaczającego świata przez zabawę. Reszta czyli mundurki, tropy, sprawności, to są instrumenty do dobrej zabawy właśnie. Trzeba to podkreślić. Zuchy to nie jest dodatkowa lekcja w szkole, tu dzieci się nie uczą jak podczas zajęć z nauczycielem. Choć właśnie dla komfortu dzieci i rodziców, "zuchówki", czyli miejsca na zbiórki zlokalizowane są najczęściej w podstawówkach. Tu oczywiście ukłon w stronę życzliwych dyrekcji szkół.

Brzmi znakomicie. Czy taka zabawa jest dla każdego?
Nie, zuchy nie są dla każdego. Bo każdy jest inny. Nie każde dziecko odnajdzie się w gromadzie i złapie bakcyla. To całkowicie normalne. Ale na pewno każde dziecko powinno zobaczyć, co robią zuchy. A robią naprawdę różne rzeczy i każdy ma szansę odnaleźć tam coś dla siebie. Co nie znaczy, że każde dziecko musi być zuchem. Najlepsze jest to, że w gromadzie zuchowej nikt nic nie musi.

Jak wygląda organizacja zuchowej gromady? Kto się tym zajmuje i jakie obowiązują zasady?
Gromada, by działać, musi mieć roczny plan pracy, który jest sprawdzany przez specjalistę w hufcu. Dodatkowo czuwa on nad pracą gromady na bieżąco. Zgodę na to, by dziecko mogło być zuchem, musi wyrazić rodzic lub prawny opiekun. Tak więc drużynowy to osoba, która mimo młodego wieku, jest przygotowana do pełnienia tej funkcji.

Zuchy to maluchy od zerówki do 3 klasy podstawówki, czyli taka miniwersja harcerzy. Powiedzmy więcej o tym, kto zajmuje się zuchami. Jak wygląda przygotowanie drużynowego do opieki nad dziećmi?
Zuchowa zabawa to podstawa jej działania. Ale prowadzenie gromady przez drużynową czy drużynowego, zabawą już nie jest. Od strony organizacyjnej, drużynowym może być osoba, która ukończyła dwa specjalistyczne szkolenia. Jedno ogólne, na którym poznaje się zasady organizacyjne, metodę harcerską, prawne aspekty dotyczące między innymi bezpieczeństwa, rozwój dziecka. Drugie szkolenie dotyczy tylko metodyki zuchowej, czyli tego jak organizować zbiórki, planować pracę gromady i realizować tropy. Każdy z kursów to trzy weekendowe biwaki, czyli łącznie prawie 100 godzin zajęć. Szkolenia też mają określone odgórnie zagadnienia, czyli standardy. I osoby, które mogą takie szkolenia organizować, również muszą ukończyć specjalne kursy.

Zatem rodzic może być spokojny, że oddaje pociechę pod opiekę fachowcom.
Oczywiście. Drużynowy zuchowy, to osoba która ma wiedzę i umiejętności do zajmowania się dziećmi. Nie jest to przypadkowa osoba z ulicy.

Skupmy się na samych zuchach. Dla kogo jest ta zabawa?
Zuchem może zostać każde dziecko pod warunkiem, że ma od 6 do 10 lat i chce nim zostać. Nikt nikogo na siłę do zuchowania nie zaciągnie. No i rodzic musi wyrazić zgodę na piśmie. Jeszcze tylko składki miesięczne i zaczyna się zabawa.

Spotkałam się z opinią, że gromady zuchowe, to takie małe formacje mundurowe, które wtłaczają dzieciaki w sztywne ramy.
Zuchowanie to przede wszystkim wspaniała przygoda. Ja się nie spotkałam z takimi określeniami. Fakt, są mundurki, ale w kompletnie innym celu. Dla zucha mundur, to przede wszystkim miejsce, gdzie mama albo tata przyszywają znaczki sprawności i tropów. Dla nas, instruktorów zuchowych, mundur zucha to oznaka przynależności do organizacji, to miejsce gdzie nosimy chustę naszej gromady. Jest to też w pewnym sensie narzędzie do pracy z zuchami. Bo zuch musi pamiętać, by ten mundur założyć na zbiórkę, musi zapiąć guziki i zawiązać chustę. Tu nie ma nic militarnego.

Nie wiem też, o jakie sztywne ramy może chodzić. Mamy zasady, mamy Prawo Zucha, które określa to, jakie mają być zuchy, jak postępować. To zbiór uniwersalnych zasad opartych na życzliwości. Ale tak samo w szkole jest statut, regulamin i różne zasady np. klasowe. Osoby wierzące kierują się dekalogiem. Więc działając według jasnych zasad, nic nadzwyczajnego w gromadzie zuchowej nie wprowadzamy. Poza tym w metodzie harcerskiej, która jest postawą działania każdej jednostki, jest dobrowolność. Zuch, jeśli nie chce czegoś robić, to nie musi.

Czy to prawda, że pozwalając dziecku na zuchowanie, mamy właściwie gwarancję, że nie wychowamy sobie maminsynka?
Zuchowa metodyka to zabawa w kogoś lub coś. To poznawanie świata przez zabawę. Czyli w atrakcyjny i bezpieczny dla dzieci sposób. Dzieci naturalnie się bawią. W sklep, lekarza, policjantów, detektywów, w szkole, w dom itd. w gromadzie robią to realizując tropy, czyli ciągi zbiórek o określonej tematyce. Bawiąc się np. w aktorów poznają specyfikę tego zawodu, poznają teatr. Ja z moimi zuchami byłam na spektaklu, czyli zuchy miały okazję zobaczyć teatr od środka, poznać zasady tam panujące. Zobaczyć aktorów i jednocześnie dobrze się bawić. Innym razem robiliśmy dobre uczynki, pomagaliśmy zbierając karmę dla kotów że schroniska lub dokarmiając ptaki.

Każdy taki trop - czy to bajkowy, zawodowy, sportowy, artystyczny lub przyrodniczy - ma rozpisany program, czyli co należy zrobić, aby go zdobyć. Tak samo sprawności, które zdobywa zuch mają określone zadania. Tym zajmują się osoby, które niejednokrotnie mają wykształcenie pedagogiczne, psychologiczne lub nawet medyczne, albo wykonują określony zawód. Więc to też nie jest zostawione przypadkowi i rodzic może spać spokojnie.

Już mnie to zaciekawiło: czym są zuchowe tropy? Czy to odpowiedniki harcerskich sprawności?
Zuchowe tropy to zupełnie coś innego niż harcerskie sprawności. Harcerze też mają swoje tropy. Trop to ciąg kilku zbiórek o jednej tematyce, podczas których zuchy bawią się poznając jakiś zawód, poznając postaci z konkretnej bajki i przeżywając z nimi przygody. Często tropy, szczególnie zawodowe, to początek planowania swojej przyszłości przez zuchy. Lub też odkrywanie nowych zainteresowań.

Takie tropy też są zdobywane na biwakach, czyli weekendowych wyjazdach z gromadą. I tu dochodzi samodzielne nocowanie poza domem, bez rodziców. To coś, czego dzieci w tym wieku w szkole nie robią. Szkolne wycieczki są jednodniowe. Tymczasem właśnie dzięki biwakom niesamowicie rozwija się samodzielność dzieci. Dodatkowym bonusem jest opiekuńczość starszych dzieci względem młodszych. Zuchy w trzeciej klasie, jak starsze rodzeństwo, potrafią się zaopiekować dziećmi 7-letnimi. To jest wspaniałe obserwować tę ich bezinteresowność i troskę. W ten sposób zawiązują się wspaniałe przyjaźnie.

Zdarzyły mi się wielokrotnie sytuacje, kiedy po biwaku czy kolonii zuchowej, przychodził do mnie rodzic i mówił, że jest w szoku, jak bardzo jego dziecko stało się samodzielne.

A co, gdy już dziecko z zuchowania wyrośnie? Naturalną koleją rzeczy jest harcerstwo?
Ależ zuchy również już należą do harcerstwa. Czyli do Związku Harcerstwa Polskiego. Gromady zuchowe i drużyny harcerskie to jedna organizacja, więc zuch który ma 10 lat i jest w 4 klasie, przechodząc do drużyny harcerskiej, nadal jest członkiem ZHP. Dalej ma szansę zdobywać sprawności realizować tropy, tylko w sposób dostosowany do jego wieku. Zabawa będzie dla niego dziecinna i już nie pomoże mu się dalej rozwijać.

Magdalena Kostecka - instruktorka zuchowa, fizjoterapeutka, oligofrenopedagog, terapeutka integracji sensorycznej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wystawa "Biczowani" w galerii ORAC

Materiał oryginalny: Zbiórki, mundurki, tropy. Co robią zuchy? Rozmawiamy z instruktorką zuchową Magdaleną Kostecką - Strefa Edukacji

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie