Zbrodnie UPA - szokująca wystawa

reprodukcja: Daniel Polak
Sto rysunków pokazuje najbardziej wyrafinowane sposoby zabijania. reprodukcja: Daniel Polak
Drastyczne rysunki przedstawiające ludobójstwo ludności polskiej dokonane przez UPA można oglądać na wystawie w Kędzierzynie-Koźlu.

Kilkuletni chłopczyk wbity na pal, jeden z żołnierzy rozrywa niemowlę na pół, a inny zakopuje maluszka żywcem w ziemi. Takie obrazki można od kilku dni oglądać w domu kultury przy ulicy Skarbowej w Kędzierzynie-Koźlu.

- Kiedy na to spojrzałam, ciarki przeszły mi po plecach, po kilku sekundach zrezygnowałam z dalszego oglądania - mówi Jadwiga Jaskuła z Kędzierzyna-Koźla. - Patrzeć na to mogą tylko ludzie o naprawdę mocnych nerwach. Ja nie dałam rady.

Wystawę "Ludobójstwo ludności polskiej na Kresach Południowo-Wschodnich II RP dokonane przez organizacje ukraińskich nacjonalistów i tzw. Ukraińską Powstańczą Armię w latach 1939-1947" zorganizowało Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich z Kędzierzyna-Koźla. Prezentację uzupełniają informacje o tym, kim byli oprawcy Polaków. Sto rysunków pokazuje najbardziej wyrafinowane sposoby zabijania. Wielu ludzi zadaje sobie pytanie: po co?
- Na tych obrazach nie ma ani odrobiny przesady - mówi Witold Listowski, prezes towarzystwa. - Pokazaliśmy tylko 100 z 380 metod zabijania, jakie stosowali na polskiej ludności bandyci z UPA.

Bo zaczną nam wyciągać zbrodnie

Listowski tłumaczy, że jednym z powodów, dla których zdecydował się na zorganizowanie tej wystawy, jest fakt, że na Ukrainie coraz częściej dochodzi do gloryfikowania dawnych przywódców UPA. Mordercom stawiane są dziś pomniki.

- Polacy także dokonywali mordów na Ukraińcach, oczywiście w dużo mniejszej skali, ale jednak. Jest niebezpieczeństwo, że zamiast szukać pojednania między narodami, nasi sąsiedzi zaczną wyciągać nasze winy i organizować podobne wystawy - obawia się Henryk Wujec, opozycjonista w czasach PRL, a teraz przewodniczący Forum Polsko-Ukraińskiego.

Wujec, który m.in. angażował się w poparcie Polaków dla pomarańczowej rewolucji na Ukrainie, uważa, że takie działania mogą tylko popsuć stosunki polsko-ukraińskie.

- Ta wystawa przypomina mi trochę zachowanie komunistycznych władz Polski w 1965 roku, gdy biskupi polscy na czele z prymasem Stefanem Wyszyńskim i kardynałem napisali do biskupów niemieckich "Wybaczamy i prosimy o przebaczenie" - zauważa Henryk Wujec. - Nie podobało się to władzy, która rozwieszała w wielu polskich miastach plakaty z tym samym hasłem na tle makabrycznych zdjęć Polaków zabitych przez Niemców. Miało to w ludziach na nowo pobudzić nienawiść. Komuniści nie czuli wtedy ducha pojednania, którego czuł katolicki kościół, chociaż minęło dopiero 20 lat od wojny.

Henryk Wujec podkreśla, że takie wystawy dają zadowolenie tym, których osobiście dotknęła ta tragedia. Ale niczemu innemu nie służą.

- Zamiast niej należałoby zrobić konferencję historyczną, w której naukowcy przedstawiliby historyczne fakty. Zamiast pokazywania tylko tego, co się stało, warto dyskutować na temat "dlaczego tak się stało" - przekonuje. -Trzeba wyjaśniać, że jedną z przyczyn mordów na Polakach był fakt, że przed wojną na tamtych terenach była prowadzona polityka antyukraińska. Ten fakt często się pomija przy dyskusjach na temat rzezi wołyńskiej czy pogromów w Galicji Wschodniej.

Rosjan powiesili za nogi

Sto rysunków pokazuje najbardziej wyrafinowane sposoby zabijania.
(fot. reprodukcja: Daniel Polak)

Ci, którzy widzieli rzeź Polaków, uważają jednak, że ludziom trzeba wprost pokazywać, jakie piekło przeżyli ludzie na Wschodzie. Marian Łoziński z Głubczyc w czasie wojny był żołnierzem polskich oddziałów samoobrony, które walczyły z bandami UPA. Widział wiele zmasakrowanych trupów.

- Nigdy nie zapomnę pierwszego - mówi Łoziński. - W wiosce Paryszcze mieszkały dwie polskie rodziny. Reszta to byli sami Ukraińcy. Dostaliśmy meldunek, że Polacy zostali wymordowani przez sąsiadów, a w lesie, obok wsi, leży ciało kobiety z obciętymi piersiami. Na początku nie uwierzyłem.

Poszedł jednak we wskazane miejsce i znalazł ciało. Było okaleczone dokładnie tak, jak podano w meldunku. Później okaleczone trupy oglądał jeszcze wiele razy.
Majdan Górny, leżący na terenie dzisiejszej Lubelszczyzny, zamieszkiwali Ukraińcy, a przylegającą do niego kolonię - Polacy.

- Pewnej nocy dostaliśmy informację, że "coś będzie się działo". Sygnał okazał się prawdziwy. Ukraińcy przyszli z bronią, z budynków wypuścili tylko bydło, a ludzi zamknęli wewnątrz. Podpalili około 50 domów. Ci, którzy w nich zostali, spłonęli żywcem - wspomina Łoziński.

Po ataku na kolonię pan Marian wraz z innymi osobami, którym udało się uciec z pogromu, wrócił do spalonych domów.

- Z popiołów wygrzebywaliśmy tylko ludzkie korpusy. Później widziałem jeszcze ciała powieszonych na płotach Polaków, szczątki osób rozerwanych końmi i inne okropności.

Nie wszyscy byli sadystami

Ukraińców z UPA zapamiętał jako zwyrodniałych morderców. Choć od tamtych czasów minęło już ponad 60 lat, wciąż z przerażeniem opowiada historię dwóch rosyjskich żołdaków, którzy poszli do jednej z ukraińskich wsi.

Kiedy przez kilka godzin nie wracali, ich kompani poszli sprawdzić, co się stało. Znaleźli kolegów powieszonych za nogi. Podobno konali tak przez wiele godzin w okrutnych mękach.

- W czasie tej rzezi ujawnili się sadyści, którzy dali upust swoim najgorszym instynktom, ale to nie oznacza, że wszyscy Ukraińcy tacy byli - tłumaczy dr Grzegorz Motyka z Polskiej Akademii Nauk.

Dr Motyka jest znawcą historii stosunków polsko-ukraińskich. - Wydarzenia, które miały miejsce na Wołyniu i w Galicji Wchodniej to bez wątpienia jeden z najkrwawszych polskich epizodów drugiej wojny światowej i powinien być pamiętany. Spór może dotyczyć jedynie tego, w jaki sposób należy pielęgnować tę pamięć. Według mnie, skupianie się tylko i wyłącznie na tym, by pokazane obrazy były jak najbardziej drastyczne, nie ma sensu.

Historyk PAN przyznaje, że takie wystawy jak ta w Kędzierzynie-Koźlu utrudniają zrozumienie tamtej historii.

To zdjęcie zszokowało mnie najbardziej

- Przede wszystkim one nie wyjaśniają, dlaczego do tego doszło - uważa dr Motyka. - Gdy pracowałem w IPN-ie, przygotowaliśmy w 2002 roku wystawę "Polacy-Ukraińcy 1939-47". Wówczas też zastanawialiśmy się, jak przedstawić te zbrodnie.

Wyszliśmy z założenia, że trzeba pokazać ciała niektórych ofiar i wybrać trochę drastycznych zdjęć, ale staraliśmy się nie pokazywać zmasakrowanych zwłok. I okazało się, że na mnie i wielu moich kolegach największe wrażenie zrobiło rodzinne zdjęcie wielodzietnej rodziny z jednej z wsi na Wołyniu.

Było zrobione w którąś słoneczną niedzielę, jeszcze przed wojną. Matka, ojciec i sześcioro dzieci uśmiechali się na fotografii. A pod spodem był podpis, że nikt z tej rodziny nie przeżył rzezi latem 1943 roku. To było o wiele bardziej wymowne niż ilustracja zmasakrowanych zwłok. Do dziś mam przed oczami zdjęcie tej rodziny.
Dr Motyka podkreśla, że jest to najdłużej krążąca po polskich miastach wystawa, jaką kiedykolwiek przygotował IPN.

- Kiedy Niemcy rozstrzelali pod teatrem w Stanisławowie kilkudziesięciu Ukraińców, którzy chcieli wzniecić powstanie, myśleli, że Polacy będą się z tego cieszyć. Nikt się nie cieszył - opowiada Marian Łoziński. - Taka była między nami a Ukraińcami różnica. Dlatego prawda o tym, co działo się w tamtych czasach, musi być pokazywana wprost.

Wideo

Komentarze 42

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Brzeszczot

Ty trollu rosyjski piszesz jakby sowieckie gnidy zabiły tylko w Katyniu a pomijasz bestialskie mordowanie Polaków wraz z torturami już od operacji polskiej czyli jeszcze przed wojną.

R
Roman

Mój dziadek jeździł po wojnie w Bieszczady zwalczać UPA. Straszne rzeczy się tam działy.

R
Roman

Obecna propaganda potępia Rosjan jako naród za wymordowanie 25 tyś Polaków w kKatyniu na rozkaz JEDNEGO człowieka i całkowicie zapomina o wymordowaniu 200 tyś Polaków przez Ukraińców bez niczyjego rozkazu...

Ł
Ł

Dokładnie, - bestie sadysci.Ale teraz ten przeklęty naród cierpieć będzie wieczne męki za grzechy swoich przodków. Semper Fidelis Polonia Gloria !

Z
Zżarte serce
Autor widocznie nie rozumie słowa ,,żołnierz,, pisząc tak o ukraińskim bandycie. Upowcy to nie byli żołnierze, to byli okrutni sadystyczni i tchórzliwi mordercy , odważni tylko wobec bezbronnych kobiet i dzieci. To nawet nie byli ludzie, tylko opętane żądzą mordu bestie, przypuszczalnie nawet pożerali organy wewnętrzne wyrwane jeszcze żyjącym ofiarom.
Ostatnie zdanie świadczy o twojej głębokiej depresji . Może by tak poszukać dobrego psychiatry ???
G
Gość

Autor widocznie nie rozumie słowa ,,żołnierz,, pisząc tak o ukraińskim bandycie. Upowcy to nie byli żołnierze, to byli okrutni sadystyczni i tchórzliwi mordercy , odważni tylko wobec bezbronnych kobiet i dzieci. To nawet nie byli ludzie, tylko opętane żądzą mordu bestie, przypuszczalnie nawet pożerali organy wewnętrzne wyrwane jeszcze żyjącym ofiarom.

J
Jack

Do wpisu powyzej,nie jakis ,Jedwabiec tylko Jedwabne,i bylo takich przypadkow bardzo niewiele,poza tym ktos moglby pomyslec o tym ilu polskich zydow uratowali od zaglady polacy narazajac zycie swoje i swoich rodzina co do UPA to oni jeszcze dlugo po wojnie w bieszczadach poploch siali,straszni przestepcy...

G
Gość

Z czym Sławek do Slavka - z tym Slavko do Sławka !!!

A
Andrzej

Znałem takiego jednego biednego pokrzywdzonego przez akcję "Wisła" . Tylko że jak popił pod wiejskim sklepikiem , to tracił umiar i chwalił się tym swoim kompanom od butelki , jakie to oni w lesie na wigilię 45czy 46 roku urządzili sobie świąteczną choinkę , a składała się ona nie z bombek i innych ozdób ale z ciał małych dzieci ponadziewanych na gałęzie . a za szpic posłużyła im główka małej dziewczynki z długimi włosami . Upominali go nie raz że ma wybujałą fantazje albo że już na starość z tego ochlaju sfiksował do reszty , ale on swoje w kółko powtarzał przy każdej większej libacji. i śmiał się jakie to piękne święta mieli .
Nie wiem czy w to wierzyć .

I
Irma

A co tu analizować. Straszne morderstwa popełniane przez Ukraińców na sąsiadach Polakach niczym nie można wytłumaczyć. To było ohydne ludobójstwo na niewinnych ludziach. Nic tego nie usprawiedliwia. Żydzi potrafili uświadomić światu czym był holokaust a my Polacy udajemy, że zbrodnie UPA to niby nic.

F
Fedia

Moze,tak przeanalizowac Historie od czasow B.Chmielnickiego do Lwowa-1908r..

e
eon
Akcja powoduje reakcję . Czy Polacy byli na Ukrainie przykładnymi współobywatelami i respektowali prawa Ukraińców ? Może po prostu przesadzali z polskością na Ukrainie ?

LOL Ty to na poważnie?
I
Irma
Akcja powoduje reakcję . Czy Polacy byli na Ukrainie przykładnymi współobywatelami i respektowali prawa Ukraińców ? Może po prostu przesadzali z polskością na Ukrainie ?

Czyżby ?.
Czy dlatego trzeba było obcinać Polakom nosy ?
Czy dlatego trzeba było łopatami zaijać dzieci, dorosłych i starców ?
Czy dlatego Ukraińcom sprawiało przyjemność mordowanie ludzi w tak okrótny sposób ?

Pomyśl Cysorzu.
C
Cysorz
Dla przykładu, wymienię - na życzenie - niektóre przypadki stosowanych - przez terrorystów OUN-UPA -w praktyce tortur fizycznych i okrucieństw, wobec mężczyzn, kobiet i dzieci narodowości polskiej, jakie stwierdziłem w wyniku wieloletnich niezależnych prac badawczych:
1. Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki gtowy.
2. Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).
3. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy.
4. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czoło.
5. Wyrzynanie na czole "orła".
6. Wbijanie bagnetu w skroń głowy.
7. Wyłupywanie jednego oka.
8. Wybieranie dwoje oczu.
9. Obcinanie nosa.
10. Obcinanie jednego ucha.
12.Obrzynanie obydwu uszu.
13. Przebijanie zaostrzonym grubym drutem ucha na wylot drugiego ucha.
14. Obrzynanie warg.
15. Obcinanie języka.
16. Podrzynanie gardła.
17. Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.
18. Podrzynanie gardła i wkładanie do otworu szmaty.
19. Wybijanie zębów.
20. Łamanie szczęki.
21. Rozrywanie ust od ucha do ucha.
22. Kneblowanie ust pakułami przy transporcie jeszcze żywych ofiar.
23. Podcinanie szyi nożem lub sierpem.
24. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
25. Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy.
26. Skręcanie głowy do tyłu.
27. Robienie miazgi z głowy przez wkładanie głowy w ściski zaciskane śrubą.
28. Obcinanie głowy sierpem.
29. Obcinanie głowy kosą.
30. Odrąbywanie głowy siekierą.
31. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
32. Zadawanie ran kłutych w głowie.
33. Cięcie i ściąganie wąskich pasów skóry z pleców.
34. Zadawanie innych ran ciętych na plecach.
35. Zadawanie ciosów bagnetem w plecy.
36. Łamanie kości żeber klatki piersiowej.
37. Zadawanie ciosu nożem lub bagnetem w serce lub okolice serca.
38. Zadawanie ran kłutych nożem lub bagnetem w pierś.
39. Obcinanie kobietom piersi sierpem.
40. Obcinanie kobietom piersi i posypywanie ran solą.
41. Obrzynanie sierpem genitalii ofiarom płci męskiej.
42. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską.
43. Zadawanie ran kłutych brzucha nożem lub bagnetem.
44. Przebijanie brzucha ciężarnej kobiecie bagnetem.
45. Rozcinanie brzucha i wyciąganie jelit na zewnątrz u dorosłych.
46. Rozcinanie brzucha kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce wyjętego płodu, wkładanie np. żywego kota i zaszywanie brzucha.
47. Rozcinanie brzucha i wlewanie do wnętrza wrzątku, gorącej wody.
48. Rozcinanie brzucha i wkładanie do jego wnętrza kamieni oraz wrzucanie do rzeki.
49. Rozcinanie kobietom ciężarnym brzucha i wrzucanie do wnętrza potłuczonego szkła.
50. Wyrywanie żył od pachwy, aż do stóp.
51. Wkładanie kobietom do pochwy - vaginy rozżarzonego żelaza.
52. Wkładanie do vaginy szyszek sosny od strony wierzchołka.
53. Wkładanie do vaginy zaostrzonego kołka i przepychanie aż do gardła, na wylot.
54. Rozcinanie kobietom przodu tułowia ogrodniczym scyzorykiem, od vaginy, aż po szyję i pozostawienie wnętrzności na zewnątrz.
55. Wieszanie ofiar za wnętrzności.
56. Wkładanie kobietom do pochwy (vaginy) szklanej butelki i jej rozbicie.
57. Wkładanie do analu szklanej butelki i jej stłuczenie.
58. Rozcinanie brzucha i wsypywanie do wnętrza karmy dla zgłodniałych świń tzw. osypki, który to pokarm wyrywały razem z jelitami i innymi wnętrznościami.
59. Odrąbywanie siekierą jednej ręki.
60. Odrąbywanie siekierą obu rąk.
61. Przebijanie dłoni nożem.
62. Obcinanie palców u ręki nożem.
63. Obcinanie dłoni.
64. Przypalanie wewnętrznej strony dłoni na gorącym blacie kuchni węglowej.
65. Odrąbywanie pięty.
66. Odrąbywanie stopy powyżej kości piętowej.
67. Łamanie kości rąk w kilku miejscach tępym narzędziem.
68. Łamanie kości nóg w kilku miejscach tępym narzędziem.
69. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską, obłożonego z dwóch stron deskami.
70. Przecinanie tułowia na wpół specjalną piłą drewnianą.
71. Obcinanie piłą obie nogi.
72. Posypywanie związanych nóg rozżarzonym węglem.
73. Przybijanie gwoździami rąk do stołu, a stóp do podłogi.
74. Przybijanie w kościele na krzyżu rąk i nóg gwoździami.
75. Zadawanie ciosów siekierą w tył głowy, ofiarom ułożonym uprzednio głową do podłogi.
76. Zadawanie ciosów siekierą na całym tułowiu.
77. Rąbanie siekierą całego tułowia na części.
78. Łamanie na żywo kości nóg i rąk w tzw. kieracie.
79. Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które później wisiało na nim.
80. Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół.
81. Rozpruwanie brzuszka dzieciom.
82. Przybijanie bagnetem małego dziecka do stołu.
83. Wieszanie dziecka płci męskiej za genitalia na klamce drzwi.
84. Łamanie stawów nóg dziecka.
85. Łamanie stawów rąk dziecka.
86. Zaduszenie dziecka przez narzucenie na niego różnych szmat.
87. Wrzucanie do głębinowych studni małych dzieci żywcem.
88. Wrzucanie dziecka w płomienie ognia palącego się budynku.
89. Rozbijanie główki niemowlęcia przez wzięcie go za nóżki i uderzenie o ścianę lub piec.
90. Powieszenie za nogi zakonnika pod amboną w kościele.
91. Wbijanie dziecka na pal.
92. Powieszenie na drzewie kobiety do góry nogami i znęcanie się nad nią przez odcięcie piersi i języka, rozcięcie brzucha i wybranie oczu oraz odcinanie nożami kawałków ciała.
93. Przybijanie gwoździami małego dziecka do drzwi.
94. Wieszanie na drzewie głową do góry.
95. Wieszanie na drzewie nogami do góry.
96. Wieszanie na drzewie nogami do góry i osmalanie głowy od dołu ogniem zapalonego pod głową ogniska.
97. Zrzucanie w dół ze skały.
98. Topienie w rzece.
99. Topienie przez wrzucenie do głębinowej studni.
100. Topienie w studni i narzucanie na ofiarę kamieni.
101. Zadźganie widłami, a potem pieczenie kawałków ciała na ognisku.
102. Wrzucenie dorosłego w płomienie ogniska na polanie leśnej, wokół którego ukraińskie dziewczęta śpiewały i tańczyły przy dźwiękach harmonii.
103. Wbijanie koła do brzucha na wylot i utwierdzanie go w ziemi.
104. Przywiązanie do drzewa człowieka i strzelanie do niego jak do tarczy strzelniczej.
105. Prowadzenie nago lub w bieliźnie na mrozie.
106. Duszenie przez skręcanie namydlonym sznurem zawieszonym na szyi, zwanym arkanem.
107. Wleczenie po ulicy tułowia przy pomocy sznura zaciśniętego na szyi.
108. Przywiązanie nóg kobiety do dwóch drzew oraz rąk ponad głową i rozcinanie brzucha od krocza do piersi.
109. Rozrywanie tułowia przy pomocy łańcuchów.
110. Wleczenie po ziemi przywiązanego do pojazdu konnego.
111. Wleczenie po ulicy matki z trojgiem dzieci, przywiązanych do wozu o zaprzęgu konnym w ten sposób, że jedną nogę matki przywiązano łańcuchem do wozu, a do drugiej nogi matki jedną nogę najstarszego dziecka, a do drugiej nogi najstarszego dziecka przywiązano nogę młodszego dziecka, a do drugiej nogi młodszego dziecka, przywiązano nogę dziecka najmłodszego.
112. Przebicie tułowia na wylot lufą karabinu.
113. Ściskanie ofiary drutem kolczastym.
114. Ściskanie razem dwie ofiary drutem kolczastym.
115. Ściskanie więcej ofiar razem drutem kolczastym.
116. Periodyczne zaciskanie tułowia drutem kolczastym i co kilka godzin polewanie ofiary zimną wodą w celu odzyskania przytomności i odczuwania bólu i cierpienia.
117. Zakopywanie ofiary do ziemi na stojąco po szyję i w takim stanie jej pozostawienie.
118. Zakopywanie żywcem do ziemi po szyję i ścinanie później głowy kosą.
119. Rozrywanie tułowia na wpół przez konie.
120. Rozrywanie tułowia na wpół przez przywiązanie ofiary do dwóch przygiętych drzew i następnie ich uwolnienie.
121. Wrzucanie dorosłych w płomienie ognia palącego się budynku.
122. Podpalanie ofiary oblanej uprzednio naftą.
123. Okładanie ofiary dookoła słomą-snopem i jej podpalenie, czyniąc w ten sposób pochodnię Nerona.
124. Wbijanie noża w plecy i pozostawienie go w ciele ofiary.
125. Wbijanie niemowlęcia na widły i wrzucanie go w płomienie ognia.
126. Wyrzynanie żyletkami skóry z twarzy.
127. Wbijanie dębowych kołków pomiędzy żebra.
128. Wieszanie na kolczastym drucie.
129. Zdzieranie z ciała skóry i zalewanie rany atramentem oraz oblewanie jej wrzącą wodą.
130. Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w me nożami.
131. Wiązanie - skuwanie rąk drutem kolczastym.
132. Zadawanie śmiertelnych uderzeń łopatą.
133. Przybijanie rąk do progu mieszkania.
134. Przebijanie kołami dzieci na wylot.
135. Wleczenie ciała po ziemi, za nogi związane sznurem.
136. Przybijanie małych dzieci dookoła grubego rosnącego drzewa przydrożnego, tworząc w ten sposób tzw. "wianuszki".
(...)
341. Wrzucanie do klozetowego szamba żywych ofiar oraz bicie żelaznym narzędziem po głowie i ciskanie ich w głąb tego szamba.
342. Podwieszanie pod pachy na drzewie w lesie i palenie pod ofiarą gałęzi i chrustu.
343. Wiązanie rąk drutem i zadawanie na całym ciele ran kłutych.
344. Oskalpowanie - ściągnięcie skóry z głowy i twarzy - wraz z wybraniem oczu, obcięciem uszu, przecięciem krtani i wyciągnięciem przez nią języka.
345. Obcięcie genitaliów, wydłubanie oczu i skłucie całego ciała cienkimi igłami.
346. Porąbanie ośmiomiesięcznego dziecka na cztery części.
347. Rozbieranie do naga, związywanie ofiary drutem kolczastym i wpychanie do przerębli pod lód rzeki.
348. Przybicie bagnetem do stołu kilkumiesięcznego dziecka i włożenie mu do ust kawałka niedojedzonego kiszonego ogórka.
349. Duszenie sznurem zakładanym na szyję i zabijanie ciosem noża w serce.
350. Wyrywanie księżom wyznania rzymsko - katolickiego pulsujących serc z piersi, a niekiedy prezentowanie ich widzom i odliczanie na zegarku czasu trwanie agonii.
351. Duszenie drutem kolczastym.
352. Wypruwanie dzieciom wnętrzności i rozwieszanie jelit na ścianie w jakiś nieregularny sposób wraz z kartką wiszącą na gwoździu z napisem w ukraińskim języku: "Polska od morzu do morza!".
353. Przybijanie dzieci do ściany z rozkrzyżowanymi rękami.
354. Wyłamywanie dzieciom stawów rąk i nóg i przybicie martwego dziecka do stołu - na oczach dorosłych osób.
355. Pozbawienie życia dwudziestoma dwoma i więcej ciosami noża.
356. Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w nie nożami.
357. Wiązanie - skuwanie rąk drutem kolczastym.
358. Zadawanie śmiertelnych uderzeń łopatą.
359. Przybijanie rąk do progu mieszkania.
360. Przebijanie kołami dzieci na wylot.

Wymienione wyżej metody tortur i okrucieństw stanowią tylko przykłady i nie obejmują pełnego zbioru, stosowanych przez terrorystów OUN-UPA metod pozbawiania życia - polskich dzieci, kobiet i mężczyzn w męczarniach. Pomysłowość tortur była nagradzana. Sprawcy tortur i okrucieństw - tj. terroryści OUN-UPA - urządzali niekiedy makabryczne sceny, aby drwić i szydzić z ofiar. Na przykład: tułów z obciętymi rękami i nogami oraz obciętą głową ofiary, układali na "siedząco" pod ścianą zewnętrzną domu mieszkalnego, wystawiając je na publiczne "pośmiewisko". Czasami, rozwieszali jelita ofiary na ścianie wewnątrz izby z ukraińskim napisem - "Polska od morza do morza". Częstokroć, po dokonanej rzezi Polaków jeździli banderowcy powozem po wsi śpiewając i wiwatując przy akompaniamencie harmonii. Znany jest również przypadek zamordowania furtiana w kościele i obcięcia mu głowy oraz naigrywania się w ten sposób, że tułów banderowcy podparli z przodu i z tyłu ławką, a do rąk złożonych jak do modlitwy włożyli jego własną głowę. W innym przypadku, odrąbaną głowę ofiary dawali ukraińscy terroryści dzieciom do zabawy - kopania jej jak piłkę. Tortury psychiczne zadawane były na przykład rodzicom zmuszonym do oglądania szczególnie wymyślnych tortur zadawanych ich dzieciom lub dziecku..."
Ks. A.Kubasik wymienia w swojej książce również takie tortury jak choćby: przybijanie niemowląt do ściany z podpisem "polśkij oreł", obdzieranie ludzi ze skóry i posypywanie solą, wbijanie dzieci na kołki w płocie, rozdzieranie dzieci na pół, duszenie drutem kolczastym, zakopywanie żywcem w ziemi lub tylko po szyję tak by można było głowy kosić kosą itd .

Akcja powoduje reakcję . Czy Polacy byli na Ukrainie przykładnymi współobywatelami i respektowali prawa Ukraińców ? Może po prostu przesadzali z polskością na Ukrainie ?
C
Cezary

Henrykowi Wujcowi prawda przeszkadza ? Może zaproponuj własną, alternatywną ? Słuchać tego faceta już nie mogę, jego komentarze powodują u mnie odruch wymiotny.

Dodaj ogłoszenie